do i ****... bedzie dopiero w czwartek :( oby tylko przed weekendem 8)
zamowilem w eltkom'ie
utargowalem jakies grosze i przesylke gratis :)
do czwartku zostane bez paznokci :)
Wersja do druku
do i ****... bedzie dopiero w czwartek :( oby tylko przed weekendem 8)
zamowilem w eltkom'ie
utargowalem jakies grosze i przesylke gratis :)
do czwartku zostane bez paznokci :)
Dag wierz mi, jeszcze nie wiesz czym są katusze :] ja czekam 3 miesiące... i pewnie drugie tyle poczekam
az takie opoznienie ma paczka ?? :shock:
aż takie opóźnienie ma mój budżet :lol:
to może na raty w necie bo termin plenerku coraz bliżej i bliżej
wracając do 50:) .. to tak.. fajna ostrość... ale portrety nim trzeba zmiękczać.. bo modelką wykazuje wszystkie niedoskonałości....
fajnie robi się zdjęcia w kościele bez lampy - od pełnej dziurki jest plastyczny i ostry.. w tym zakresie jest naprawdę fajny....
ale uważam ze nie może być od podstawowym obiektywem do zdjęć w kościele... 100 mm to zawąsko... pomocniczym.. ostrzenie niestety wolniejsze .... w moim odczuciu od 14-54, choc ostrość to pierwsza liga...
ładnie przeniosi barwę :)
http://www.awaskow.republika.pl/makro/m4.jpg
takie ranne makro :)
polecam jako obiektyw do zadań specjalnych:)
robin102 na plener zmuszony jestem przyjechać z C-4000/5000. Ale wezmę kilka gadżetów do lustrzanki np. EX-25 ;)
JES JES JES :) juz u mnie E1... budowa tego cacka to czysta rewelka... ciezki jak cholera, mi sie podoba :) wiecej wrazen po dlugim weekendzie
pozdrawiam i zycze udanego wypoczynku
no to gratulejszyn
Podzielę się z Wami moimi subiektywnymi spostrzeżeniami odnośnie rejestracji plików przez E-1 i E-300 . Otóż dochodzę do wniosku ,że pliki w JPG rejestrowane przez E-300 są "ładniejsze" niż te z E-1 . W przypadku rejestracji w ORF "ładniejsze" są te z E-1. Dziwaczne mam spostrzeżenia prawda ??? Przecież nie powinno być różnicy szczególnie przy ORF.
Wydaje mi się, że nie byłoby różnicy w przypadku zastosowania takiej samej matrycy.Cytat:
Zamieszczone przez robin102
A jpg-i:
- E-300 jest dla "amatorów" :wink: , więc aparat jest przygotowany do lepszej obróbki tego, czego "amatorzy" używają częściej, czyli jpg :D .
- E-1 jest dla "profi" :wink: , którzy nawet nie myślą o używaniu czegoś innego poza RAW. Po co więc przejmować się jakością jpg?
A tak poważnie, to chyba czas wprowadzenia konstrukcji ma jakiś wpływ na jakość zdjęć. Chociaż można uaktualniać soft, ale...
Wątek dawno nie odwiedzany, ale może ktoś jeszcze zajrzy...
Przeczytałem i mam w głowie mętlik. Sam juz nie wiem na co się zdecydować, E-500 z zestawem 14-45 i 45-150 czy E-1 z tym samym zestawem? Roznica w cenie bedzie niewielka. Problem w tym, ze E-1 to juz jednak dziadek. Za to jary dziadek, jak wiadomo.
Po przeczytaniu o wadach tego aparatu, moze nielicznych, ale jednak obecnych, sam nie wiem czy nie lepiej zdecydowac sie na nowszy model.
