z 11-22 jest błyskawiczny, z ZD 50 również. sigma 150 jak to sigma... ;-)
zostało mi jeszcze do przetestowania 70-300 gdzieś w weekend na mieście i 14-42 przy panoramowaniu
Wersja do druku
tego 70-300 jestem mocno ciekawy. nie lubie, ale jakos kupilem:)
Gratuluję zakupu ! :esystem:
Niech żyje bezrobocie ! :lol::lol::lol:
Miałem mozliwość obmacania E5 przez prawie 2 tygodnie i porównując do E3 zdecydowałem się na zakup,ale niestety czas oczekiwania na naszym Olimpie wynosi około 2 miesiące.
Moje wrażenia są jak najbardziej pozytywne.Mam sporo RAW tylko też nie umiem tego przesłać,a na serwery chyba nie wchodzą.Pomóżcie,to chętnie się podzielę efektami.
Witam !
Ojej... Dales przyslone f16 ? To za duzo jak na system 4/3.
http://optyczne.pl/124.4-Test_obiekt...87_obrazu.html
Dla ZD 11-22 daj od f4 do 5.6 to bedzie maksymalna zyleta.
Pozdrawiam
moje ulubione pifffko:
fot 1: E5, ZD50, F 6.3, 1/80s, iso 1600
fot 2: ta sama fota odszumiona na tiffie w 'corel paint shop x2' i wołana do jpg... kompresja do 1 MB więc dość spora...
trochę przypadkowe:
E5, sigma 150, F6.3, iso 200 1/320s. kompresja do 1MB
Nie bardzo rozumiem, dlaczego zdjęcie musi być sterylne , bez szumu. Zrobiłem ostatnio rolkę Kodaka 400 TX pro 120 i wszystkie zdjęcia mają szum analogowy, i niezależnie od zawinionych przeze mnie niedoskonałości są piękne.
Czy dobre zdjęcie to zdjęcie sterylne, gładkie jak pupcia niemowlaka?
Pozdrawiam AP.
niestety można by narysować dość proste ramy w których dane zdjęcie jest uważane za dobre
*jeżeli chodzi o analogowe to:
1 - już sam typ (analog) daje duży plus
2 - jeżeli jest to w dodatku jakaś kultowa puszka np. holga to już kolejne punkty łapiemy.
3 - przeterminowane orwo z lekkim fioletowawym zafarbem to klucz do sukcesu takiej fotografii
4 - warto też napisać że skan z negatywu... wtedy sukces murowany.
* z cyfrą jest prościej
1 - ma być ostre
2 - ma nie mieć szumów
oczywiście zgadzam się z Tobą w 100% ale to walka z wiatrakami...
pozdrawiam :-)
apz,
w pelni popieram, nie zdarza mi sie odszumiac zdjec, a robie roznymi cudami techniki, po prostu nie widze potrzeby nawet dla klienta docelowego ale wiecie teraz szum czy tez jego brak jest wyznacznikiem jakosci fotografii juz dawno nie tresc...
Sam z mila checia robie czesto analogiem, a po zalozeniu np kodaka ultra 400, to dopiero wali ziarnem:) pewnie dla wiekoszosci madrych tego portalu takie zdjecie byloby nie do przyjecia, a mnie cieszy za wzgledu na przekaz i radosc danej klatki, btw na odbitce 20x30 szumi jak sztorm nad baltykiem:)
Proponuje wyjscie w teren i szlifowanie kadrow tym, ktorzy dostaja oczoplasu od sledzenia tabelek w internecie i czytania testow...
pozdrawiam serdecznie
Janek
ja jak odszumiam to raczej tylko szum kolorowy
a szum szum - tylko w minimalnym stopniu...
bo na tym drugim zdjeciu moim zdaniem uciekło za duzo szczegółów czy fakturki
ZD 50 + raynox. F5.0, 1/50, iso 200.
raynox obcina jakość...
Ale masz fajnacki sprzęcior do zabawy.
>> Janeczek
Piękne zdjęcia - jestem pod wrażeniem.
