-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
mynameisnobody
A więc czytam>
"Z głupoty. Przeciętny obywatel zna jeden rodzaj plastiku: plastik. A że świat tworzyw sztucznych jest większy od wszystkich innych razem wziętych, to już czarna magia.
(Z drugiej strony w świadomości Przeciętnego wszystkie inne to metal, drewno, papier i szkło )"
-Przekładam na chłopski (mój) rozum>
Przeciętny Kowalski czy inny Helmut jest głupi i plastk kojarzy mu się...
Co do plastikowych świetnych szkieł mam takie same obserwacje jak TY, plastikowe mam zadrapane od pierwszego upadku na podłogę , poprzednie szklane używałem 12 lat w dwóch oprawkach - szczęśliwie znalazłem identyczny mode oprawki, i nie udało mi się specjalnie ich porysować . Dlatego cenię sobie bardziej szkło niż plastik w optyce, mimo niezaprzeczalnych zalet tego drugiego.
Współczesnych szkieł nie będzie się dało użyć po latach do nowych body ,plastikowa optyka zmatowieje z czasem i nie będzie z niej takiego pożytku po latach jak z dostępnego do dzisiaj bogactwa szkieł z czasów analogowych.
A XZ-ta polubiłem do zdjęć nocnych , do zdjęć okolicznościowych w pomieszczeniach, tam , gdzie nie potrzebuję zarejestrować drobnych szczgółów w oddali ( w terenie ).
Pozdrawiam AP.
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
mynameisnobody
Przeciętny Kowalski czy inny Helmut jest głupi i plastk kojarzy mu się z odpustową tandetą , deską rozdzielczą w "maluchu" czy też chińskimi wyrobami z początku lat dziewięćdziesiątych...
No ale to prawda. Przeciętni Kowalscy macają sobie takie EP1 np. zachwyceni ''metalem'', który uważają za wyznacznik jakości nie zdając sobie nawet sprawy, że to blacha z puszki po konserwach opleciona wokół szkieletu z tworzywa, skądinąd sztywnego i bardzo przyzwoitego mechanicznie.
Z bezrefleksyjnym rozgraniczeniem przedmiotów na ''metalowe'' i ''plastikowe'' spotykam się tak często, że to zakrawa już na pewną paranoję. Z drugiej strony rozumiem nieco ten trend, to psychologiczna potrzeba znalezienia jakości w dzisiejszym świecie, gdy wszystko produkuje się tak, by nie odciąć jutro rynku zbytu. Producenci też rozumieją jak to działa i robią z tego olbrzymi użytek. Jak można się nabrać na ''metal''. który dzień po gwarancji przestanie działać, tak można się pozytywnie rozczarować solidnością ''trzeszczącego plastiku z kubeczka po jogurcie''. Dzisiejsze materiały to wspaniałe cuda, choćby pierwsze z brzegu cyrkonowe noże, wyglądające jak zabawki, dopóki nie zechce się tym ukroić zwyczajnej kromki chleba.
I nie przesadzaj z tym materiałoznawstwem i doktoratem z fizyki. Kiedy jak kiedy, ale to dziś właśnie dostęp do informacji jest prosty jak nigdy. Wystarczy chcieć. No i myśleć.
---------- Post dodany o 16:23 ---------- Poprzedni post był o 16:21 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
apz
Co do plastikowych świetnych szkieł mam takie same obserwacje jak TY, plastikowe mam zadrapane od pierwszego upadku na podłogę , poprzednie szklane używałem 12 lat w dwóch oprawkach - szczęśliwie znalazłem identyczny mode oprawki, i nie udało mi się specjalnie ich porysować . Dlatego cenię sobie bardziej szkło niż plastik w optyce, mimo niezaprzeczalnych zalet tego drugiego.
Współczesnych szkieł nie będzie się dało użyć po latach do nowych body ,plastikowa optyka zmatowieje z czasem i nie będzie z niej takiego pożytku po latach jak z dostępnego do dzisiaj bogactwa szkieł z czasów analogowych.
Ale plastikowa optyka z plastikowym korpusem ma tyle wspólnego, co sałatka pekińska z trąbą słonia. W obu jest ''ł'' - jak w obu tych plastikach... szalenie nieprecyzyjna nazwa ''plastik'' :)
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
a może mylisz przyczynę ze skutkiem>?<
Przeciętni są zachwyceni metalem bo mają z nim lepsze doświadczenia.
Całkowicie się z tym utożsamiam. To że robi się mnie w balona sprzedając "tytanową" "niemiecką" leicę CM z chińskim PLASTIKOWYM SZAJSEM w środku który psuje się zaraz po upływie gwarancji to jest skutek. Skutek który nie powoduje wzrostu miłości do "kompozytów", lecz podejrzliwość czy w środku nie tkwi ten żałosny marny plas... kehem- TWORZYWO SZTUCZNE.
Mam noże z nowoczesnej "ceramiki" i więcej ich nie kupię -po 3 miesiącach są tępe.
Metalowe da się z powodzeniem naostrzyć dremelem -a te?
Ps> Przykład z okularami był skrajnym przykładem. Wiadomo że to mała prowokacja.
Jednak jak dotąd plastik nigdy nie był synonimem jakości -i ja się wcale nie dziwię.
