To może inaczej, ty chodź dalej do swojej szkoły i czego się nauczysz, to napisz a my poczytamy. Ale to nie blog będzie tylko np. "Poradnia Niedoświeconych Online"
Wersja do druku
Chodzi mi tylko o to że pojedyńcze osoby z tego forum mogą założyć sobie bloga i udostępniać na nim swoje zdjecia :) nic więcej
przemek ci ktorzy chca to go maja , sa tacy co miec nie chca, blog jest dosyc prosta sprawa i chyba kazdy sobie z min poradzi, tez mam bloga, jak w stopce widac :p ,pzdr.
ok :) to nie było tego tematu z tym blogiem :P a tak wogóle to jakim aparatem robisz zdjęcia? Te co masz na blogu ?
e 520 i 14 54mm , czasem jakis filterek zaloze ,dzieki za ocene fotek,pzdr.
APZ dobrze prawi ja tak zrobilem i jestem zadowolony, czuje powoli ze czas na zmiany korpusu , ale to tylko ze wzgledu na liczbe klapniec lustra ,niz na jego mozliwosci, poprostu nic nie jest wieczne :) juz powoli mija 150 000 , glebe zaliczyl pare razy , ale wciaz robi zdjecia, poprostu nie chce sie zawiesc ktoregos dnia w polowie jakiejs sesji ze jemu wlasnie sie zywota skonczyly,pzdr.
napewno moze i chodzi , ale czasami ryzyko jest za doze i nie warte :) pzdr.
Mam pytanie, 10 tys przebiegu to jest dużo czy nie? Jak na olka? Bo nie mam pojecia ile on ma gwarantowane.
10 kilo to prawie nowy(E-3 ma gwarantowane 150 kilo), Mirek54 ma galerię w stopce...
Tutaj masz wszystko o E-510 https://forum.olympusclub.pl/threads...asz-przeczytaj!
to ty jeszcze nie kupiles?
No to i ja dorzucę swoje trzy grosze. Przemek, jeśli naprawdę jesteś początkujący i nigdy lustra w łapkach nie miałeś - przygotuj się na szok po pierwszych zdjęciach. Może się okazać, że większość jest słaba (niedoświetlone, prześwietlone, ruszone, nieostre i jakieś takie płaskie). Nie będzie to wina aparatu tylko właśnie to co moi szacowni przedpisacze naskrobali - słabe ogniwo czyli niestety Ty :( Nie zrażaj się tylko pracuj nad swoim warsztatem - lustrzanka nie wybacza tak błędów jak kompakt.
Na dowód dwa zdarzenia autentyczne.
1) kiedyś przyszli do mojego kumpla (Nikoniarz, nic nie poradzę :) ) znajomi z prośbą aby im ustawił opcje w nowym lustrze tak, żeby dobre zdjęcia robił (w każdych warunkach). Jeszcze mieli pretensje, kiedy tłumaczył że tak się nie da. Padło sakramentalne stwierdzenie: "To po co tyle kasy władowaliśmy w lustro skoro kompakt jest lepszy?". Obrazili się.
2) Ostatnio kolega z roboty, który ma E-420 zapytał mnie o jakieś uniwersalne szkło, bo "fajna ta lustrzanka, tylko wq.... mnie zmienianie obiektywów".
Podsumowując: zastanów się czy aby na pewno chcesz lustro. Na rynku jest wiele naprawdę udanych kompaktów. Kupowanie na zasadzie szpanu nie ma sensu. Wydasz kasę i będziesz niezadowolony, bo znajomy 2 razy tańszą małpką lepsze zdjęcia będzie focił. Wiem co mówię, kilka osób odwiodłem od zakupu lustra i są mi wdzięczni. Żeby było jasne, uważam że lustrzanka daje więcej swobody w fotografowaniu ale i więcej wymaga - jak z kobietą :)
I jeszcze jedno: pisałeś o makro - może to Cię zaskoczy, ale lepsze makro zrobisz kompaktem niż lustrem z kitowym obiektywem.
Z drugiej strony dobry kompakt nie da takiej jakości jak lustrzanka (pomijam kompakty kosztujące parę tysięcy złotych), a lustrzanka też ma tryby automatyczne.
Myślę, że Peny mają lepsze tryby automatyczne niż E-510, więc dlatego też proponowałem E-PL1.
Sam miałem E-510 i to prawda, że można uzyskać świetne zdjęcia, jednak bardzo męczące było robienie ciągłych korekt ekspozycji. Niestety ten aparat ma tendencje do prześwietlania zdjęć. Nigdy nie załapałem kiedy on "ma zamiar" prześwietlić zdjęcie ;) Można też trafić na E-510, który źle ostrzy (frontfocus/backfocus).
Makro łatwiej zrobić kompaktem, ale nie w każdym ładne zdjęcia makro wychodzą. Najładniejsze makro wychodziło mi z Canona G6, były świetne jakościowo. Do tego dużo łatwiej się nim robiło niż E-510+ZD35, bo tryb lifeview w E-510 nie jest zbyt dobry, a przecież przy makro lepiej kadruje się na ekranie. Więc polecałbym albo Peny, albo ewentualnie lustrzankę z dobrym trybem lifeview. Z tym, ze wiadomo do lustrzanki trzeba kupić obiektyw makro (najtaniej Olympus ZD 35), lub konwerter makro.
Z tym prześwietlaniem w E-510 to prawda, ale przycisk korekcji ekspozycji jest dobrze ulokowany więc nie ma z tym większego problemu.
Jesli chodzi o makro - bardzo dobrze daje radę zestaw 40-150 + Raynox albo sam 70-300 (i crop w PS-ie), z tym że ponieważ E-510 nie ma obracanego ekranu czasem trzeba się położyć na ziemi albo siedzieć w pozie co najmniej niepolitycznej :) Między innymi kwestia obracanego ekranu była powodem dla którego przesiadłem się na E-5. Ale to już inny zakres cen.
Jest właśnie odwrotnie. Oczywiście jak używasz na lustrzance/bezlusterkowcu tryb zielony (a przecież nikt nie zaczyna od manuala). Wtedy duża matryca, błyskawiczny AF wybacza wiele błędów, które bezlitośnie wychodzą na kompaktach. Przynajmniej tak było w moim przypadku. Pierwsze foty z nikonem d40 i niedowierzanie, że tak umiem robić zdjęcia ;-) i że w ogóle możliwe jest wyprodukowanie takiego obrazka (po s5600). Na tym efekcie jadą właśnie bezlusterkowce.
Ja po przesiadce z kompaktu na E-510 musiałem się od nowa uczyć jak robić zdjęcia :) Na kompakcie jechałem na ustawieniach manualnych, nie bawiłem się w AUTO więc początkującym nie byłem. Stąd moja opinia. Oczywiście - jeśli robisz na AUTO to w standardowych warunkach jest ok. Jednakże przy bardziej wymagających ujęciach trzeba się już "pobawić", a znam jednostki które się wtedy zniechęciły i wróciły do kompaktu bo łatwiej. Nie chcę aby Przemek się także zniechęcił po pierwszych próbach.
Ale mam wrażenie, że to już jest dyskusja na temat wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy... :)