Ludzie, ratujcie, bo krecka dostane :)
Eddie, w E-500 masz tylko większą matrycę (ale bardziej szumiącą na wyższych ISO) i większy telewizor. Poza tym wszystko inne gorsze od E-1. W E-1 masz przynajmniej pewność że migawka klapnie ci 150tys. razy. Żal tylko, że rozważasz kupno 14-45 a nie 14-54.
tak od strony użytkowej to E-1 ma lepszy Auto WB , ale jak będziesz pykal w Rawie to w sumie bez znaczenia. Jesli chodzi o jakosc samych fotek to naprawde nie widać różnicy w niektórych okolicznosciach ta większa matryca E300 okaże sie bardzo przydatna . Jeden i drugi starszy model. Masz jeszcze do wyboru E-500
Robin, ja wlasnie nad E-500 mysle :) I nie moge sie zdecydowac, czy ten czy E-1.Cytat:
Zamieszczone przez robin102
Co do obiektywow - opcja z 54 jest dla mnie za droga. Poza tym czesto korzystam z ogniskowych siegajacych 300mm, wiec podana przeze mnie opcja jest dla mnie akurat.
ups !!! , stary już jestem i niedokładnie się wczytałem . Czyli wybór między E-1 i E500 hmmmm trudny orzech do zgryzienia i to kusi i to nęci.
Otóż to :)Cytat:
Zamieszczone przez robin102
E-500 nowszy, z pewnoscia troche zostalo poprawione w stosunku do technologii z przed trzech lat. Z drugiej strony E-1 to sprzet solidny, sprawdzony, czuc w nim profesjonalizm. E-500 przy nim wydaje mi sie troche jak taki kompakcik ze zmienna optyka :)
Dlatego tez rad bym byl dowiedziec sie o wadach E-1, ktore faktycznie moga stanowic klopot (na przyklad w temacie dzialania AF, jego predkosci i dokladnosci). No i fajnie by bylo, gdyby znalazlo sie jakies porownanie obydwu modeli. Znajomy, ktory rowniez tutaj sie udziela, doradza jednak zakup E-500 (sam jest uzytkownikiem E-1). Chlop wie na ten temat chyba wszystko, co mozliwe, wiec ufam tej opinii.
No, a serce podpowiada co innego ;)
Ja jak dziś bym kupował aparat to niestety z czystego uwielbienia do żelastwa i mocnego wschodniego snobizmu kupiłbym E-1 i wcale nie dlatego ,że lepszy.
O, tutaj dochodzimy do ciekawej kwestii - lepszy :)
Co, ktory ma lepsze? Jesli na to znajde odpowiedz, to bede zadowolony.
Budowa i - ze tak powiem - prezencja E-1 przekonuje mnie w pelni. Bawilem sie symulacja na olympus.pl i oderwac sie od tego nie moglem - a przeciez to tylko zabawa obrazkiem! :)
heeee tylko co komu lepsze ??? duży ekaran , czy mały , duża matryca czy mała .........
Jako, że to mój pierwszy post, witam wszystkich.
Przy okazji pozdrawiam forum, które ma swój udział w tym, że kupując cyfowe lustro nie poszedłem za radą znajomych i nie zdecydowałem się na "oczywisty" wybór, czyli C. 350D, w ostateczności N. D50.
Aparatu jeszcze nie kupiłem, przez pewien czas myślałem głównie o E500, ale kiedy wziąłem do rąk równocześnie E500 i E300, odechciało mi się go. Może ma super telewizor, skok czułości co 1/3 EV i jest lżejszy (co ma dla mnie znaczenie, bo często włóczę się z aparatem po górach), ale przy E300 sprawia wrażenie zabawki. Jeśli chodzi o wrażenia dotykowe, różnica jest większa niż myślałem (po części zapewne przez dodatkowe gramy, ale nie tylko). W warunkach testów sklepowych wizjer E300 wydał mi się także nieco bardziej kontrastowy o tego z E500. Może to tylko subiektywne wrażenia, zresztą oba wizjery są niestety bardzo daleko od ok.