Plastik to najczęściej > ekonomia.
Ekonomia któr pociąga za sobą inne ekonomie.
Ekonomicznie spoglądając nie pakuje się diamentu w papier toaletowy,
Papier toaletowy ma więcej kontaktu z substancjami o dużo niższej wartości własnej.
A teraz wyobraź sobie leicę M10 w obudowie z komponentów sztucznych najnowszej generacji(plastikowej obleśnej budzie) a'la Nex3...
NO GO!
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Spróbujcie sprzedać wzmacniacz albo odtwarzacz audio, powiedzmy powyżej 2000 zł, który miałby płytę czołową z plastiku. Sam bym takiego badziewia też nie kupił. Tylko firmie NAD to uchodzi płazem.
Co do kompaktów - mam EX-1, macałem też LX-5 i XZ-1. Wszystkie sprawiają dobre wrażenie. Jednak solidny ciężar EX-1 połączony z najniższą ceną od razu działa na podświadomość. :lol:
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
mynameisnobody
Przeciętni są zachwyceni metalem bo mają z nim lepsze doświadczenia.
Z czasów bakelitu jeszcze.
Cytat:
Zamieszczone przez
mynameisnobody
Skutek który nie powoduje wzrostu miłości do "kompozytów", lecz podejrzliwość czy w środku nie tkwi ten żałosny marny plas... kehem- TWORZYWO SZTUCZNE.
No i w ten sposób firmy robią konsumentów w balona. Czy ja piszę te wszystkie rzeczy, żeby sobie zakpić z ludzi? Nie, chcę uświadomić tych, co święcie wierzą w obiecanki solidności stojącej za (rzekomo) solidnym wyglądem, że inżynieria materiałowa obecnie potrafi bardzo mocno mydlić oczy.
Cytat:
Zamieszczone przez
mynameisnobody
Mam noże z nowoczesnej "ceramiki" i więcej ich nie kupię -po 3 miesiącach są tępe.
Widocznie masz jakieś dziadostwo. Mój pracuje już trzeci rok, jest ostry jak w dniu kupna.
Cytat:
Zamieszczone przez
mynameisnobody
Metalowe da się z powodzeniem naostrzyć dremelem -a te?
Diamentem. Są półtora stopnia twardsze od stali. Tylko w praktyce ich się nie ostrzy, chyba że ktoś kroi jakieś kości (są bardziej kruche od stalowych i do tego się nie nadają)
Cytat:
Zamieszczone przez
mynameisnobody
Jednak jak dotąd plastik nigdy nie był synonimem jakości -i ja się wcale nie dziwię.
A ja się dziwię, bo a) nic już nie jest synonimem jakości, b) tworzywa są bardzo, bardzo różne. Niektóre mają rewelacyjne właściwości.
Cytat:
Zamieszczone przez
mynameisnobody
A teraz wyobraź sobie leicę M10 w obudowie z komponentów sztucznych najnowszej generacji(plastikowej obleśnej budzie) a'la Nex3...
Przede wszystkim widzę zjawisko zwane ''wiskers'' będące skutkiem największej afery ostatnich czasów - wycofania ołowiu z lutów. Poza tym widzę kleje przewodzące, taśmy grafitowane i wszelkie inne sprytne sposoby, by za kilka lat nagle ta wspaniała konstrukcja została śliczną podpórką pod książki.
---------- Post dodany o 17:25 ---------- Poprzedni post był o 17:23 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
dzarro
Spróbujcie sprzedać wzmacniacz albo odtwarzacz audio, powiedzmy powyżej 2000 zł, który miałby płytę czołową z plastiku. Sam bym takiego badziewia też nie kupił. Tylko firmie NAD to uchodzi płazem.
A to jest praktyczny przykład, o którym wspominałem :)
A najfajniej jak ludki wydają kilkadziesiąt tysięcy na coś, co obok kosztuje stówę, ale ''wydaje się, że jest różnica i to jaka''. W sprzęcie audio to norma.
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
mynameisnobody
Mam noże z nowoczesnej "ceramiki" i więcej ich nie kupię -po 3 miesiącach są tępe.
A czasem nie kupiles ich wygywajac wycieczke autobusowa do Lichienia:grin:
U nas kiedys byly takie organizowane,mogles kupic garki,sklanki szklane nietlukace sie,koldry z welny tygrysa bengalskiego i wiele jeszcze innych atrakcji oferowali:mrgreen::mrgreen:
Wiem,ze teraz takie wycieczki w Polsce sa,dlatego pytam:-P
Widzisz,bedzie ACTA beda pilnowac cobys nie kupil podrobek:mrgreen::mrgreen:
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
dzarro
Jednak solidny ciężar EX-1 połączony z najniższą ceną od razu działa na podświadomość. :lol:
Zawsze możesz sobie sztabkę metalową przyczepić żeby był cięższy, InPost teraz do mnie takie listy (z rachunkami) przysyła :grin:.
