Właśnie wychodzi sony a33 i a55, wygląda na to że to pierwsza lustrzanka z sensownym af i niezłą jakością filmu.
Wersja do druku
Właśnie wychodzi sony a33 i a55, wygląda na to że to pierwsza lustrzanka z sensownym af i niezłą jakością filmu.
Niestety bez manuala podczas filmowania, a to spore ograniczenie......... wiem coś o tym :-(
Dlaczego lipa? Obraz wydaje się całkiem przyzwoity
http://www.youtube.com/watch?v=otci2Nz4afk
Czego chcieć więcej za tak małe pieniądze?
O kurde, ściagnalem to w HD i serio liczyłem, że coś będzie chociaż "średniego", ale... imo syf.Chyba przyzwyczaiłem się już do filmików z lustrzanek i mnie odrzuca na widok takiego czegoś.
Jest taka sama różnica w jakości jak między kompaktem a lustrzanką w kwestii fotografii - widać gołym okiem, że przepaść. Z tym, że w przypadku zdjęć w małym formacie różnica się zaciera (chociaż trochę), a tu niestety w każdym rozmiarze będzie widoczna...
Daj więc link do filmiku z lustrzanki, który uważasz za dobry.
Będziecie się przegadywać, kto jaki obraz za dobry uważa?
Dobra, nie czekając na odpowiedź... :
http://www.youtube.com/watch?v=P8FlmTlmdzc&feature=related
http://vimeo.com/2125645
W czymś Ci to przeszkadza?
OK, ponieważ rozmowa nieco zboczyła z tematu informuję, iż wybór padnie na 550D lub 5DII - na co konkretnie, o tym zdecyduje moje widzimisię przez weekend.
Dziękuję za porady, porozdawałem tyle rep ile się dało.
Ale to są dwa filmy które ktoś dokładnie przygotował. Chętnie bym zobaczył też taki "surowy" filmik, jak z tego Sanyo.
Ja sobie doskonale zdaję sprawę, że z pewnością Sanyo do pięt nie dorasta takiemu Canonowi, ale to też są zupełnie inne rodzaje sprzętu, inna klasa, i ciężko je ze sobą porównywać.
PS. Filmiki faktycznie pierwsza klasa i oczywiście widać sporą przewagę Canona ;)
Ja chętnie bym zobaczył, jak pucha radzi sobie z dynamicznymi scenami. Bo to co przedstawiacie poniżej to wszystko statyczne ujęcia - w sensie - kamerzysta stoi jak kołek, byle tylko nie poruszyć puszką. Pozdr.
S4INT, dokładnie wiedziałem, że tego rodzaju filmy zaprezentujesz.
1. Nieruchoma kamera (statyw, stabilne trzymanie),
2. Brak nadmiernych panoramowań, zoomowań,
3. W miarę stabilne oświetlenie,
4. Ciekawe i ładne obrazy.
Po prostu tak należy filmować.
Jeśli tak będziesz postępował z gorszą kamerą, to i tak uzyskasz wystarczającą jakość do oszukania naszych upośledzonych zmysłów.
Jeśli dobrą kamerą będziesz trząsł, filmował jakieś nieciekawe rzeczy, itp, i w dodatku nie będziesz wiedział jakim sprzętem to robiono, to powiesz, że film jest do bani.
Dodatkową kwestią jest post produkcja, dobór stopnia kompresji przy nagrywaniu, zgrywaniu i przy zapisie gotowego filmu do pliku. Tu też można wiele namieszać.
A jeszcze inną sprawą jest mieć kamerę przy sobie w każdej sytuacji, i móc szybką ją "odpalić" i nagrywać, bo czasami lepiej jest nagrać (np. komórką) nawet kiepski materiał, niż nie nagrać nic ... to a propos filmowania dzieciaków tudzież innych historyjek nie do powtórzenia.
Pokazane filmiki to pieczolowicie przygotowane w pelni profesjonalne produkcje i nijak sie do tego ma jakies podworko nagrane na Sanyo, zupelnie przypadkowo. Pomijam fakt, ze jakosc obrazu z Sanyo jest oczywiscie gorsza. Gdyby jednak mistrzunio od filmiku z Francji i Japonii dopadl Sanyo to i tak by sklecil cos fajnego( jak zwykle morskie fale bijace o brzeg i nocne swiatla wielkiego miasta- czemu zawsze ten sam motyw? zgadniecie?) i mielibysmy inne zdanie o tej kamerce.
Chcialbym zobaczyc surowy material z Canona 5dII, jakis rodzinny reportazyk na szybko, z reki. W normalnym mieszkaniu, w blokowisku bez zadnych art sztuczek dla maluczkich ( aczkolwiek przyjemnych).
