Ja też :)
Wersja do druku
Ja też :)
To tak na szybko, przygotowane w warunkach polowych
Załącznik 105040
Tak mi się wydawało :-)
Ładne, u nas takich nie ma :cry:
Hej Batumi, chciałoby się powiedzieć:mrgreen:
nadrobiłem zaległości od początku. zazdroszczę wyprawy do Gruzji. Słyszałem dużo o tym kraju, czytałem bardzo mało:roll:, więc będę często zaglądał, bo z pięknego kraju muszą być piękne zdjęcia.
Gdzie ja nie byłem w tym roku, Kambodża, Wielki Kanion w USA, Emiraty Arabskie, teraz Gruzja. Tony Halik by tego nie wytrzymał:mrgreen:
Spija wino, i nie ma czasu na prezentację fotek.:cry:
Ale to wino piję za przyjaciół z Polski a więc także za Was :-)
(Na pierwszym planie bakłażany faszerowane pastą z orzechów - pycha)
Załącznik 105051
P.S. może ktoś powiększyć te ostatnie dwa obrazki bo z tabletu wchodzą mi tylko miniaturki :-(
Nie, robiłem je całkiem oficjalnie :-) ale w knajpie było ciemno, a XZ-2 w takich warunkach cudów też nie robi
W warunkach polowych wstawię taki drobiazg jako zajawkę że akcenty religijne będą często się wtym wątku pojawiały :-)
Załącznik 105066
To teraz coś świeckiego bo sakralne motywy nie cieszą się powodzeniem :-(
Załącznik 105067
Jan_S - nie obraź się ale w ostatnich wstawkach brak jest jakiejkolwiek narracji, która była wcześniej. Te pojedyncze strzały nie przemawiają do mnie ani jako pojedyncze zdjęcia (widokówki) ani jako całość opowieści.
OK, słuszna uwaga, wszakże trudno w tych warunkach pisać i opowiadać, a te kilka zdjęć to tak dla potrzymania wątku przy życiu. Wkrótce wracam do Kraju i wracam do opowiadania :-)
Te kościelne, a właściwie cerkiewne też są ciekawe, tylko nie wiadomo gdzie klapnięte, co to za miejsce i dlaczego tak daleko od macierzy. :cry: Jakiś opis byłby wskazany.:)
To cerkiewne to klasztor Motsameta niedaleko Kutaisi, będzie więcej zdjęćz tego miejsca. Klasztor jest bardzo uroczo lokowany...
Wracamy po przerwie :)
Po co jechać do tej Gruzji? niewielkiego, stosunkowo biednego kraju na Kaukazie, ze słabą infrastrukturą i dziwnym, niezrozumiałym pismem? Jazon z Argonautami popłynął tam po złote runo ale to zamierzchłe dzieje... więc co sprawia że latające tam kilka razy w tygodniu samoloty z Polski są prawie w całości wypełnione?
Gruzja ma po prostu chyba dużo do zaoferowania. Miłośnicy historii, sztuki i zabytków znajdą tam średniowieczne cerkwie i monastyry...
27.
Załącznik 105355
urocze ruiny...
28.
Załącznik 105356
Majestatyczne twierdze...
29.
Załącznik 105357
Niektóre, tak jak twierdza Rabath odbudowane od podstaw i wyglądające nocą jak zamek z "Baśni 1001 nocy"
30.
Załącznik 105358
Klasą samą dla siebie jest średniowieczne skalne miasto Wardzia
31.
Załącznik 105359
Ale Gruzja znana jest też z przyjemnych i niezatłoczonych plaż w Batumi...
32.
Załącznik 105360
... źródeł mineralnych - w tym tego najsłynniejszego w Borżomi.
33.
Załącznik 105361
Gruzja ma bogatą ofertę dla lubiących góry. Czyż nie pięknie jest obudzić się rano i mieć za oknem taki widok:
34.
Załącznik 105362
... a potem pomaszerować łagodną, trekingową ścieżką w kierunku lodowca...
35.
Załącznik 105363
... albo przejechać się wierzchem na małych ale bardzo dzielnych i silnych kaukaskich konikach?
36.
Załącznik 105364
Gdzie góry i górskie rzeki tam nie może zabraknąć okazji do emocji raftingowych.
37.