A tak na poważnie jedzie do mnie XZ-1 a przekonały mnie zdjęcie APZ'ta, bo chyba o to chodzi, w każdym razie na wagę patent już masz :wink: .
pozdrawiam
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
hmm,
ex-1 kusi tylko cena (troche maławy zoom)
xz-1 - odstrasza ceną (1500 to troche za dużo za taki aparat)
nx-5 + kit +30 wychodzi w cenie 1500zl (z uzywana 30-tka na alledrogo), ma niesamowity plus czyli wizjer
tylko ze mi chodzi o niewymienianie obiektywow.
ktos porownywal xz-1 do ex-1 organoleptycznie (warto doplacac?) do ex mozna lampe dokupic i jeszcze zostanie w porwnaniu do xz-1
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
piasbog
Zawsze możesz sobie sztabkę metalową przyczepić żeby był cięższy, InPost teraz do mnie takie listy (z rachunkami) przysyła :grin:.
A tak na poważnie jedzie do mnie XZ-1 a przekonały mnie zdjęcie APZ'ta, bo chyba o to chodzi, w każdym razie na wagę patent już masz :wink: .
pozdrawiam
Z tym ciężarem to jest poważniejszy problem. Zaletą takich aparacików jak EX-1 czy XZ-1 czy nawet Pen, jest ich, że się tak wyrażę, mobilność. Wiadomo, można go mieć zawsze przy sobie i tak dalej. Problem w tym, że jak już robisz takim aparatem zdjęcie, to ta niewątpliwa zaleta staje się mniej istotna. Pojawiają się za to inne problemy. Jak to cholerstwo chwycić? Jak tym kadrować? Kurde, chce zmienić pole AF , gdzie jest ten miniaturowy przycisk?… Oczywiście do wszystkiego można się przyzwyczaić – ale trudno tu mówić o optymalnej ergonomii. Jak na faceta mam niewielkie dłonie i moim podstawowym aparatem jest Lumix G-1, który jest już sensownym kompromisem między wielkością a ergonomią. Kiedy chodzę po górach z 70-litrowym plecakiem to na łatwiejszym terenie mogę cały czas trzymać aparat w prawej dłoni. Mój przyjaciel ma d-90 z zoomem 18-200 i za każdym razem musi przystawać i wyciągać sprzęt z plecaka. Ale jak już robisz zdjęcie taką maszynką to komfort kadrowania w stosunku do Lumixa jest nieporównywalny - i poza lepszym wizjerem właśnie waga o tym przesądza.
Reasumując:
Przewaga prawie 100 g EX-1 nad pozostałymi breloczkami jest dla mnie istotna;
Ideałem bezlusterkowca byłby dla mnie korpus o rozmiarze G-1 ale cięższy, może być nawet 600 g.
Jeśli chodzi o mikrusy to z nadzieją patrzę na nowego Canona i jego potencjalny wpływ na rynek. Jeśli za rok albo dwa pojawią się aparaty podobnej wielkości z dużą matrycą, składanym zoomem, z elektronicznym wizjerem i wagą ok. 500 g. to dla mnie będzie to ideał mobilnego aparatu.
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
dzarro: niewątpliwie masz dużo racji w tym co piszesz, chociaz dla mnie mobilny aparat, to taki który biorę na wyjazd służbowy, spacer, imprezę. Ostatnio przeglądaliśmy sobie zdjęcia w rodzinie i okazało się że z takich wypadów nie mam prawie wcale kadrów. Stąd mój wybór padł na XZ-1, a do fotołowów ma zestaw "klasyczny" i tu waga i rozmiar mi nie przeszkadzają.
pozdrawiam
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Dlatego też mam EX-1. Nawet najlepszy aparat jest bezużyteczny, jeśli nie masz go przy sobie, wtedy kiedy jest potrzebny. :)
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
dzarro
Z tym ciężarem to jest poważniejszy problem. Zaletą takich aparacików jak EX-1 czy XZ-1 czy nawet Pen, jest ich, że się tak wyrażę, mobilność. Wiadomo, można go mieć zawsze przy sobie i tak dalej. Problem w tym, że jak już robisz takim aparatem zdjęcie, to ta niewątpliwa zaleta staje się mniej istotna. Pojawiają się za to inne problemy. Jak to cholerstwo chwycić? Jak tym kadrować? Kurde, chce zmienić pole AF , gdzie jest ten miniaturowy przycisk?…
Ideałem bezlusterkowca byłby dla mnie korpus o rozmiarze G-1 ale cięższy, może być nawet 600 g.
Nie przesadzaj. Wczoraj fotografowałem epeelem 1 na sporym mrozie więc w rękawiczkach, fotografowało się całkiem komfortowo, nie gorzej niż amatorskimi lustrzankami. "Problem" może być w wadze, wiadomo, im cięższy zestaw tym stabilniejszy, ale można sobie z tym poradzić odpowiednią techniką trzymania aparatu.
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
dzarro
Pojawiają się za to inne problemy. Jak to cholerstwo chwycić? Jak tym kadrować?
Tak zwyczajnie. Mam raczej duże łapy i daję radę, naprawdę. Właściwie dałbym z czymkolwiek, nie wiem jak, ale może mam w dłoniach wszystkie stawy czynne, a mięśnie sprawne? :)
Cytat:
Zamieszczone przez
dzarro
Kurde, chce zmienić pole AF , gdzie jest ten miniaturowy przycisk?
Jej, co za szkoła foto uczy używania zmiennych pól AF??? Przecież jest odwieczna, najwygodniejsza metoda: zamrozić af, przekadrować. Tak jest tysiąc razy lepiej i szybciej!
