-
Odp: Forever Young and Depressed
Helbike,
problem polega na tym, że Ty się nie dowiesz na Forum dla fotoamatorów czy to co próbujesz robić do jest dobry kierunek czy nie. Jakbyś wrzucił zdjęcia z wysokiej półki w tym stylu(są takie) też byś się dowiedział, że są słabe. Żeby było jasne - według mnie te ostanie próby to raczej szukanie po omacku i rzeczywiście za dużo w tym pozy i podróby - ale, podobnie jak pers, pamiętam Twoje wcześniejsze rzeczy i uważam, że musisz mieć powód, dla którego efektowny, akceptowalny dla szerokiego grona odbiorców kadr(dla sporej liczby forumowiczów nieosiągalny) przestał Ci wystarczać już na tak wczesnym etapie.
Jak już okrzepniesz i nauczysz się lepiej rozpoznawać siebie, spróbuj pokazać swoje prace komuś, kto rzeczywiście się na nich pozna - tzn. rozjedzie je jeśli trzeba ale może doda jakąś rzeczywiście cenną wskazówkę.
-
Odp: Forever Young and Depressed
Cytat:
Zamieszczone przez
dzarro
Helbike,
problem polega na tym, że Ty się nie dowiesz na Forum dla fotoamatorów czy to co próbujesz robić do jest dobry kierunek czy nie. Jakbyś wrzucił zdjęcia z wysokiej półki w tym stylu(są takie) też byś się dowiedział, że są słabe. Żeby było jasne - według mnie te ostanie próby to raczej szukanie po omacku i rzeczywiście za dużo w tym pozy i podróby - ale, podobnie jak pers, pamiętam Twoje wcześniejsze rzeczy i uważam, że musisz mieć powód, dla którego efektowny, akceptowalny dla szerokiego grona odbiorców kadr(dla sporej liczby forumowiczów nieosiągalny) przestał Ci wystarczać już na tak wczesnym etapie.
Jak już okrzepniesz i nauczysz się lepiej rozpoznawać siebie, spróbuj pokazać swoje prace komuś, kto rzeczywiście się na nich pozna - tzn. rozjedzie je jeśli trzeba ale może doda jakąś rzeczywiście cenną wskazówkę.
Może kiedyś wrzuci i wtedy sie przekonamy jaki będzie odzew. Na razie zestaw ani nie jest specjalnie spójny, również w kontekście tytułu wątku, ani żadne ze zdjęć niespecjalnie broni się jako pojedynczy kadr. Może za wyjątkiem 6. 2a, 2b i 3 stanowią coś w rozaju serii, ale to trochę zbyt mało moim zdaniem. Pomijam już kwestię jak bardzo wchodzą w intymną sferę osób w tych czterech kadrach.
Pozdr
-
Odp: Forever Young and Depressed
Cel osiągnął. Już 5 stron naklepane o lichych zdjęciach i miałkich tekstach z bloga.
Wychodzi na to że kontrowersja lepiej działa niż warsztat i talent.
-
Odp: Forever Young and Depressed
E tam, niczego sie nie dowie.
Przeciez tu same stare pierdle siedza, co tylko kwiatki, robale i mgly potrafio robic, gdzie my tam do takiej sztuki przez duze SZY.
pozdrowionka:)
-
Odp: Forever Young and Depressed
Cytat:
Zamieszczone przez
Janeczek
Przeciez tu same stare pierdle siedza
Zasmuciłeś mnie :|
-
Odp: Forever Young and Depressed
Cytat:
Zamieszczone przez
dzarro
... spróbuj pokazać swoje prace komuś, kto rzeczywiście się na nich pozna - tzn. rozjedzie je jeśli trzeba ale może doda jakąś rzeczywiście cenną wskazówkę.
Racja.
Niedawno była realna taka okazja. https://sites.google.com/site/fotoar...glad-portfolio
Pewnie będą kolejne.
Dostrzegam jednak mały problem - tam trzeba umieć mówić, komunikować swoje myśli i emocje, tak aby jakiś "stary pierdziel";) zrozumiał, a tacy zwykle mają organiczną niechęć do dialektu z zaje-ku-chu:!:
-
Odp: Forever Young and Depressed
1a 2a 3a
zdjątka z dzisiejszego spaceru. Najbardziej interesuje mnie, czy nie przesadzilem z obrobka.
-
Odp: Forever Young and Depressed
Pierwsze i trzecie mi się podobają :)
Co do pierwszego, to nie wiem jak wyglądał oryginał, ale tutaj na pierwszy rzut oka mam wrażenie jakby to obrazem olejnym zalatywało, niemniej efekt ciekawie wyszedł.
-
Odp: Forever Young and Depressed
No i to są zdjęcia, a nie to, co na pierwszej stronie.
-
Odp: Forever Young and Depressed
Do zdjęć nic nie mam. Wyglądają dużo naturalniej od wielu potworków z galerii, które dostają noty "doskonale". Mam nadzieję tylko, że to taka etiuda z cyklu "tak też potrafię" i nie dasz się sformatować... :wink:
Z drugiej strony gdyby nawiązać do tytułu wątku, ale potraktować go ironicznie, to mógłby być ciekawy koncept na cykl. Zdjęcia rozchełstane są kontrowane przez te uładzone - najlepiej z tymi samymi postaciami. Np, na jednym zdjęciu pijana panienka łazi po ścianach a potem widzimy ją jako modelkę na zdjęciu w stylu jak wyżej.
-
Odp: Forever Young and Depressed
-
Odp: Forever Young and Depressed
Pierwsze z ostatniej wrzutki bardzo mi się podoba.
-
Odp: Forever Young and Depressed
Ad. post #47
1) ładne, trochę takie Vanilia-Style :) (wiesz o co mi chodzi... ) ciekawiej wyglądało na tablecie bo tam kontrast był większy niż na lepszym monitorze gdzie zrobiło się nieco mdłe (a może nie? popatrzyłem raz jeszcze i nie jest źle)
2) przyjemne "takie sobie nic"... tu z kolei na tablecie niewiele było widać...
3) super! hiper! pomysł z tą kratą (siatką) rysującą się na twarzy.... zdjęcie z przesłaniem (oczywiście dla tych którzy przesłania w zdjęciach szukają)... dobre wrażenie (kompozycję) psuje niestety bardzo ten jasno oświetlony filarek...
-
Odp: Forever Young and Depressed
To nie sa zdjecia, ktore ja jakos bardzo lubie robic - po prostu poszedlem z kolezanka na spacer, bo musielismy sfotografowac ciuszki, ktore mamy na sprzedaż.
To sa zdjecie, ktore ladnie wygadaja i na tym konczy sie ich sens istnienia, a nie tak postrzegam fotografie. Nie mowie, ze te poczatkowe sa szczegolnie glebokie xd ale maja chociaz niewielki ulamek czegos auentycznego. Co nie znaczy, ze "ladne" zdjecia w ogole mnie nie interesuja - po prostu traktuje to jako cos drugorzednego i srodek do celu, a nie cel sam w sobie.
Nie jest to proba obrony zdjec z pierwszej strony - po prostu uznalem, ze pozwole sobie na wyjasnienie ^^
-
Odp: Forever Young and Depressed
Wszystko spoko, ale warto zastanowić się, czy coś, co jest niedbałe, nieciekawe i przypadkowe warte jest pokazania tylko dlatego, że jest autentyczne. Jeśli to jedyna wartość, to trochę za mało.
-
Odp: Forever Young and Depressed
Nawet jeśli są to zdjęcia za spaceru, które mają ilustrować ciuchy, to potwierdzają, że zdjęcia robić potrafisz. Obróbka mi się podoba.
Teraz czekam na dobre "brzydkie" zdjęcia :)
Pozdr
-
Odp: Forever Young and Depressed
No jeżeli ostatnia seria miała na celu sfotografowanie ciuszków na sprzedaż to fatalnie to wyszło ;-) Zgadzam się z barmichal76 zdjęcia umiesz robić i jestem ciekaw co jeszcze wykombinujesz.
-
Odp: Forever Young and Depressed
Kwestia tego, co sie komu podoba. Najpopularnejsza jest estetyka "oczojebna", najbardziej oczywista i podobajaca sie kazdemu niezaleznie od wizualnej wrazliwosci, polegajaca na pokazaniu tego, co ladne w prosty sposob (jako przyklad moze posluzyc 99% zdjec krajobrazu, natury, zwierzatek - chociazby z olympusowej galerii).
Jednak gdybyscie poszli do jakiejkolwiek galerii, czy wzieli pismo fotograficzne poswiecone fotografii, a nie sprzetowi - takich zdjec tam po prostu nie zobaczycie. Temat takich zdjęć jest oczywisty i gdyby w tym samym miejscu postawic innego fotografa - zrobilby zdjecie moze nieco inne kompozycyjnie, ale wlasciwie identyczne w odbiorze.
Z takimi zdjeciami jest tak, jak z malarstwem hiperrealistycznym - robi gromne wrazenie przy pierwszym podejsciu, ale bardzo szybko sie nudzi - bo tak wlasciwie, to kazdy obraz jest identyczny. Cos, co bedzie podobac sie glownie osobom majacym niewielka stycznosc z malarstwem.
Zobaczcie sobie na przyklad zdjecia Nan Goldin lub Diane Arbus - ktorych wiekszosc (pomijajac kilka najbardziej popularnych) fot wyglada niemal, ze przypadkowo - a mimo to sa to jedne z najwiekszych, najbardziej uznanych nazwisk fotograficznych.
Albo zobaczcie np. tą serię - http://annaorlowska.com/index.php?/w...it-in-30-days/ ktora zostala wydana jako ksiazka, byla wystawiana w galeriach. Pewnie uznacie, ze te zdjecia sa okay - ale porownujac je do fot z waszej galerii, wygraja pewnie te drugie (tak przynajmniej mysle).
I jeszcze jeden, dość ekstremalny przyklad (zdjecie nie moje):
http://3.bp.blogspot.com/-LTVR7yQhG_...-19+184759.jpg
ta fota podoba mi sie bardziej, niz niemal wszystkie zdjecia, ktore przed chwila zobaczylem w najlepiej ocenianych z waszej galerii.
Zdjec owadow, kwiatkow, jeziorek - zrobionych w ten sam sposob - jest mnostwo. Tutaj natomiast ktos zrobil zdjecie popekanej sciany i wyszlo cos estetycznie interesujacego. Temat tak banalny i niepozorny, jak to tylko mozliwe, bardzo prosta kompozycja - a mimo to, zdjecie jest ciekawe. hyh.
Nie jest to proba obrony moich zdjec, bo jak juz mowilem, nie uwazam, zeby foty ktore tu zamiescilem byly szczegolnie interesujace.
To dyskusja nt. estetyki i proba wyjasnienia, dlaczego widze to w taki, a nie inny sposob.
-
Odp: Forever Young and Depressed
Cytat:
Zamieszczone przez
hellbike
Albo zobaczcie np. tą serię -
http://annaorlowska.com/index.php?/w...it-in-30-days/ ktora zostala wydana jako ksiazka, byla wystawiana w galeriach. Pewnie uznacie, ze te zdjecia sa okay - ale porownujac je do fot z waszej galerii, wygraja pewnie te drugie (tak przynajmniej mysle).
Akurat tu się mylisz, bo te zdjęcia dość znacząco odbiegają od tego co zobaczyliśmy na pierwszej stronie.
Kiedyś byłem na wystawie prac Picassa w Katowicach i Pan prezentujący film o tym, jakby nie było uznanym, ale kontrowersyjnym artyście opowiedział taką anegdotę:
Na akademii sztuk pięknych, studentka uparła się, że będzie wszystkie prace robić w bardzo dziwnym ni to kubistycznym, ni to ekspresjonistycznym stylu. Za każdym razem otrzymywała najgorsze oceny od profesora prowadzącego. W końcu nie wytrzymała i poszła na poważną rozmowę, gdzie wygarnęła profesorowi, że ona tak się stara aby jej prace były nietypowe, inne niż wszystkie. Takie przedstawianie realistyczne jej w ogóle nie interesuje, przecież Picasso też tak tworzył i wszyscy zachwycają się jego pracami. Profesor jej odpowiedział, ma Pani rację, ale Picasso potrafił tworzyć niesamowicie piękne i realistyczne prace, a kubizm, którego jest prekursorem to kolejny etap w rozwoju jego twórczości. Niech Pani osiągnie perfekcję w realistycznym przedstawianiu świata, a potem pokaże, że jego postrzeganie może być zgoła inne.
-
Odp: Forever Young and Depressed
Ale ja wcale nie pisalem, ze te zdjecia sa podobne do zdjec moich.
-
Odp: Forever Young and Depressed
Jest na tym forum sporo miłośników i/lub twórców brzydoty lub "niepięknoty". Całkiem nieźle robią swoje ;)
A przykład z Picassem wzorcowy.
-
Odp: Forever Young and Depressed
Cytat:
Zamieszczone przez
hellbike
Z takimi zdjeciami jest tak, jak z malarstwem hiperrealistycznym - robi gromne wrazenie przy pierwszym podejsciu, ale bardzo szybko sie nudzi - bo tak wlasciwie, to kazdy obraz jest identyczny. Cos, co bedzie podobac sie glownie osobom majacym niewielka stycznosc z malarstwem.
Chyba chodziło Ci o realizm wywodzący się z ducha XIX w. Hiperrealizm to jest/był akurat nurt jak najbardziej poszukujący (zarówno w malarstwie jak i fotografii). Warhola się na przykład zalicza do hiperrealizmu, w fotografii - szkołę dusseldorfską , Egglestona itd.
Twoje rzeczy, które otworzyły wątek, to mi się trochę kojarzyły z niektórymi zdjęciami Kuby Dąbrowskiego(Pić z tobą colę) - ponoć "kultowymi" dla wielu fotografów młodego pokolenia. Choć pewnie wiele innych przykładów da się znaleźć.
---------- Post dodany o 13:32 ---------- Poprzedni post był o 13:11 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
ahutta
Niech Pani osiągnie perfekcję w realistycznym przedstawianiu świata, a potem pokaże, że jego postrzeganie może być zgoła inne.
Ten przykład z Picassem jest powtarzany jak zdarta płyta. Nie chodzi o to, że nie ma w nim prawdy - tylko o to, że nie wyjaśnia wszystkiego. Realizm jest jednym z wielu środków wyrazu i w estetykach wielu epok i cywilizacji nie miał większego znaczenia - nie oznacza to, że dorobek tych kultur nie ma wartości. Traktowanie realizmu jako koniecznego punktu odniesienia jest - moim zdaniem - nieporozumieniem. Osobowość Picassa kształtowała się w epoce, kiedy był on jeszcze istotnym punktem odniesienia. Dziś sytuacja jest bardziej skomplikowana. Np. w poezji punktem wyjścia nie będą klasyczne formy ale prędzej tzw. wiersz różewiczowski, od którego zaczyna pewnie z 80-90% domorosłych wierszokletów.
-
Odp: Forever Young and Depressed
Cytat:
Zamieszczone przez
dzarro
Ten przykład z Picassem jest powtarzany jak zdarta płyta. Nie chodzi o to, że nie ma w nim prawdy - tylko o to, że nie wyjaśnia wszystkiego. Realizm jest jednym z wielu środków wyrazu i w estetykach wielu epok i cywilizacji nie miał większego znaczenia - nie oznacza to, że dorobek tych kultur nie ma wartości. Traktowanie realizmu jako koniecznego punktu odniesienia jest - moim zdaniem - nieporozumieniem. Osobowość Picassa kształtowała się w epoce, kiedy był on jeszcze istotnym punktem odniesienia. Dziś sytuacja jest bardziej skomplikowana. Np. w poezji punktem wyjścia nie będą klasyczne formy ale prędzej tzw. wiersz różewiczowski, od którego zaczyna pewnie z 80-90% domorosłych wierszokletów.
Dla mnie on ma zupełnie inne znaczenie niż to o czym piszesz i dotyczy to każdej dziedziny życia. Jeśli potrafię zrobić coś książkowo wg ustalonych zasad, czyli znam podstawy, wtedy mogę zacząć kombinować i wymyślać nowe rozwiązania, żeby osiągnąć inny, ciekawszy efekt lub uprościć sobie realizację danego projektu.
-
Odp: Forever Young and Depressed
Cytat:
Zamieszczone przez
ahutta
Dla mnie on ma zupełnie inne znaczenie niż to o czym piszesz i dotyczy to każdej dziedziny życia. Jeśli potrafię zrobić coś książkowo wg ustalonych zasad, czyli znam podstawy, wtedy mogę zacząć kombinować i wymyślać nowe rozwiązania, żeby osiągnąć inny, ciekawszy efekt lub uprościć sobie realizację danego projektu.
Ale nie ma niczego takiego jak "podstawowe zasady". Czy uważasz, że Andriej Rublow ćwiczył zapamiętale rysunek realistyczny? "Podstawowe zasady" - w jego epoce i estetyce, którą ta epoka narzucała, były zupełnie inne. Dziś realizm - ze względu na rozwój technologii dającej prawie nieograniczone pole w zakresie imitacji, rejestracji, reprodukcji - nie musi być już punktem wyjścia. Chyba, że utożsamiasz realistyczny sposób odwzorowania rzeczywistości ze sprawnością warsztatową, ale to - moim zdaniem - są dwie zupełnie inne sprawy. Zresztą warsztat też nie ma jednej ustalonej "jednostki miary" - każdy ma do wyboru zbyt wiele środków wyrazu i zbyt wiele dróg by w danej odmianie ekspresji osiągnąć biegłość - by wrzucać wszystko i wszystkich do jednego worka.
---------- Post dodany o 14:17 ---------- Poprzedni post był o 14:11 ----------
PS. A propos "ustalonych zasad" polecam - obecny od niedawna w kinach studyjnych - film dokumentalny o zespole "Miłość" i wątek o konflikcie ideowo-estetycznym (i osobowościowym) między Leszkiem Możdżerem i Mikołajem Trzaską.
-
Odp: Forever Young and Depressed
hah. I pewnie trzeba poznac zasady kompozycji, zanim zacznie sie je lamac xd (a jak czujesz kompozycje intuicyjnie, to pierwsze dwa lata powinienes sie pomeczyc :roll: )
autoportrecik:
---------- Post dodany o 14:40 ---------- Poprzedni post był o 14:25 ----------
i jeszcze seria z tych zlych i niedobrych xd ktora mi sie akurat podoba i mysle, ze jest calkiem okay.
1.2.3.4.5.6.7.8.9.10.11.12.13.14.15.16.
hyh.
-
Odp: Forever Young and Depressed
Cytat:
Zamieszczone przez
hellbike
hah. I pewnie trzeba poznac zasady kompozycji, zanim zacznie sie je lamac xd (a jak czujesz kompozycje intuicyjnie, to pierwsze dwa lata powinienes sie pomeczyc :roll: )
Żeby łamać zasady, trzeba najpierw je znać, bo skąd będziesz wiedział, że je łamiesz.
-
Odp: Forever Young and Depressed
autoportret - niezbyt, z cyklu z tlenioną blondynką - 1,3,5,6,7,9,10, ewentualnie 4 zamiast 3
-
Odp: Forever Young and Depressed
Cytat:
Zamieszczone przez
hellbike
hah.
---------- Post dodany o 14:40 ---------- Poprzedni post był o 14:25 ----------
i jeszcze seria z tych zlych i niedobrych xd ktora mi sie akurat podoba i mysle, ze jest calkiem okay.
O gustach sie nie dyskutuje,ale szkoda mi Ciebie.
Mam nadzieje ze nie dlubiesz i nie krecisz kulek i strzelasz nimi w kolezanki,kolegow.
-
Odp: Forever Young and Depressed
Chodzilo mi o to, ze niektorzy nakazuja poczatkujacym komponowac wdg. tych zasad, a dopiero kiedy sie z nimi oswaja - pozwalaja komponowac inaczej, po swojemu. Takie podejscie faktycznie ma sens w niektorych przypadkach, jednak w innych - tzn. osob, ktore maja odpowiednia intuicje/wyczucie - bardziej im zaszkodzi, niz pomoze.
---------- Post dodany o 16:45 ---------- Poprzedni post był o 16:35 ----------
Co do serii z tleniona blondynka - to faktycznie, zgadzam sie z ta dosc spora redukcja.
Z jednej strony staram sie dobrac zdjecia tak, aby wplywaly atmosferą i nastrojem, a z drugiej staram sie zachowac atuty reportażu, tzn utrzymać ciągłość i sensowność zdarzen oraz dosc dokladnie poinformowac o wszystkim, co tego wieczoru sie wydarzyło. Cieżko zrezygnowac z tego drugiego, selekcja własnych zdjęć to bolesna sprawa :v
-
Odp: Forever Young and Depressed
Myślałem, że jestem nawiedzony ale ze mną chyba jest w miarę ok :)
Kolego nie przejmuj się - sprawia Ci frajdę takie cykanie to cykaj :)
-
Odp: Forever Young and Depressed
Cytat:
Zamieszczone przez
hellbike
Chodzilo mi o to, ze niektorzy nakazuja poczatkujacym komponowac wdg. tych zasad, a dopiero kiedy sie z nimi oswaja - pozwalaja komponowac inaczej, po swojemu. Takie podejscie faktycznie ma sens w niektorych przypadkach, jednak w innych - tzn. osob, ktore maja odpowiednia intuicje/wyczucie - bardziej im zaszkodzi, niz pomoze.
W przypadku Twojego autoportretu myślę by pomogło te komponowanie w/g zasad ale to tylko moje zdanie.... Za dużo niepotrzebnej góry przez co oczy są w centrum kadru.
Wcześniejszy wrzut się mi spodobał, zwłaszcza pierwsze.