Załącznik 105365
A na koniec dnia tradycyjna supra czyli biesiada z toastami wznoszonymi przez tamadę.
38.
Załącznik 105366
(CD rzecz jasna N)
Przy 31. - skalnym mieście - odczułem silny niedosyt, będzie suplement?
no i co to / kto to jest tamada?
to była Gruzja w pigułce, fajne na początek relacji, liczę na rozwinięcie każdego z zapodanych tematów :)
tak, będę się starał poruszone wątki rozwinąć :) ale po kolei :)
ładne jest 35 i 38 - bo lubię jeść:mrgreen:
Brawo Janku, ciągnij tego konia kaukaskiego :mrgreen:
Oj dzieje się, oj dzieje ... :)
Świetne foto, pięknie, krótko i węzłowato opisane ...
Masz we mnie oglądacza.
Pozdrawiam.
Miło czytać takie komentarze :) właśnie skończyłem przygotowywanie kolejnego zestawu zdjęć na jutrzejszą opowieść a na razie P.T. Czytelnikom niniejszego wątku dedykuję piosenkę która była w Gruzji hitem tegorocznego lata:
http://www.youtube.com/watch?v=h_xc1c69wYk
Będzie słów kilka o symbolice...
Gdy św. Nino (na zdjęciu poniżej na ikonie po prawej) przyniosła w IV wieku wiarę chrześcijańską z Ziemi Świętej na tereny dzisiejszej Gruzji, pierwszy krzyż uczyniła z dwóch gałązek winorośli które związała puklem własnych włosów. No a wiadomo, gałązki takie proste nie są i z tej oto przyczyny bardzo często w Gruzji można zobaczyć krzyż z opuszczonymi, czasami wygiętymi łukowo, ramionami.
39.
Załącznik 105391
40.
Załącznik 105392
41.
Załącznik 105393
Charakterystyczny kształt pojawia się w elementach architektury
42.
Załącznik 105394
43.
Załącznik 105395
I trafił także na flagę Episkopatu Gruzji
44.
Załącznik 105396
To pacyfka też pochodzi z Gruzji? ;)
no raczej nie, nie te proporcje, krzyża się tam trudno dopatrzeć no i geneza zupełnie inna :)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pacyfa
Próba pokazania stolicy Gruzji w kilku zdjęciach graniczy z szaleństwem. Tak różnorodne i skontrastowane jest to miasto. Ot, taki przykład, dwa zdjęcia zrobione praktycznie z tego samego miejsca - na prawo wejście do budżetowego ale przyzwoitego i schludnego hotelu
45.
Załącznik 105459
a na lewo...
46.
Załącznik 105460
Pewnie nie tak były wyobrażenia Wachtanga Gorgasali który w V wieku przeniósł tu stolicę z Mcchety. Pomnik władcy stoi dziś nad brzegiem Mtkwari niedaleko kościoła Metehi.
47.
Załącznik 105461
W mieście działają dwie linie metra i jest to chyba najbezpieczniejszy sposób przemieszczania się - napisy są umieszczane w alfabetach gruzińskim i łacińskim więc ryzyko pobłądzenia nie jest duże. Co innego niezliczone marszrutki - tu bez pomocy tubylca albo dobrej znajomości "makaroników" ciężko jest wsiąść do tej właściwej.
48.
Załącznik 105462
Miasto przesycone jest zabytkami... kościoły i klasztory, niektóre tak stare że datę ich powstania da się zapisać trzema cyframi, są tak liczne i tak do siebie podobne że wkrótce zaczynają się mieszać daty, wezwania i wydarzenia... Skołowanemu turyście trudno już nawet aparat wyciągnąć by kolejną serię zdjęć zrobić. Ale gdy pojawia się takie kuriozum ...
49.
Załącznik 105465
... palec sam naciska spust migawki. A to budowla całkiem współczesna - słynna wieża zegarowa - "reklama" pobliskiego teatru.
Wędrując po uliczkach Tbilisi warto zaglądać do licznych knajpek, restauracji i kawiarni. W jednej z nich moją uwagę zwróciły ni to obrazy ni to instalacje którymi były ściany udekorowane
50.
Załącznik 105466
51.
Załącznik 105467
52.