Cytat:
Zamieszczone przez
dzarro
Oczywiście do wszystkiego można się przyzwyczaić – ale trudno tu mówić o optymalnej ergonomii.
Priorytetem ergonomii tu jest noszenie aparatu po robieniu zdjęć. Dlatego produkuje się aparaty małe i duże.
Cytat:
Zamieszczone przez
dzarro
Mój przyjaciel ma d-90 z zoomem 18-200 i za każdym razem musi przystawać i wyciągać sprzęt z plecaka.
I takich ludzi w góry nie biorę. I nie jestem wyjątkiem, wszyscy fotografujący ''bezobrzędowo'' (tzn. bez wyciągania sprzętu, rozstawiania itd) mają serdecznie dość takich ludzi. Marzną, męczą się i nie mogą z niczym zdążyć.
Ale oczywiście tak też można, tylko trzeba być świadomym swojej uciążliwości w grupie. To tak na marginesie.
Cytat:
Zamieszczone przez
dzarro
Ale jak już robisz zdjęcie taką maszynką to komfort kadrowania w stosunku do Lumixa jest nieporównywalny - i poza lepszym wizjerem właśnie waga o tym przesądza.
To jest czysto mentalny problem. Wiem, bo pstrykałem po górach i całym plecakiem sprzętu, i kompaktami, i komórką. Większy dyskomfort odczuwam jak mi pestka między zęby wlezie na minutę :)
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Jej, co za szkoła foto uczy używania zmiennych pól AF??? Przecież jest odwieczna, najwygodniejsza metoda: zamrozić af, przekadrować. Tak jest tysiąc razy lepiej i szybciej!
No to przy breloczku pozostaje problem małego przycisku blokady AF...
I takich ludzi w góry nie biorę. I nie jestem wyjątkiem, wszyscy fotografujący ''bezobrzędowo'' (tzn. bez wyciągania sprzętu, rozstawiania itd) mają serdecznie dość takich ludzi. Marzną, męczą się i nie mogą z niczym zdążyć.
Ale oczywiście tak też można, tylko trzeba być świadomym swojej uciążliwości w grupie. To tak na marginesie.
To jest czysto mentalny problem. Wiem, bo pstrykałem po górach i całym plecakiem sprzętu, i kompaktami, i komórką. Większy dyskomfort odczuwam jak mi pestka między zęby wlezie na minutę :)[/QUOTE]
Tu akurat zachodzi nieporozumienie - chodzimy po górach latem dla samego chodzenia, foto jest dodatkiem, kolega potrafi zostać w tyle a potem wyprzedzić peleton, więc problemu nie ma. Właściwie teraz to sam chodzę - bo on już teraz z żonką woli stacjonarkę i krótsze wycieczki.
Co do zależności między ciężarem a komfortem robienia zdjęć to pozwolę sobie zachować własną opinię i ... nadal używać G-1:wink:
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
hmm, wyglada to tak ze zamet w glowie coraz wiekszy
bo tak do ex-1 mozna dokupic flitr nd + telekonwerter na gwint 58mm i zrobi sie taki maly xz-1 (no poza jasnoscia moze)
go powershota g12 mozna szerokokatny natomiast (choc tutaj swiatlo nie rozpieszcza) - i drogo masakrycznie
natomiast z cala sympatia dla olka xz-1
to szajsung + tele x2 + filtr nd to dalej mniej niz olek;
zwlaszcza ze szajsunga za 1000zl da rade nowego; za uzywanymi nie przepadam
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
elrond2000
hmm, wyglada to tak ze zamet w glowie coraz wiekszy
bo tak do ex-1 mozna dokupic flitr nd + telekonwerter na gwint 58mm i zrobi sie taki maly xz-1 (no poza jasnoscia moze)
go powershota g12 mozna szerokokatny natomiast (choc tutaj swiatlo nie rozpieszcza) - i drogo masakrycznie
natomiast z cala sympatia dla olka xz-1
to szajsung + tele x2 + filtr nd to dalej mniej niz olek;
zwlaszcza ze szajsunga za 1000zl da rade nowego; za uzywanymi nie przepadam
Kupuj Olka jak Ci pasuje, jak nie to kupuj ten aparat , który jest wygodny w ręce i ma przystępne menu. I możliwościami zaspakaja Twoje potrzeby.
Jak się Ci nie spieszy - popracuj na forum , dokładając do skarbonki , do wiosny ilość możliwości na pewno się powiększy, wszak za chwilę nowe premiery, część cen opadnie oferta firm się powiększy.
Ja kupiłem XZ-1 pod latawca, widziałem osobiście wydruki z niego 30 x 40 cm z pleneru latawcowego. Zaprzyjaźniłem się z nim i na razie nie potrzebuję bezlusterkowca. A on się mi odpłaca za zaufanie, Ma swoje wady i wiele zalet. Przyspawana optyka ogranicza, ale i wyzwala z rozterek. Masz ze sobą tyle ile masz i nic więcej.
Pozdrawiam AP.
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
mynameisnobody
(...)
A teraz wyobraź sobie leicę M10 w obudowie z komponentów sztucznych najnowszej generacji(plastikowej obleśnej budzie) a'la Nex3...
NO GO!
A teraz wyobraź sobie Appla wypuszczającego nowe MacBooki w całości z kompozytu. I powiedz tym rzeszą bijącym się o przydział w przedsprzedaży, że to samo zło, żeby nie kupowali, bo nadgryzione jabłko to nie wszystko. Bo plastik kojarzy ci się z zabawkami rodem z DDR. (Nie wiem, czy nowe "maki" będą z włókna szklanego, czy nadal z aluminium, ale przedstawiony scenariusz to takie 50/50).
Przyczyną takiego a nie innego podejścia do solidności jest to, ze dożyliśmy czasów w których jakość standardu postrzega się starymi przyzwyczajeniami. I wszelakie koncerny korzystać z tego będą, drenując nasze portfele. Przykład ze sprzętem audio jak najbardziej trafiony.
Pozdrawiam
PS. Graham Hill uknuł kiedyś trzy zasady walki z niepohamowanym konsumpcjonizmem. By posiadać mniej, ale lepiej. Jedną z tych zasad jest: "pozbądź się rzeczy zbędnych i naucz się kupowania takich, które będziesz kochał przez lata". Może to jest klucz do ogólnego szczęścia?... ;)
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Co powiecie na to, że rowery z ramą z "carbonu" są droższe od tych aluminiowych :wink:
Człowiek majątek musi zapłacić, za taki ładny lekki pojazd.
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
nightelf
Co powiecie na to, że rowery z ramą z "carbonu" są droższe od tych aluminiowych :wink:
Człowiek majątek musi zapłacić, za taki ładny lekki pojazd.
Jako i statywy.
Moje pierwsze wrażenie po pomacaniu PENa była podobna jak u poprzedników - nie da się tego trzymać wygodnie. Miałem wtedy E-3 które z 50-200 dało się nosić w jednej ręce godzinami. Po pewnym czasie uzmysłowiłem sobie że do E-3 jest potrzebny wygodny uchwyt ponieważ noszenie go na szyi jest męczarnią. Z PENami jest odwrotnie, są stworzone do noszenia na pasku, podniesienie do oka na czas zrobienia fotki nie wymaga megawygodnego uchwytu. Przynajmniej dla mnie.
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
nightelf
Co powiecie na to, że rowery z ramą z "carbonu" są droższe od tych aluminiowych
Powiemy, że jest lżejszy. O ile to jest wartość rzeczywista, a o ile urojona - to już inna sprawa :)
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
nightelf
Co powiecie na to, że rowery z ramą z "carbonu" są droższe od tych aluminiowych :wink:
Człowiek majątek musi zapłacić, za taki ładny lekki pojazd.
Ojjjj! Dotknęliście mojego czułego punktu ;) Ogólnie rzecz biorąc, zgadzam się z Janko Muzykantem, powlekanie urządzeń na siłę metalem to ściema mająca na celu cieszyć oko (wcisnąć z ciebie 1000 zł więcej) i mogę się założyć, że ten wspominany tutaj "aluminiowy" ekspres do kawy ma w środku kilka kilogramów plastiku, takiego samego jak ten w jego tańszym braciszku. Ale bez przegięć Panowie, Carbon to cudowny materiał, zaraz powiecie że bolidy F1 robią z carbonu bo nie mają na co pieniędzy wydawać.
Wracając do tematu, próbowałem jeździć na rowerze z lustrzanką , było do ****, próbowałem jeździć na nartach z lustrzanką - też do ****.
Peny są świetne, ale zmienianie obiektywów jadąc na nartach jakoś nie bawi mnie. Czasami zapinam do niego mojego ogromnego Metza 58 i robi się z tego niezły zestaw. Oczywiście odpowiedni sprzęt powinien być dobierany do odpowiednich upodobań. Cóż, trzeba pogooglać i wybrać sobie coś, a co byś nie wybrał, jutro będzie przestarzałe i gorsze od czegoś tam.
Powodzenia w wybieraniu
Pozdro
J
---------- Post dodany o 20:08 ---------- Poprzedni post był o 19:37 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
Janko Muzykant
Powiemy, że jest lżejszy. O ile to jest wartość rzeczywista, a o ile urojona - to już inna sprawa :)
Trochę odbiegamy od tematu, ale...:-P
Aluminiowe ramy są obecnie równie lekkie jak carbon (przynajmniej w środkowej półce cenowej - do 10 000zł za rower), ale alu jest strasznie sztywne, jadąc na alu czuje się każdą dziurkę w jezdni, carbon "pracuje" , amortyzuje (cud, miód, malina) jeździ się jak na amortyzowanym rowerze, a nie trzeba wozić ciężkich amorów. W rowerach z górnej półki cenowej króluje carbon , a jest to rynek ludzi "świadomych" którzy wiedzą co kupują i po co. Najprościej poznać zalety carbonu grając w tenisa ziemnego rakietą alu i carbonową.
Ale dosyć , to nie jest wątek rowerowy!
Sorry za off topic
J
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
galaktyczny kwiatek
Aluminiowe ramy są obecnie równie lekkie jak carbon (przynajmniej w środkowej półce cenowej - do 10 000zł za rower), ale alu jest strasznie sztywne, jadąc na alu czuje się każdą dziurkę w jezdni, carbon "pracuje" , amortyzuje (cud, miód, malina) jeździ się jak na amortyzowanym rowerze, a nie trzeba wozić ciężkich amorów. W rowerach z górnej półki cenowej króluje carbon , a jest to rynek ludzi "świadomych" którzy wiedzą co kupują i po co.
Zajeździłem jeden rower na śmierć, kilka łańcuchów i reszty w czasach lat temu parę, ale nigdy nie wyszedłem poza ''amatorski'' sposób jeżdżenia, co oznacza, że może i ten carbon byłby lepszy, jednak owa lepszość nic albo prawie nic dla mnie nie znaczyłaby.
I tak trzeba traktować podobne wynalazki w każdej dziedzinie: tylko niewielu potrafi wyciągnąć siódme poty z matrycy tym samym robiąc użytek z dynamiki, która dla większości i tak jest poza zasięgiem mimo potencjalnych możliwości. A takich przykładów można by mnożyć tysiące, i wśród wędkarzy, i fotografów, i hodowców rybek, itd :)
Problem w tym, że niewielu pokora pozwala powiedzieć: to nie jest mi potrzebne.
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
Janko Muzykant
Problem w tym, że niewielu pokora pozwala powiedzieć: to nie jest mi potrzebne.
Chcesz mnie przekonać,ze jak mam komórkę z pięcioma megapikselami to obejdę się bez CS5????
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
Mirek54
Chcesz mnie przekonać,ze jak mam komórkę z pięcioma megapikselami to obejdę się bez CS5????
Z pięcioma obejdziesz się, z czterema już nie :)
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Witam wszystkich
Zarejestrowałem się tu jakiś czas temu ale to mój pierwszy post na tym forum.
Miałem podobny problem jak autor wątku tj. mam niezłą lustrzankę z naprawdę sporą szklarnią od 10mm do ...2000mm ale brakowało mi mobilności. Jak ktoś już tu wspomniał najlepszy aparat to taki którego się używa. Sami pewnie pamiętacie stracone okazje. Początkowo myślałem o jakimś bezlusterkowcu z kitem ale ta opcja się nie sprawdziła (przetestowałem kilka sprzętów oraz zrobiłem jeden teścik dla popularnego portalu). Niestety te aparaciki z kitowymi obiektywami są zbyt duże żeby można je było zabierać wszędzie i zawsze. Poza tym kitowe zoomy nie grzeszą jasnością. Skupiłem się na jasnych kompakcikach i sprawdziłem Samsunga EX-1 i właśnie Olka XZ-1. Na korzyść EX-1 przemawiał tylko lepszy i odchylany ekran OLED. Optyka, jasność i zakres ogniskowych to już zdecydowana przewaga Olka. W samsungu na najszerszym kącie w Rawach wady obiektywu (dystorsja) są bardzo duże. Olek z jasnym obiektywem świetnie wypada przy portretach (ładny bokeh) oraz w zdjęciach z małą ilością światła. Rozmycie tła przy najdłuższej ogniskowej i pełnej przysłonie jest zaskakująco duże. Podsumowując, XZ-1 to dla mnie zdecydowany zwycięzca w kategorii jasnych kompaktów. Mam go już od 1,5 miesiąca.
A z lustrzanki i szklarni nie rezygnuję. XZ-1 i lustrzanka wspaniale się uzupełniają.
pozdrawiam
tutifruti
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
Janko Muzykant
Z pięcioma obejdziesz się, z czterema już nie :)
Kto ma pięć lub więcej jest profi. Walka na megapiksele czasem przyjmuje nieoczekiwany obrót:
Na stadion nie zostały wpuszczone osoby, które miały ze sobą aparat fotograficzny z matrycą o rozdzielczości większej niż 5 mln megapikseli.
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
gdyby mnie takie piedoły jak piłka kopana interesowały to byłbym jedynym fotografem nieakredytowanym z moim ziujiko i ejedynką :)
Nolmalnie jak profi "---ale tupiemy!'' :=)
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
Karol
Ja mam na to jeden komentarz tylko: zróbmy ankietę: w którym roku Stadion Narodowy stanie się z powrotem bazarem?
a) 2013
b) 2014
c) zawali się, zanim to się stanie.
:)
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
Janko Muzykant
Ja mam na to jeden komentarz tylko: zróbmy ankietę: w którym roku Stadion Narodowy stanie się z powrotem bazarem?
a) 2013
b) 2014
c) zawali się, zanim to się stanie.
:)
Stawiam na 2013r.
Pozdrawiam AP.
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
mynameisnobody
gdyby mnie takie piedoły jak piłka kopana interesowały to byłbym jedynym fotografem nieakredytowanym z moim ziujiko i ejedynką :)
Nolmalnie jak profi "---ale tupiemy!'' :=)
Powodzenia ;-), "duże aparaty stanowią zagrożenie":
http://www.wykop.pl/link/1025909/powyzej-5-mpix-nie-podskoczysz-29-01-12/
PEN - power - nie dość, że mały, to jeszcze producent nie informuje na obudowie ile ma mpix.
Co prawda Hades wstawił to właśnie do humoru, ale nie do końca śmieszne.
---------- Post dodany o 10:55 ---------- Poprzedni post był o 10:53 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
Janko Muzykant
Ja mam na to jeden komentarz tylko: zróbmy ankietę: w którym roku Stadion Narodowy stanie się z powrotem bazarem?
a) 2013
b) 2014
c) zawali się, zanim to się stanie.
:)
2014. Bazar, stadion, grunt, że narodowy ;-)
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
Karol
PEN - power - nie dość, że mały, to jeszcze producent nie informuje na obudowie ile ma mpix.
Bo nie ma się czym chwalić ;)
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
Karol
Tak spreparowany przez grupy interesu regulamin jest pierwszorzędnym przykładem, jak po pierwsze ludzie interesu (dziennikarze fotografujący, fotografowie) wchodzą w układ by zabezpieczyć swoje i tylko swoje interesy i jak w d..ie mają demokrację i wolność. Zdjęcia tylko dla profi i tylko akredytowanych, ale stadion, to nie za ich pieniądze, tylko za forsę całego społeczeństwa. Taka jest (na razie) nasza demokracja - ułomna, nieszczelna, niekontrolowana przez obywateli.
Podejrzewam, że ci sami dziennikarze mają z jednej strony gęby pełne frazesów o zamachu na wolność w internecie, a z drugiej trzaskać fotki jako monopolista, z ograniczeniem praw innych, to ich prawo. Gdyby mnie coś takiego spotkało na wejściu do stadionu, to nóż w kieszeni by się natychmiast otworzył. Brrrr.
Pzdr, TJ
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Faktycznie - samsunga raczej sobie odpuszcze (ze wzgledu na doswiadczenia z pro815 z zamierzchłych czasów)
xz-1 - pierścień jest mega, zdjęcia super, ale video (córka w przedszkolu) już niezbyt.
lx-5 lepsze filmy, czy lepszy AF? (ma więcej punktów)
bo różnica w cenie minimalna
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
Tadeusz Jankowski
Tak spreparowany przez grupy interesu regulamin jest pierwszorzędnym przykładem, jak po pierwsze ludzie interesu (dziennikarze fotografujący, fotografowie) wchodzą w układ by zabezpieczyć swoje i tylko swoje interesy i jak w d..ie mają demokrację i wolność. Zdjęcia tylko dla profi i tylko akredytowanych, ale stadion, to nie za ich pieniądze, tylko za forsę całego społeczeństwa. Taka jest (na razie) nasza demokracja - ułomna, nieszczelna, niekontrolowana przez obywateli.
Ja nawet nie wiem czy to o jakiś interes idzie, to jeszcze byłoby o tyle pozytywne, że ktoś ma jakiś plan, pomysł. Mi się wydaje, że to efekt fuszerki na całej linii, bzdurne ograniczenia co do aparatów, kryteria, metody informowania ludzi. Ktoś przybył z daleka i nie wejdzie bo ma aparat? Nie może go nawet oddać do depozytu bo takiego nie ma, może więc wrócić skąd przyjechał albo wyrzucić aparat do kosza - też niedobrze bo to odpad niebezpieczny... ech. Smutne jest to, że stadion zwie się narodowym i znając życie z naszych podatków powstał. Ktoś powinien za to beknąć i nie mam wcale na myśli tego kierownika sekcji... Mam nadzieję, że podobnej fuszerki budowlańcy nie odwalili i że się jednak nie zawali, szkoda ludzi.
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Mi się wydaje, że to działanie całkowicie bezprawne. Niby czym można uzasadnić częściowy (aparatami powyżej 5 MPx) zakaz fotografowania i związany z tym zakaz wstępu? Kryterium 5 MPx wyraźnie wskazuje o co chodzi - o jakość zdjęć, czyli domniemaną konkurencję. Jak zwykle cwaniactwo w Warszawce dobrze się ma.
W wielu muzeach na świecie i budowlach zabytkowych obowiązuje opłata za fotografowanie, ale to turysta z doświadczenia zna i może przewidzieć.
Zakaz wejścia z aparatami 5+ MPx na Stadion (Narodowy!!!) jest jaskrawym, krzyczącym złamaniem prawa, parszywą prywatą. Żaden regulamin ani zarządzenie lokalne nie może stać ponad prawem.
Do muzeów, kościołów nie ma (raczej się nie spotyka) nigdzie zakazu wejścia z aparatem, tylko jest zakaz fotografowania bez opłat, zakaz fotografowania z fleszem lub ze statywu, albo całkowity zakaz focenia. Ale przecież stadion, to nie muzeum z cennymi eksponatami, ani wystawa zastrzeżonych precjozów, a otwarcie Stadionu to nie bal na Gnojnej, gdzie fotograf dla własnego dobra nie powinien pchać się z obiektywem w oczy.
Pzdr, TJ
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
Tadeusz Jankowski
Tak spreparowany przez grupy interesu regulamin jest pierwszorzędnym przykładem, jak po pierwsze ludzie interesu (dziennikarze fotografujący, fotografowie) wchodzą w układ by zabezpieczyć swoje i tylko swoje interesy i jak w d..ie mają demokrację i wolność.
Dlatego z taką radością obserwuję upadek tego bajzlu, który zresztą bierze się wyłącznie z chciwości: gazety i portale organizują konkursy ''za zdjęcie w druku'' itp. mordując branżę rok po roku.