-
Odp: Forever Young and Depressed
:shock::shock::shock: Dziwię się, że chce Wam niektórym zabierać poważnie głos na ten temat....:???: Możecie mnie zlinczować, ale poza dziewczyną w wózku z marketu... To inne wyglądają jakby brakło ostrości i za późno naciskał spust migawki...Żadną , nawet najbardziej wyszukaną i naukową definicją nie przekona mnie nikt... Czarek napisał : "chcesz cykać , cykaj... " To tyle...
Co nie znaczy , że ja nie jestem cykaczem.... Ale u mnie choć coś widać...:wink: sorry
-
Odp: Forever Young and Depressed
No i tu masz przykład odnośnie tego co pisałem o zasadach.
-
Odp: Forever Young and Depressed
Cytat:
Zamieszczone przez
ahutta
No i tu masz przykład odnośnie tego co pisałem o zasadach.
Ale, że nie rozumiem......:shock:
-
Odp: Forever Young and Depressed
Cytat:
Zamieszczone przez
Krakman
Ale, że nie rozumiem......:shock:
To nie było do Ciebie, tylko do gospodarza wątku :D
-
Odp: Forever Young and Depressed
Muszę przyznać, że nie mogę się przyczepić, że ostatni cykl nie jest spójny.
Wybrałeś konwencję, w której ostrości nie ma w części zdjęć - ok, że wszystko jest walone lampą na maksa - ok. Twoja decyzja, ale nie bardzo rozumiem co wnosi do tego reportażu? Ponadto temat tak samo ciekawy, jak te "nudne" z naszej galerii, o których pisałeś. Czy środki wyrazu, które zastosowałeś miały za zadanie coś podkreślić? Zwrócić naszą uwagę na coś szczególnego?
Pozdr
-
Odp: Forever Young and Depressed
Cytat:
Zamieszczone przez
Mirek54
No i co teraz bedzie??
Nic, albo dalej to samo, to tylko bicie piany. Takiej jałowej z samego białka bez przypraw i smaku, przynajmniej jak do tej pory.
---------- Post dodany o 18:30 ---------- Poprzedni post był o 18:27 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
hellbike
1a
2a
3a
zdjątka z dzisiejszego spaceru. Najbardziej interesuje mnie, czy nie przesadzilem z obrobka.
Całkiem niewiele od siebie i rozmówców wymagasz...
-
Odp: Forever Young and Depressed
Cytat:
Zamieszczone przez
barmichal76
Ponadto temat tak samo ciekawy, jak te "nudne" z naszej galerii, o których pisałeś.
U mnie jednak trochę bardziej pobudzają wyobraźnię niż "te nudne z naszej galerii" - powtarzam sobie w kółko "Czy wiesz co teraz robi twoje dziecko?" ;)
-
Odp: Forever Young and Depressed
Cytat:
Zamieszczone przez
bufetowa
U mnie jednak trochę bardziej pobudzają wyobraźnię niż "te nudne z naszej galerii" - powtarzam sobie w kółko "Czy wiesz co teraz robi twoje dziecko?" ;)
Ja wiem, że dziś halloween, ale nie strasz tak, proszę Cię :mrgreen:
-
Odp: Forever Young and Depressed
Cytat:
Zamieszczone przez
bufetowa
U mnie jednak trochę bardziej pobudzają wyobraźnię niż "te nudne z naszej galerii" - powtarzam sobie w kółko "Czy wiesz co teraz robi twoje dziecko?" ;)
No i jeżeli mamy taką myśl przewodnią, na taki cykl zdjęć to jak najbardziej pobudza wyobraźnię :D
To może zamiast niekończącej się rozmowy na temat jaka szkoła w sztuce jest dobra jaka nie dobra i kiedy łamać zasady a kiedy uczyć się ich na pamięć, przejdźmy na to jaki możliwy przekaz w tej serii i innych jest. Ile punktów siedzenia tyle kątów patrzenia, każdy z nas może wnieść coś od siebie, coś zauważyć albo nie zauważyć nic, a to też jest uwaga dla fotografującego.
Jako, że ja amatorem sztuki nie jestem to dla mnie taki reportaż jest trudny do zrozumienia. Ciężko mi stwierdzić czy zależy Ci na tym aby Twój materiał był przyswajalny dla mas, bądź też większości czy też dla garstki ludzi, która jest obeznana w sztuce.
Jeżeli nie zależy Ci na przekazie myśli dostępnej dla większości to nie będę się wtrącał już do tej dyskusji, a tylko pokornie przyglądał się zdjęciom :D