Fajny zestaw do makro. Gratki.
ok! przyszedł czas na podsumowanie. Pierwszym olkiem był u mnie E400, gdy się przesiadłem na E30 byłem zachwycony... teraz czuję to samo po przesiadce na E5. Zacznijmy od początku. Bardzo fajnie leży w ręku, mimo że przyciski są inaczej rozmieszczone niż w E30, to już po godzinie bez problemu śmigałem po intuicyjnym menu. Jest natomiast dość ciężki, mam okazję czasem wziąć do ręki canona 5D II i moim zdaniem ważą podobnie. Więc znaczny atut dotyczący rozmiarów i wagi, olek niestety stracił. Co do uszczelnień i solidności... to było tego mnóstwo, w gazetach i sieci więc się nie będę powtarzał. Dodam tylko jedną wątpliwość. Guma uszczelniająca wszystkie wejścia, jest dość długa i obawiam się czy z biegiem czasu nie zacznie się samoistnie odginać... no ale to wyjdzie z czasem. Zaskoczeniem były dla mnie przyciski w okół wyświetlacza , są bardzo miękkie spowodowane jest to pewno uszczelnieniami w korpusie. Uznaję to jednak za wadę, gdyż nie zawsze reagują tak szybko jak w E30...
Co do obrazu... no cóż... mam kilku znajomych, którzy nie zostawili suchej nitki na tym sprzęcie... dostali ode mnie rawy i mówią: że syf jest. Tutaj się zgodzę, E30 ma niewiele więcej szumu od E5... ale, co ciekawe podczas, obróbki (obrabiam w corelu) czyli podbijanie wyrazistości, kontrastu, rozjaśnianie w cieniach (robię to na Tiffie) z decydowanie mniej ten szum się uwydatnia, niż w E30. Również matryca mniej wariuje podczas różnych przejść tonalnych, ostre światło i kolorowe cienie w trawie... E30 w tym przypadku potrafił zaszumieć dość mocno i to paskami. Generalnie więc jak najbardziej jakość obrazu się poprawiła. Co do ostrości to widzę kolosalną poprawę. Fotografuję generalnie makro i odwzorowanie szczegółów bije o głowę E30. Kolejną zaletą jest wyświetlacz, wyraźny i czytelny nawet przy ostrym słońcu.
Wszystkie bajery typu film czy dramatyczna tonacja, kompletnie mnie nie interesują i mz tylko zapychają puszkę i podbijają cenę. Chcę coś nagrać to lumixem sobie imieninki uwieczniam a HDR umiem sobie zrobić samemu... więc dla mnie to niepotrzebny bajer, którego nie będę używał.
Nie mam doświadczenia z E3 nigdy go nie miałem... więc nie mogę powiedzieć jaka jest różnica... jdenak jeżeli ktoś ma E30, E620 lub niższe modele i nie chce się rozstawać ze znakomitą szklarnią to z czystym sumieniem polecam tę puszkę. AF działa wyśmienicie, menu jasne i intuicyjne... napiszę szczerze że nie żałuję... jestem podróżnikiem, jeżdżę na rowerze po świecie, przejechałem alpy, Skandynawię, Sycylię. Jeździłem, w deszczu, pyle, słonej mgle... Jestem też przyrodnikiem, łażę po bagnach, czołgam się po mchach często wchodzę z mrozu do ciepłych pomieszczeń... i nie wyobrażam sobie bym mógł mieć przy sobie inną puszkę niż systemu olympus... na tym chyba zamykam ten wątek. Mogę tylko dodać że moim marzeniem jest by system ten nie zniknął... 10-12 mln pikseli, genialne szkła, dziecinne menu, cudowny serwis i profesjonalna obsługa w zupełności mi wystarczą... pozdrawiam :-)
A poza tym, że obcina jakość, to po co go zakładasz na ZD 50? Pytam ze szczerej ciekawości, bo nie wiem co to daje. Niedouczony jestem i po prostu nie wiem:oops: Jeśli go sobie dokupię do 50, to co on mi da?
Próbowałem zrozumieć jak robisz swoje makro zasłaniając główny motyw liściem czy innym trawskiem i nie mogę tego pojąć. Kolejna dla mnie zagadka, a zdjęcia Twoje są świetne.
Nie zamykaj wątku, bo z chęcią go przeglądam, tak samo jak galerię.
Pozdrawiam.
raynox pozwala mi jeszcze bardziej zmniejszyć głębię ostrości aż do papierowej. Taka sztuczka ułatwia tworzenie jednolitego tła z tyłu i z przodu. Jakość w centrum jest dobra, owady nie tracą na wyrazistości, są też większe. Ostrzenie przez liście jeszcze bardziej rozmywa pierwszy plan, którym nawiązuję do trzeciego, omijam wtedy kontrasty kolorystyczne, co pozwala uniknąć szumów w cieniach. W takiej pracy też łatwiej się skupić na oglądaniu modela:
olympu E5, ZD 50 + raynox
Dziękuję za szybką odpowiedź. Plusik później, bo nie mogę. Zdjęcie ekstra
a tutaj ostrzenie przez liście na pierwszym palnie, spowodowało to ich rozmycie. Moim zdaniem tak jest lepiej... źdźbła trawy nie rozpraszają, a i tonacja jest mniej krzykliwa i nie dominuje nad kwiatem
olympus E5, ZD 70-300
z tym obcinaniem jakości to po bokach tylko... sam środek gdzie jest ostrość nie zauważyłem różnicy. Raynox to nic innego jak wysokiej klasy lupa przyłożona do obiektywu. Więc po bokach zawsze będą zniekształceniach. Jeżeli jednak otworzymy maksymalnie przysłonę i wpuścimy sporo światła, ta wada może obrócić się w zaletę ładnie rozmywając to co znajduje się wokół małego owada... pozdrawiam :-)
raynox zmniejsza głębię a więc wększe owady by się zmieściły muszą być fotografowane przy większej przesłonie. Małe muszki 2-4 mm można fotografować przy F2.0 ale pszczoły, osy, biedronki już trzeba przynajmniej f4 by się zmieściły... wtedy mamy coraz mniej światła i trzeba doświetlać (ja tego nie robię) albo dłuższe czasy stosować. W sumie to o to mi chodziło przy utracie jakości oraz o rozmyciach po bokach.
tutaj jest fota z przykładowym blurem na rogach. Jak widać owad jest mikroskopijny widać włoski liścia oraz żyłkowania, więc muszka miała góra ok 3mm. Sama muszka jest dość ostra natomiast im bardziej na boki obraz się rozmywa. Dla mnie to akurat przy makro zaleta, jednak bardzo dużo osób traktuje to jako wadę.
olympus E30, ZD 50 + raynox to jest 100% kadru bez cięć.
Jak z ostrościa w zd70-300 duzo lepiej czy nie specjalnie ?
70-300 jest świetne, AF działa szybko, ostrzy bardzo dobrze i wyśmienity ma bokeh. Używam do fotografowania kwiatów oraz reporterki. Mam też sigmę 150. niby jaśniejsza i ostra jak żyleta ale nie m tego 'czegoś' w malowaniu tła i szybkości reakcji co ZD 70-300. Za to właśnie uwielbiam szkła zuiko, że nawet te najtańsze są wysokiej klasy i nie zawodzą.
ja porównuję do sigmy 150, która jest wolna i błądzi... :-)
nie wiem gdzie w Warszawie ale jakbys byl w Poznaniu to zapraszam ;-)
generalnie jezeli chodzi o wrazenia zewnetrzne to wszystko lezy tak jak w E-3 (kwestia uchwytu , wywazenia itp)
na plus wspanialy wyswietlacz , o wiele latwiej ocenic czy fota udana czy nie , mam wrazenia ze zdjecia w stosunku do E-3 sa bardziej ostre
nie wiem czy to kwestia wiekszej rozdzielczosci matrycy czy body mocniej je wyostrza
wizjer to to samo co w E-3 czyli klasa sama w sobie
kreci filmy , jezeli komus na tym zalezy , jakosc naprawde przednia (slabiej z automatyczna ostroscia podczas krecenia, ja ustawiam manualnie na obiektywie)
mozliwosc wielokrotnej ekspozycji , mikroregulacja AF
nowy rodzaj baterii ale pasuja poczciwe BLM-1 oraz grip HLD-4
mozna uzywac kart SD chociaz jest tez gniazdo na karty CF (ja karty CF uzywam do zdjec a SD do filmow)
generalnie to takie dopasione E-3 , ze sporo lepsza jakoscia zdjec , mniejszym szumem , i wygodniejsza obsluga
w moim watku w zdjeciach dla poczatkujacych wrzucilem kilka sampli , da sie uzywac ISO 1600 ale warto je odszumic w innym specjalistycznym programie
natomiast do ISO 800 starczy odszumianie w OV2
kiedys w jakims watku napisalem jak powinno sie kupowac aparat foto
moim zdaniem kupno E-5 do obiektywow jakie posiadasz bedzie delikatnie mowiac nierozsadne
to nie puszka robi zdjecie ale obiektyw , puszka jest tylko dodatkiem , mozna to uproscic w ten sposob , drogi obiektyw i srednia
puszka da rade , ale droga puszka i slaby obiektyw to bedzie kiszka
E-5 tani nie jest , mialo by sens kupic E-5 z obiektywem 12-60 swd , 50-200 swd i 50 2 makro
moim zdaniem to jest ta sama polka jakosciowo cenowa , ale taki zakup zaboli mocno
kup uzywane E-3 do tego albo zostaw sobie 14-54 albo sprzedaj i zamien na 12-60
no i pozbadz sie 40-150 i kup 50-200 tamten 35 mm makro zostaw
moim zdaniem bedziesz bardziej zadowolony niz z kupna E-5 i pozostawienia swoich szkiel
pamietaj ze kazdy system jest tylko tak dobry jak najslabsze ogniwo
za jakas dluzsza chwile w moim watku powrzucam troszke zdjec z dziejszego wypadu
w linku ponizej porcja zdjec zrobionych E-5 12-60 swd i FL-50R
https://forum.olympusclub.pl/showthr...o-oceny/page24
Podepne sie tutaj, bo nie widze scislego watka z wrazen, a chcialbym sie podzielic na goraco.