Skoro jednak poszedłem w tę stronę, pomyślałem o E1 (niestety z 14-45 zamiast 14-54 - fotografia nie jest moim głównym hobby, a budżet ma swoje ograniczenia). Wydaje mi się, że dla amatora E300 będzie lepszym rozwiązaniem, ale nie chcę skreślać E1 zanim go nie pomacam. I tu konkretne pytanie: czy znacie jakiś sklep w Krakowie lub okolicy, gdzie można zapoznać się organoleptycznie z E1? Byłem już w niejednym, ale nigdzie go nie spotkałem.
Pozdrawiam
zaglądnij do klubu fotograficznego oko w Krakowie tam koledzy mają pelno tego sprzętu i chyba w czwartki się spotykają, pomacać napewno pozwolą.
E-1: ergonomia najwyższych lotów, miękkie, plastyczne fotki w 5 MPIX, błyskawiczna praca w manualu (dwa pokrętła), uszczelniona konstrukcja (przetestowane), świetny, jasny wizjer z 100% krycia i bufor na 12 klatek niezależnie of formatu. kupno tego sprzętu z 14-45 to raczej nieporozumienie: wtedy ISO800 w pomieszczeniach pozdrawia...
E-300: ergonomia chyba najwyższa w jego klasie, ostre fotki w 8 MPIX, mniejszy wizjer, z 14-45 ciemny jak ****, bufor na 4 klatki SQH/RAW a przy jakości HQ w 8 MPIX można zapełnić szybką kartę CF.
obiektywem 14-45 ciężko zrobić dobry portret, lepiej sprawdza się 40-150 ze względu na ogniskową i jasność.
E-500: nie macałem więc się nie wypowiem, ale jeśli ma wizjer gorszy niż ten z E-300 to lekka masakra...
dla konsumenta najlepszym wyborem jest E-300 lub E-500 z 14-54, dla pasjonata E-1 z 14-54 i FL-50, nie ma co filozofować, roztrząsać i kupować wiadra obiektywów. większość osób bez wielkiego wahania zamieniłaby 14-45 z 40-150 na jeden obiektyw: 14-54.
p.s. jeśli uważacie że E-1 jest leciwy, to co powiecie na kolesi dalej pstrykających Nikonem D1 (2,7 MPIX) z 2001 roku, leciwego E-10 albo gości ujeżdżających klasycznego C-4000Z? za czym ta gonitwa, nowszy sprzęt nie zrobi za Was zdjęć...
powiemy, ze e1 jest leciwy :)Cytat:
Zamieszczone przez KaarooL
ale to nie znaczy ze dobrych fotek nie mozna nim zrobic
Robin, piszac o tym, co ktory ma lepsze, mam na mysli raczej takie rzeczy jak szybkosc i dokladnosc dzialania AF, jakosc zdjec, komfort pracy i jakosc zdjec na wysokich czulosciach (E1 ma az do 3200, sadze wiec, ze przy 800 jeszcze spokojnie powinien dawac rade), itd.
Interesuje mnie tez taka kwestia, czy i jak bardzo sie zestarzal ten aparat w ciagy tych dwoch czy trzech lat, ktore jest na rynku?
Poza tym, komfort pracy podczas ostrzenia manualnego przy E-500 i E-1. Z tego co sie zorientowalem, E-1 ma linijke (chyba odpowiednik Nikonowskiej drabinki?), co dosc ulatwia sprawe. Jak to wyglada w E-500, tego w ogole nie wiem.
Telewizor na plecach (jego wielkosc) wielkiego znaczenia dla mnie nie ma, ani tez wszelkie bajerki typu "filtry" i temu podobne.
Karol, mozesz bardziej konkretnie napisac co miales na mysli z klanianiem sie ISO800 przy 14-45?
drabinka w N to drabinka ekspozycji - nie ma nic wspolnego z ostrzeniem tylko z naswietleniem
manualne ostrzenie N sygnalizuje kropką
gary:
no to kupiłem zabytek i nawet lampy do niego nie dali, hehe... ale daje niespotykaną frajdę i dzisiaj kupiłbym to samo, tyle że już drożej...