Załącznik 105468
Nad miastem, wznosi się góra Mtatsminda czasami pisana również jako Mtacminda. Z transkrypcją gruzińskich nazw na język polski jest pewien problem. Niektóre miejsca mają różną pisownię, zależnie czy piszący opierał się na transkrypcji poprzez angielski czy rosyjski. Na owej górze lokowany jest duży park rozrywki z diabelskim kołem.
53.
Załącznik 105463
Widoków z tego koła wprawdzie nie podziwiałem ale i ze zboczy Mtatsmindy można całkiem fajną panoramkę miasta zrobić. I tu kolejna dygresja językowa. W polskim nazewnictwie rzeka nad którą lokowane jest miasto nazywa się Kurą. To wprost zapożyczenie z rosyjskiego. Ale Gruzinka, która oprowadzała nas po stolicy zżymała się na tę nazwę. No bo jakże tak, najważniejszą gruzińską rzekę nazywać tak samo jak określa się nieszczególnie szlachetnego ptaka? Więc może pozostańmy przy gruzińskim Mtkwari?
54.
Załącznik 105464
(CD oczywiście N)
Domyślam się, że z językiem rosyjskim nie ma problemu ?
W jakim sensie? u mnie jest problem bo chociaż kiedyś mówiłem bardzo dobrze po rosyjsku to mnóstwo, naprawdę mnóstwo pozapominałem... natomiast fakt, Gruzini są w tym języku komunikatywni. Nawet młodzież. To poniekąd ciekawostka - niby istnieje konflikt rosyjsko-gruziński i w tle czai się jakaś niechęć ale z drugiej strony - wpływ kultury rosyjskojęzycznej jest znaczny. Oglądana jest rosyjska telewizja, słychać rosyjskie piosenki.
Mam wrażenie że Rosjanie dobrze wiedzą że nie każdą wojnę trzeba czołgami wygrywać i dzielnie stawiają opór anglicyzacji w swoich byłych strefach wpływów.
Z kolei niemiecki, którym akurat się najlepiej obecnie posługuję, jest w Gruzji całkowicie bezużyteczny.
Warto znać język wroga.:)
Ha :) pytałem dlatego, że pomimo tego, że podobnie jak Ty sporo zapomniałem, to jednak potrafię się porozumieć. A pytałem również dlatego, że Gruzja buła jednak długo w rosyjskiej strefie wpływów.
Fajnna relacja, dawaj dalej :)
Fajne foto i przekaz ciekawy.
Czekam na cd.
Pozdrawiam.
51 i 52 mnie zaciekawiły. a szczególnie symbolika 52. może chodzi o to że ktoś steruje w Gruzji słowem pisanym, treści są jak sterowana marionetka?? a może za dużo się doszukuję, ktoś miał starą maszynę do pisania, sznurek i powiesił to na ścianie.:mrgreen:
abir - bardzo fajna interpretacja 52. w sumie nie wpadłem na to, potraktowałem to powierzchownie - ktoś rozebrał maszynę i powiesił bebechy na ścianie ale... chyba masz rację, tam jest jakiś przekaz bo media... są zawsze sterowane i manipulowane choć same uważają że to one manipulują...
Zapowiedziałem zdjęciem nr 29 wycieczkę do twierdzy Narikała (pisane też czasami Narikala) to najwyższa pora to uczynić. Zwłaszcza, że skoro jesteśmy już w starym Tbilisi to na Narikałę można łatwo dotrzeć wygodną i nowoczesną kolejką. Swoją drogą, to Gruzini lubią takie zabawki - podobne, miejskie kolejki funkcjonują i w Batumi i w Kutaisi i pewnie jeszcze w innych miejscach do których wszakże nie dotarłem.
55.
Załącznik 105504
Twierdza jest dosyć rozległą zabezpieczoną ruiną. Odrestaurowany jest tylko kościół św. Mikołaja. Początki twierdzy sięgają IV wieku. Później była przebudowywana i rozbudowywana między innymi przez króla Dawida Budowniczego (XII w). Obecne fortyfikacje datowane są na XVI-XVII wiek. W ruinę twierdza popadła w wieku XIX.
56.
Załącznik 105505
57.
Załącznik 105506
58.
Załącznik 105507
Z Narikały rozpościera się ładna panorama miasta
59.
Załącznik 105509
Sama zaś twierdza prezentuje się szczególnie malowniczo po zmroku
60.
Załącznik 105508
(CDN wkrótce)
kawał historii, panoramka w deche:wink: