Dlaczego sie łamiesz? Chodzi tylko o relację nówka-uzywany?
Wersja do druku
Moim zdaniem E-620 w ogóle powinieneś sobie odpuścić. Nie kosztuje wiele mniej, niż E-30, a jest wg wielu dużo mniej wygodny do trzymania. Poza tym masz 50-200, który mógłby przeciążać swoją masą do przodu.
E-30 ma kilka fajnych funkcji ponad te z E-620.
Piszesz, że dużo fotografujesz w plenerze - ważna jest dla ciebie wodoszczelność? Jeśli tak, to pomyśl faktycznie nad E-3.
Ale jeśli nie, to ja na twoim miejscu skusiłbym się na etrzydziestkę.
Zarzut trzymania to wg mnie bujda na resorach, aparat trzyma się dobrze i pewnie, a rąk wcale małych nie mam :D A jeśli ktoś marudzi na wielkość to nic nie stoi na przeszkodzie aby dokupić oryginalnego gripa, ktory kosztuje 89 zł. Ja w zasadzie gripa już nie zdejmuje.
Przeciążanie do przodu przez obiektyw, to też jakieś bajki. Bez przesady, żeby to miało aż takie znaczenie.
Jeśli już szukamy różnic, to doszukiwałbym się ich gdzie indziej i tyle.
Witam !
Wygoda trzymania to dosc wzgledna sprawa o ile chcesz miec
mniejszy i lzejszy korpus. Do E-620 przypinam ZD 70-300 i
nie stanowi to problemu (trzymam jedna reka pod obiektyw a druga za
korpus) W moim przypadku zadecydowala mniejsza waga i gabaryty
bo tego wlasnie oczekiwalem.
E-30 jest solidniejszy kontrukcyjnie i jest szybszy od E-620.
Oba modele wyprodukuja wysokiej jakosci obraz.
Wszystko zalezy co komu potrzeba.
Pozdrawiam
Ja kiedys stojac przed wyborem po organoleptycznej ocenie zdecydowanie wybralem 520.
Cenowo wychodzily podobnie bo 620 byla z 2 kitami, a 520 z krotkim kitem i ZD70-300.
Jednak chwytajac w lapy 620 odrzucilo mnie starsznie, bo pomimo swoich zalet nie lezal mi kompletnie, w sklepie po 5 minutach zabawy juz mnie bolaly paluchy od gimnastyki. E520 za to lezala mi w lapie (w tedy jak sadzilem idealnie) do czasu kiedy pojawilo sie u mnie E3...
...i od tego czasu pomimo macania jeszcze kilku puszek systemowych nie ma szans aby cos w ergonomi przebilo E3 jesli chodzi o moje rece:)
Takze sadze ze co dla jednego bedzie super wygodne dla drugiego niekoniecznie bo jakze rozna jest budowa ludzkiego ciala:)
pozdrawiam
Ze swojej strony dziękuję wszystkim forumowiczom za przekonanie brata do e-30
:grin:
no i nabyłem e-620 z gripem oraz dodatkowo 14-54. chciałem e-30 , ale gabaryty wzięły górę. Mam nadzieję że nie będę żałował.
Pierwsze wrażenia po podpięciu 70-300 i gripa pozytywne- IS robi swoje. AF też się poprawił w stosunku do e-400. 14-54 a 14-42 tez widać różnicę.
E30 z 12-60 nie trzyma mi się najlepiej przez dłuższy czas, mniejszy obiektyw 14-54 jest pod tym względem lepszy.
Przy wykonywaniu zdjęć w pionie i z lampą 48AF-1 grip hld-4 jest niezbędny, po prostu nie da się inaczej używać E30.
Odczuwam głęboką niechęć przed zabieraniem E30 z 12-60 w góry. Nie miałem aż takich dylematów przy E420 który w takich warunkach był dla mnie o wiele lepszy.
E tam. :)
Ciągle tylko słyszy się bo za duży, bo za mały, bo za lekki, za ciężki a według mnie wszystko sprowadza się do przyzwyczajenia.
Jedyna różnica jaką poczułem na dłuższą metę po przesiadce z 410 na 30 (poza walorami funkcjonalnymi oczywiście) to fakt, że profil po prawej stronie pomaga robić zdjęcia jedną ręką, ale zaznaczam - pomaga - bo w 410 też nie miałem z tym problemu ;)
Wagę przestałem zauważać praktycznie po dniu pstrykania i nie ma znaczenia czy wycieczka, czy wypad gdzieś za miasto.
PS. żeby nie było tego maila nie kieruję do nikogo personalnie, ot takie spostrzeżenie :D
Nie biorę sobie tego do siebie tylko opisuje swoje spostrzeżenia, wcześniej miałem R1, który to lekki i mały też nie był (choć jednak nieco mniejszy) ale łatwiej było mi go zabrać w góry.
I jest w E30 z 12-60 jedna rzecz, która mnie wkurza: cień od wbudowanej lampy. Ciekawe czy 14-54 który w sumie bardziej pasuje do zestawu z E30 też rzuca cień? Ale nawet jak nie rzuca to się i tak nie zamienię :lol:
No ale cóż zgodziłem się na kompromis, wygoda obsługi w zamian za niewygodę w transporcie (zwłaszcza na własnych plecach)
E-3 + 14-54 nie daje cienia od lampy, 12-60 jest jednak trochę dłuższy i szerszy, poza tym nie wiem czy w E-30 lampa podnosi się równie wysoko jak w E-3. E-3 + 9-18 daje cień od lampy, ale minimalny tylko przy 9mm. Właśnie zrobiłem test na białej ścianie i sobie uświadomiłem, że to chyba pierwsze użycie wbudowanej w E-3 lampki ;-).
E-30 + 14-54 rzuca cień. Wbudowana lampa nadaje się co najwyżej do sterowania zewnętrznymi lampami.
Mam 400 i 30. W kwestii cienia granicą jest 14 mm - bez względu na aparat.
400-etka ma niżej lampę i cień sięga nawet 16 mm z 14-42 i ok 18 do 20 mm z 14-54. Ponieważ 9-18 ma szeroką kryzę - praktycznie nie nadaje się do pracy z lampą wbudowaną. W tym przypadku tylko lampa zewnętrzna na całym zakresie.
Karol, E-3 + 14-54 z założoną osłoną daje cień.