Czesc.ch.
Gdybym potrzebował kamery na każdą okazję, szybkiej, łatwej w obsłudze, nie wymagającej dodatkowego sprzętu, to po doświadczeniach z 5DII bez wahania wziąłbym tego Sanyo lub coś podobnego.
Ale naprawdę to rewolucja nastąpi z chwilą ''kręcenia'' rawów zbieranych w ''pełnym'' trybie (jak podczas robienia zdjęć, w trybie pracy filmowej dynamika względna jednak mocno siada).
Nie mam czasu wszystkiego oglądać, ale jedną z najważniejszych rzeczy przy kręceniu filmu jest ustabilizowanie kamery. Czy jesteś pewien, że pokazane filmiki były kręcone lustrzanką trzymaną bezpośrednio w łapkach operatora, czy też lustrzanka była dodatkowo oprzyrządowana np. w jakiś przenośny-statyw-stabilizator.
Jedynym rozsądnym porównaniem jest filmik robiony przez tego samego operatora, w tym samym miejscu i czasie oraz dokładnie tak samo obrabiany. Różnice na pewno będą ale nie takie jak w przypadku gdy porównujemy owoc pracy amatora z amatorskim sprzętem vs. "specjalista" ze "specjalistycznym" sprzętem.
No to może jeszcze inaczej ;)
Czy ktoś z Krakowa ma ochotę na test VDSLR vs kamera HD (nie dysponuje zoomem do Canona jedynie 3 stalki)?
Moge się umówić na "kamerkowy" plener.
Kiedyś miałem olympusa z funkcją filmową.. Pomijam ówczesną jakość , to filmy zajmowały niebagatelną ilość miejsca na karcie. Czasem miałem dylemat film czy foto. Mariusz potrzebuje kamery do kręcenia gaworzącego dziecka i nie dziwię się mu. też kręce kamerą a foto robię aparatem . (Już nieboszczka Rinn mówiła w reklamie , ze jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego...) Jest sporo kamer Sony, Samsunga i innych jakości HD, w cenach ok. 2500zł jakość filmów - rewelacja. (sprawdzałem w TV 58 cali) Po co utrudniać sobie życie wymienną optyką jeśli filmuję moją pociechę jak gada do psa (na przykład) ... Czyli reasumując, jestem za osobnym sprzętam do filmów i osobnym do fotografowania.. Pozostaje kupić większą torbę.:) Sorry ale przestańcie się doktoryzować.
Hmm .....
Można i tak, Po co w ogóle robić zdjęcia jak można namalować portret. .. Facet spytał co można kupić do kamerowania dzieciaka.. Chce to robić dobrze nawet bardzo dobrze. Ale nic nie napisał, że chce szaleć.. Chodzi mu bardziej o pamiątkowy film . Tak rozumiem, jeśli się mylę - sorry. Przerabiałem to. I na pewno nie ma szans na kombninowanie, filmując prawie "nieobliczalne" w swych reakcjach maluchy.
OK . poddaję się , dwóch na jednego.. Być może macie rację, ale będę się jednak upierał, że drugi sprzęt , czyli kamerka baardzo przydaje się. Tak jak pisałem w sytuacjach nazwijmy to "pozadomowych" ilość miejsca na karcie jest istotna. Robiąc zdjęcia - czasem filmujemy nie myśląc ile nam to zżera miejsca.. Pewnie, że można mieć dziesięć kart po 32 GB ale czy każdy tak ma?
Ale jak powiedziałem poddaję się.:grin:
czasy sie zmieniają i powiedzenie o tym że cos co jest do wszystkiego jest do niczego staje się troszkę archaiczne....
oczywiście jesli porównywać VDSLR z kamerami IMAX czy innymi profesjonalnymi rozwiazaniami - to sprawa wydaje sie byc jasna..
Ale nie da się ukryć ze filmy w dslrach są już na takim poziomie ze pojawia sie pytanie czy wydawać kasę na dwa urządzenia po kilka - kilkanascie tysięcy czy zdecydować się na jedno
Jedno rozwiązanie, jeden system, jeden komplet szkieł filtrów zasilania kart itp td...
Jeśli możesz mieć aparat - który daje Ci super obrazek, którym pracujesz i zarabiasz na życie a do tego wiesz ze jesli chcesz mozesz nakręcić taki film :
http://www.youtube.com/watch?v=1b0uomM9z0g
siedzisz w systemie Canona, masz do tego szkiełka itp itd... to na prawdę ładowanie w kamerę innej firmy wydaje się byc pomysłem nie trafionym...
Ja poszedłbym w kierunku czegoś co jest z systemu Canona i kręci filmy dobrej jakości... Nie musi byc to 5dmk2 ale moze mlodszy brat... ?
masz upgrade korpusu jakiś drugi w charakterze backupu i spokojnie chwytasz chwile z maluchem w roli głównej inwestujac jednocześnie czy to w nowy korpus czy w jakiś korpus zapasowy...
To ja zacytuję co facet od pytania napisał w swoim poście:
Czyli jak widzisz sam zasugerował, że interesuje go lustrzanka -prawdopodobnie ze względu na jakość materiału jaki z niej uzyska.Cytat:
Wstępna decyzja - canon 550D (2700 zł - samo body) - poza kręceniem małej będzie to zawsze jakiś backup.
Drugi powód zawiera się w słowie "backup".
Natomiast dopiero w następnym zdaniu napisał:
Dlatego każdy doradza, to co uważa za najlepsze w danej sytuacji....Cytat:
Ale potem przyszło mi do głowy że może jednak błądzę, może jednak kawałek "normalnej" kamery byłby lepszym rozwiązaniem. Albo jeszcze coś innego, PEN albo coś podobnego?
Odgrzewam temat kamera w rodzinie: kamera vs aparat do nagrywania rodzinnych filmów epizod "kamerowania" już był tzn 4-5 razy w ciągu roku typowo: dziecko na sankach w wypadku braku śniegu, (co na w tym roku chyba nie grozi) ewentualnie Wielkanoc, akademia przedszkolny dzień mamy itp, wyjazd na wakacje, urodziny szkodnika, jasełka/kolędy/Boże Narodzenie w pakiecie ... i to koniec roku filmowego! Dodam że zwykle ja robię zdjęcia a kamerę "potencjalnie" obsługuje żona Raczej nie wchodzi w rachubę kolejne lustro nie widzę takiej potrzeby (teraz mam C50D wystarcza z duuużym zapasem ) z tego co się zorientowałem w budżecie +/-1kpln znajdę kamerkę na SD np Sanyo serii XACTI no chyba że na aparat to zwiększę budżet :D pod uwagę brałem NEX3 (przelotka na M39 bo zostały w domu ruskie pleśniaki) albo z innej beczki LX5? Jak wygląda postprodukcja czy edycja takiego filmu z puszki na żywca prosto z aparatu nadaje się do oglądania np TV '32 a przede wszystkim ile trzeba poświęcić czasu na przygotowanie np 30min materiału z rodzinnej imprezy zrobionego aparatem? Dodam że nie mam bladego pojęcia o obróbce video! Będę wdzięczny za dobre słowo;)
da KTOŚ radę?
Do filmowania wziąłbym kompakt z zapisem HD. Kamery nie brałbym pod uwagę ze względu na wielkość i brak (w większości wypadków) szerokiego kąta. Jak ktoś ma zacięcie filmowe lub ma ochotę operować głębią ostrości można by wziąć jakiegoś bezlusterkowca.
Co wyjdzie z takiego aparatu? Z aparatu wychodzi zwykły plik do odtworzenia na komputerze. A skoro jest możliwość odtworzenia, to i nagrania na DVD.
Obróbka? Jeśli nie chce się nic przycinać to po prostu do listy do nagrania w jakimś (chociażby) Nero wystarczy przeciągnąć wyselekcjonowane pliki w odpowiedniej kolejności i... nagrać. Pełny automat. Ale po jakimś czasie zawsze przychodzi chęć wycięcia jakieś "dłużyzny" lub doklejenia napisów. Ale kilka zimowych wieczorów przy komputerze z książką czy instrukcją do programu montażowego i można się tego nauczyć samemu.
Czyli teraz kolej na wybór aparatu: kampakt vs bezlusterkowiec!
Jak narazie LX5 vs Pen E-PL1 z 14-150 a może PL1 z 14-150mm ale tu jeszcze trochę cena za wysoka albo Nex (bardziej ze względu na welkość i wygląd kompaktu moja "połowica" ma strach w oczach przed "lustrzankowopodobnymi" aparatami :D )
Jeżeli ktoś ma konkretne propozycje firma, model będę wdzięczny za podpowiedź :)
Na co zwracać uwagę przy wybieraniu aparatu z zacięciem filmowym, obiektyw idealnie od ok 24mm (dla 35mm) budżet na dzień dzisiejszy do 1500pln ?
P.S.
hades - dzięki za info, dodałem "+" do rep - THX!
Witam !
Jak chcesz kupic aparat i filmowac nim to
teraz cenowo juz zaczyna byc ciekawie.
Pen E-PL1 + szklo 14-42.
http://www.fotobasia.pl/product/apar...4-42mm-czarny/
za 1.397,00 brutto.
Pozdrawiam