Eddie:
po prostu: obiektyw budżetowy (14-45) jest niegłupi, ale przy 14-54 jest ciemny jak **** i wymusza stosowanie ISO800 jeśli chcesz walić fotki we wnętrzach z ręki. proste?
to, że E-1 ma ISO3200 nic nie znaczy, bo używalne ISO kończy się na 800 a 1600 można od biedy - awaryjnie - użyć.
jeśli tak się zastanawiasz/dopytujesz, to może lepiej kup jakiś budżetowy model a za resztę keszu kup parę dobrych książek o fotografii? kupić E-1 to nie wszystko, trzeba się jeszcze nauczyć nim robić. jeśli nie masz doświadczenia z manualem to się zgarbisz. nie jest to model na majówki tylko do pracy, trzeba też od razu kupić lampę i ją nosić...
E-1 to jedyny OLEK w systemie 4/3 którym można w miarę lajtowo ostrzyć manualnie - to tylko moje zdanie jakby co. ponoć po podpięciu 14-54 do E-300 też staje się to proste.
gdyby E-1 kosztował 6000 a nie 3900 (lub 2500), to byś tak strasznie nie wnikał, tylko wzdychał do niego po nocach...
Eddie sadze ze nie powinienes postrzegac E1 w kategoriach jak bardzo sie zestarzal, bo technika pedzi do przodu. Dzisiaj kupujac najnowsze cudo okaze sie ze za miesiac juz jest cos nowszego. Bardziej patrz na to do czego chcesz wykorzystac aparat. Popatrz tez co w niedalekiej (lub blizszej) przyszlosci chcialbys/musialbys do niego dokupic aby spelnial twoje kryteria. Bardzo czesto jest tak jak napisal KaarooL ze jesli cos jest poza zasiegiem naszych finansow to wzdychamy do tego, pragniemy, marzymy - ale jesli juz mozemy to miec to wybrzydzamy. Aparat jest jak ubranie powinien byc na miare szyty bo inaczej jak jest za ciasne to ani zjesc, ani wypic, ani pierdnąć :)
Nie wiem co napisać. he he he ,a może coś dorzucę
E-1 jest pewny w działaniu skuchy to rzecz okazjonalna , dotyczy to WB i pomiaru światła , rejestruje ciut większą rozpiętość tonalną obrazu.Apart wyrzyca świetne rawy nad ktorymi trzeba posiedziec bo i warto. E-300 świetne Jpgi z którymi nie bardzo da się cokolwiek zrobić. Rawy też są świetne ale duuuuże i komp mi się tnie. Rawy z E-1 jakby lepsiejsze , za to jpg kichowate. Pewniej ostrzy E-300 przynajmiej z moimi kitowymi obiktywami. E500 popstrykalem trochę fotek ale za moło żeby ten sprzet poznać. Raczej o E300 mogę cos powiedzieć . No koniec dodam ,że E-1 i E300 to naprawdę bardzo rożne aparaty i do innych userów kierowane.
Amator przez duże A nie zrobi nimi anie jednej udanej foty , jak każde olympusy wymagają ujeżdzenia i nauczenia sie ich.
Teraz już tak, niemal jak metr drutu w kieszeni :)Cytat:
Zamieszczone przez KaarooL
Nawiązując do poprzedniego, czyli tak jak sądziłem. W E-500 używalność kończy się na ISO400, od biedy można na 800, a 1600 już tylko w skrajnej desperacji :)Cytat:
to, że E-1 ma ISO3200 nic nie znaczy, bo używalne ISO kończy się na 800 a 1600 można od biedy - awaryjnie - użyć.
Nie zgarbię się :) Co mi się właśnie podoba w E-1, to brak zbędnych trybów automatycznych i programów tematycznych. Manual, po prostu. Aparat fotograficzny i nic poza tym.Cytat:
jeśli tak się zastanawiasz/dopytujesz, to może lepiej kup jakiś budżetowy model a za resztę keszu kup parę dobrych książek o fotografii? kupić E-1 to nie wszystko, trzeba się jeszcze nauczyć nim robić. jeśli nie masz doświadczenia z manualem to się zgarbisz. nie jest to model na majówki tylko do pracy, trzeba też od razu kupić lampę i ją nosić...