Dziennikarstwo zawodowe (właściwie fotografia dziennikarska) to dziś bynajmniej nie zawód wzbudzający zazdrość.
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
tutifruti
Witam wszystkich
Zarejestrowałem się tu jakiś czas temu ale to mój pierwszy post na tym forum.
Miałem podobny problem jak autor wątku tj. mam niezłą lustrzankę z naprawdę sporą szklarnią od 10mm do ...2000mm ale brakowało mi mobilności. Jak ktoś już tu wspomniał najlepszy aparat to taki którego się używa. Sami pewnie pamiętacie stracone okazje. Początkowo myślałem o jakimś bezlusterkowcu z kitem ale ta opcja się nie sprawdziła (przetestowałem kilka sprzętów oraz zrobiłem jeden teścik dla popularnego portalu). Niestety te aparaciki z kitowymi obiektywami są zbyt duże żeby można je było zabierać wszędzie i zawsze. Poza tym kitowe zoomy nie grzeszą jasnością. Skupiłem się na jasnych kompakcikach i sprawdziłem Samsunga EX-1 i właśnie Olka XZ-1. Na korzyść EX-1 przemawiał tylko lepszy i odchylany ekran OLED. Optyka, jasność i zakres ogniskowych to już zdecydowana przewaga Olka. W samsungu na najszerszym kącie w Rawach wady obiektywu (dystorsja) są bardzo duże. Olek z jasnym obiektywem świetnie wypada przy portretach (ładny bokeh) oraz w zdjęciach z małą ilością światła. Rozmycie tła przy najdłuższej ogniskowej i pełnej przysłonie jest zaskakująco duże. Podsumowując, XZ-1 to dla mnie zdecydowany zwycięzca w kategorii jasnych kompaktów. Mam go już od 1,5 miesiąca.
A z lustrzanki i szklarni nie rezygnuję. XZ-1 i lustrzanka wspaniale się uzupełniają.
pozdrawiam
tutifruti
Trochę przesada. Dystorsja w EX-1 jest większa przy kącie widzenia, którego XZ-1 nie posiada. Zresztą dwunastaka Olego ma chyba nawet większą dystorsję - a to przecież zupełnie inna klasa sprzętu. Wg Optycznych w okolicach 40 mm(dla pełnej klatki) wartości są zbliżone dla obu aparatów(tzn. bardzo małe). Światło jest identyczne, zakres bardziej uniwersalny u Olka, ale mi akurat bardziej zależało na szerszym kącie. Dla mnie różnice między LX-5, XZ-1 i EX-1 są raczej w sferze preferencji i ideologii niż wymiernej jakości. Jeśli jakiś aparat trochę odstaje jakościowo to pewnie X-10 - niestety również pod względem ceny.
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Mam EX-1 od prawie roku i na wakacje do chorwacji zabrałem tylko go ze sobą, E-3 zostało w domu... i... powiem szczerze że jestem mega zadowolony z Ex-1. Szumy bardzo niskie, ładne odwzorowanie kolorów, pełen manual. Nic tylko polecać!:)
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Przed rokiem kupiłem EX-1 jako uzupełnienie lustrzanki, żeby mieć lżej i łatwiej w wielu sytuacjach. O wyborze zdecydował szeroki kąt, którego brak było u konkurencji. Poza tym bardzo dobra ostrość już od pełnej dziury, całkiem fajny jpg, wydajna stabilizacja. Pod względem szumów jest w miarę ok. Niestety nie mogłem się przystosować do kadrowania na LCD. W czasie słonecznej pogody nawet w cieniu niewiele na tym widać, kadruje się "na czuja". W końcu zaopiekowała się nim córka, a ja kupiłem G3, stąd wreszcie moje uaktywnienie się na forum, po bardzo długim okresie milczenia :)
Jeśli chodzi o EX-1, to dla niektórych mogą być ważne jeszcze dwie sprawy: w trybie M jasność wyświetlacza odpowiada ustawionej ekspozycji, więc w ciemnawym studiu, przy ustawieniu krótszych czasów, nic nie widać. LCD rozjaśnia się dopiero po podniesieniu wbudowanej lampy (i pewnie po podłączeniu systemowej, ale nie miałem okazji sprawdzić). Na upartego można więc próbować kombinacji z wyzwalaniem wbudowaną lampą fotoceli na drugi błysk.
Druga rzecz, to współpraca z zewnętrzną (nie systemową) lampą, ewentualnie wyzwalaczem radiowym. Niektóre modele dają się wyzwolić, inne nie, pewnie sterowanie jest jakieś "ułomne", co tylko niektórym lampom wystarcza. Przykładowo Vivitar 283 ładnie odpala, a studyjna lampa przez kostkę nie chce.
-
Odp: Bezlusterkowce vs. XZ-1
Cytat:
Zamieszczone przez
ajt
Przed rokiem kupiłem EX-1 jako uzupełnienie lustrzanki, żeby mieć lżej i łatwiej w wielu sytuacjach. O wyborze zdecydował szeroki kąt, którego brak było u konkurencji.
Nie wprowadzaj w błąd, bo taki sam szeroki kąt ma LX3, LX5, Canon S100.