Oczywiście że ma znaczenie. Z 14-54 daj spokój.
Wersja do druku
Oczywiście że ma znaczenie. Z 14-54 daj spokój.
1. ZD 18-180, ogniskowa 180, f11
Załącznik 69777
2. ZD 18-180, ogniskowa 55, f11
Załącznik 69778
3. ZD 14-54, ogniskowa 54, f6.3
Załącznik 69779
4. ZD 14-54, ogniskowa 54, f4.5 (zdjęcia 3 i 4 robione na tej samej ogniskowej tym samym obiektywem, a obwódka różna)
Załącznik 69780
Dla pierwszego obiektywu uzywaj ogniskowych powyzej 100mm.
Dla drugiego przymykaj mocniej, winieta bedzie ale nie taka.
I rada, abys w makro zaprzyjaznil sie z przyslonami o numerach 8 i wiecej ;)
pozdro
dzieki nyny,
dla ZD 50-200 rada o ogniskowych pow. 100 też jest chyba aktualna? (niedawno wymieniłem 18-180 na 50-200)
co do większych wartości przysłony, to zdaję sobie z tego sprawę. Czasami, jak warunki pozwalają, to robię kilka ujęć z różnymi przysłonami. Tu akurat wypadło na fotkę z małą wartością.
ale czy można zrobić zdjęcie z raynoxem bez tej winiety?
A widziales na ktoryms z moich zdjec winiete?
pozdro
Wszystko zależy od średnicy szkła. Jak kupiłem 50-200 to stwierdziłem, że 70-300 pójdzie do szuflady a gdy zobaczyłem problemy z winietowaniem 70-300 wrócił do łask ponieważ nie ma winiety w całym zakresie.
w gorące dni jajko sadzone można na tym zrobić:wink:. gdzieś w piwnicy mam kitowe szkło do e-500, ale to chyba zły pomysł?:?:
---------- Post dodany o 10:31 ---------- Poprzedni post był o 10:27 ----------
mirek, a co dziś nie kosztuje? popatrzę sobie na to cudo w wolnej chwili.
przy okazji gratuluję wystawy, choć dziś mój explorer nie może jej otworzyć:shock: (chyba nie wniosłeś odpowiedniej opłaty:mrgreen:)
Raynox to też achromat (tyle że względnie małej średnicy no i nazywa się konwerterem), daje +8,8 więc ciut więcej niż 3 czy 5 (tyle daje DCR-150). Spróbuj porównać efekty jak ostrzysz na nieskończoność i najmniejszą możliwą odległość (w 50-200 to chyba 1,2m) - może tu jest pole manewru.
ja pisałem o max. odległości a nie o min. (chodziło mi o taką odległość od której łapię ostrość) Czy mam dłuższy obiektyw czy krótszy z raynoxem żeby złapać ostrość muszę być b. blisko obiektu, właśnie te ok. 10-15 cm lub bliżej.
Chyba, że masz na mysli różnice od 1 do 3 cm pomiędzy obiektywami, to masz rację.
Skakuny to jednak dobre kozaki są
Pewien czas temu wrzuciłem taką większą muchę do pojemnika. Jak przymierzyłem później linijką to była dokładnie 2 x większa od skakuna (skakun ma 0,5 cm a mucha 1 cm). Zastanawiałem się czy skakun będzie spieprzać od niej... a gdzie tam:lol: Jak tylko namierzył cel to zaczął atakować.. kilka razy nieskutecznie, aż w końcu chapnął za oko i niczym biblijny Dawid, rozwalił Goliata. Zdjęcia dobrego nie udało mi się zrobić ale mniejsza o to... dzisiaj sobie patrzę a skakun ze zwłok tej muchy zrobił sobie domek:mrgreen:
Skakuny, jak wiadomo, bądź też nie, zaklejają sobie gdzieś jakiś kąt jak kokon i tam idą w kimę.
No więc trafiłem na kreatywnego skubańca!:lol:
Zdjęcia słabe ale musiałem koniecznie to sfotografować jakkolwiek. Iroiną losu jest, że ta konstrukcja poniekąd przypomina dyfuzor:lol:
A tak poza tym to ku mojemu zdziwieniu krzyżak przeszedł ponowną wylinkę (jakoś 3 tygodnie od ostatniej, skakun to ani jednej). Jak wrzuciłem mu dzisiaj muchę to zdechła z wrażenia:lol:
Skakun jak zwykle zajada się komarami, które poza muszkami owocówkami są chyba przysmakiem.
No i jest jeszcze ósmy pasażer nostromo, który od prawie miesiąca zjadł może jednego komara i strasznie marny z niego łowca w porównaniu ze skakunem