Jeśli o lampę chodzi, używam jej bardzo rzadko i tylko z konieczności, ponieważ kompakt często nawet w warunkach domowych nie daje sobie rady, że o pracy na ISO400 nie wspomnę (kaszka). Mam jednak świadomość tego, że i tak jest to zakup z tych koniecznych, choć może nie najbardziej pilny.
Z pewnością masz rację. Skoro jednak jest możliwość sięgnięcia po niego, to lepiej pownikać niż potem pluć sobie w brodę. A orzech łatwy do zgryzienia nie jest, czego z pewnością się domyślasz. Chcę po prostu taki aparat, przy którym nie powiem za pół roku czy rok, że jednak nie był to najlepszy wybór. Widziałem zdjęcia z E-1, widziałem też te robione E-500. Ani tu, ani tu nie miałem zarzutów. Teraz chodzi praktycznie tylko o drobnicę, mimo to jednak istotną, moim zdaniem.Cytat:
gdyby E-1 kosztował 6000 a nie 3900 (lub 2500), to byś tak strasznie nie wnikał, tylko wzdychał do niego po nocach...
Wiesz, to nie jest kwestia wybrzydzania. E-1 cholernie mi się podoba i - jak to się mówi - gada do mnie. Urzeka mnie jego pozorna toporność i brak elementów zbędnych. Nie lubię guziczków, bajerów i wszelkiego hokus-pokus, które ładowane są do sprzętu. Robię zdjęcia tylko na manualu i lubię to, dlatego E-1 tak bardzo mi się podoba. Nie da się jednak ukryć, że dwa lata przy tym sprzęcie to kawał czasu. Mimo, iż wciąż jest to świetny aparat, kilka rzeczy w nowszym E-500 mogło zostać poprawionych, ulepszonych. I o to właśnie mi chodzi, żeby tego się dowiedzieć, by później nie żałować.Cytat:
Zamieszczone przez kisi
Nie zgadzam się z tym, że używalność ISO w E500 kończy się na 400. Na 800 robię śmiało i mnie to zadowala, robię też na 1600, po odszumieniu jest OK.Cytat:
Zamieszczone przez Eddie
Ludzie, opamiętajcie się z tą szumofobią!!!!!!! :evil:
Szumofobem nie jestem, wiecej, nawet lubie ziarenko :) Nie da sie jednak ukryc, ze potrafi to przeszkadzac i utrudniac prace. Niedawno mialem okazji robic zdjecia podczas koncertu. Kompakt, max ISO400, kasza taka, ze mozna garsciami wygarniac. Pewnie, po odszumieniu kilka zdjec wyszlo fajnych. Brakowalo im jednak troche na jakosci w porownaniu z nieodszumianymi, robionymi lustrem na ISO1600, gdzie spokojnie mozna bylo zjechac z czasem do 1/40 bez obaw o jakosc zdjecia.Cytat:
Zamieszczone przez Rafał Czarny
ISO 1600 i 1/40s bez lampy mówisz? chyba że robisz fotki manekonowi na szerokim kącie, bo inaczej życzę powodzenia w śledzeniu smugi na tle wojny mrówek.
nie napisano tu jednej rzeczy: jak dotąd OLKI 4/3 niezbyt się nadają do focenia w świetle zastanym bez dopalania, chyba że stać Cię na obiektyw ze światłem 2. mówię o koncertach rockowych, jazzowych i ciemnicy. brak światła po prostu zabija fotki a nie każdy ma czas na odszumianie każdej fotki.
tam, gdzie nie ma światła lepiej nada się sprzęt innych marek, chyba że E-330 i kolejne aparaty standardu 4/3 udowodnią co innego.