VS E3
Chyba wszystko juz zostalo powiedziane, duzo lepsza matryca, fajny ekranik, iso 1600 znosne
VS E-PL1
niestety ale wydaje mi sie, ze matryca jest gorzej oprogramowana juz iso 100 ziarnuje w cieniu, a w Epl1 tego nie ma, jest gladko jak stol, iso 200 duzo gorzej od Epl1 so on...
JPG z puchy opcja normal w odszumiarce, straszna papka gdzie w eplu jeszcze spokojnie mozna dzialac w normalnym swietle, w slabym E5 staje sie nie do zniesienia, jak dla mnie choc szumofobem nie jestem ale plastikowego obrazka nie cierpie. Zapewne trzeba uzyc specjalistycznego softu do odszumiania i robic rawy.
Pucha naswietla dobrze, w trudnych warunkach jest nieszczesna spawarka, jak dla mnie to powazny cios dla tak "profesjonalnej" puszki, nie da sie tym robic zdjec i sie nie denerwowac, mam nadzieje, ze wujek Olek mi wybaczy ale nie moge slodzic, wybredny nie jestem ale spawarka, to DRAMAT.
DO testow mialem 2 topowe szkielka 7-14 i 14-35, rekomendacji nie wymagaja, potwierdzam wczesniejsze spostrzezenia kolegow, szkielka, to systemowe rodzynki.
Moja puszka, wydaje mi sie, ze jest troche rozkalibrowana, otoz dziwne objawy z 14-35 na pelnej dziurze nawet w dobbrych warunkach, podostrza pyk i fotka mydlana na pelnej dziurze, jakby rozmemlana, nie wiem jak to opisac, za chwile to samo po przekadrowaniu i zyleta od f2.
Konkluzje na szybkiego po kilku dniach uzywania:
DROGI jak na swoje mozliwosci, gdyby nie bylo swietnych mikrusow, a tym bardziej szkiel nowej generacji (12/2, 45 1.8) moznaby rozwazac zakup do celow wszelakich, jednak majac i uzywajac perelki mikro niestety, pomimo szczerej checi, zakup E5 traci dla mnie sens, tak na prawde to Epl1 z dobrym AF, uszczelnionym body, fajna guzikologia, jednak gorzej oprogramowany z paroma bledami, nalezy pamietac tez, ze sama puszka fot nie robi, a 14-35 i 7-14 czyli szkla, ktore mi spokojnie wystarczaja do wszystkiego, niestety sa cenne, choc to klejnoty koronne Olka.
Przy nadmiarze gotowki TAK
Polece E3 zamiast E5? oczywiscie, ze nie, E3, to zacna acz leciwa juz puszka, ktora tak na prawde miala wszystko procz dobrej matrycy oc chocby tej z mikrusow.
Przy tak duzej ilosci dobrych szkiel i malych korpusow polece jakiegos Epla etc, maluchy na prawde nie maja sie czego wstydzic i wszystko sie da nimi zrobic, co mam nadzieje skutecznie pokazuje na forum.
Przede mna jeszcze tydzien testowania, postaram sie podsumowac calosc w miare czestszego obcowania z puszka i chetnie podziele sie z Wami na forum
pozdrawiam serdecznie
Janek
PS
Zdjeci nie zamieszczam, testow, porownan, iso, bo nie widze takiej potrzeby, kazdy wie jakie fotki robi Epl...
IMHO: bez przykladow i to w raw to srednio ten test wiarygodny jest, tendencyjny raczej.
Mam swoje zdanie o E5 jednak nigdy nienapisalbym, ze epl1 jako alternatywa dla niego jest, no i to ze epl1 ma dobry AF to by mi w zyciu do glowy nie przyszlo, bo to jest zart jakich malo...
pozdro