Nikon D50 z Nikkorem 18-55, widzialem na wlasne oczy. Czasami musial wydluzac do 1/20, ale wciaz dawal rade.Cytat:
Zamieszczone przez KaarooL
Zeby goloslownym nie byc:
http://forum.nikon.org.pl/viewtopic.php?t=23259
A to moje, robione kompaktem na ISO400, po odszumieniu:
http://www.obiektywni.pl/upload/real/5/21766_301772.jpg
http://www.obiektywni.pl/upload/real/5/21988_624529.jpg
http://www.obiektywni.pl/upload/real/5/22643_573459.jpg
http://www.obiektywni.pl/upload/real/5/23723_332928.jpg
Eddie o jednej rzeczy musisz jeszcze wiedziec. W matryce o rozdzielczosci 8M bedziesz mial jednak wieksze mozliwosci kadrowania ujec. Jest to o tyle wazne ze mozna fotke zrobic ale ze wzgledu na swiatlo zastane (nie zawsze mozna uzyc lampy) i obiektywy jakie masz pod reka beda powodowaly ze niestety cos bedzie poza twoim zasiegiem (np. wieksza rozdzielczosc matrycy troszke zrekompensuje ci brak wiekszego zoom'a). Trzeba sobie z tego zdawac sprawe bo jasne fajne szkielpa e-systemowe troszke kosztuja a te z amatorsikiej polki wymagaja jednak wiekszych umiejetnosci od fotografujacego, zeby oglnie pomimo ciemnego ujecia zrobic je np. stylistycznie na mroczny klimat albo robiac fotke na wyzszej czulosci (wiekszych szumach) odpowiednio postarzajac ja mozna wykorzystac szum powodujac ze koncowy efekt powali. To niby oczywiste dla kazdego ale najbardziej odczuwalne go to TY wlasnie bedziesz musial sie gimnastykowac aby zrobic COS z niczego i wlasnie na tym polega fotografika (malowane swiatlem).
Eddie mi sie podobaja te fotki - oddaja klimat koncertu.
Ja też kilka miesięcy temu miałem dylemat - E500 czy E1. Wybrałem ten pierwszy, głównie dla 8 mln matrycy. Najbardziej lubię street foto, więc większa możliwość kadrowania (to nie fotografowanie nieruchomych widoczków) z 8 mln zadecydowała.
To co dla jednych jest wadą, dla innych może być zaletą. Duży, ciężki (czytaj stabilny) E1 to super rzecz. Ale ja nie lubię nosić gratów. Najczęściej zabieram E500 z 14-45, wkładam do dopasowanego pokrowaca i zabieram zwykły (mały, niefotograficzny) plecak. Do tego tylko zapasowy akumulator. Torbę z resztą gratów noszę tylko na specjalne okazje. Lubię mieć zawsze aparata przy sobie, dlatego cenię małe rozmiary i małą wagę E500.
I jeszcze wbudowana lampka to dla mnie też plus. Bardzo rzadko z niej korzystam (bo wiadomo jaka kiszka wychodzi z wbudowanej lampki), ale kilka razy się przydała. Wychodzę z założenie - lepiej mieć, niż nie mieć.
W E1 nie można ustawić żeby wyświetlał się histogram po zrobieniu zdjęcia. A ja lubię od razu widzieć, a nie grzebać w menu po każdym pstryknięciu. A duży ekran LCD też się przydaje - czasem chcę wiedzieć, czy zdjęcie jest ostre - powiększam na LCS i wiem. Takiej możliwości nie ma w E1.
Ja wybrałem E500 i nie żałuję. Ale wiadomo, że każda sroczka swój ogonek chwali. Pewnie gdybym się zdecydował na E1 to jego był polecił. :wink:
PS. Fotki z koncertu fajne. Zwłasza druga. Co to za kapela?
Rafal, Kisi, dzieki za odpowiedzi i podpowiedzi. Chce zebrac jak najwiecej informacji i kazda jest istotna :)
Fajnie, ze foty sie Wam podobaly, Canisowi rowniez przekaze ta dobra wiadomosc :)
Kapela to Hunter, zdjecia sa z koncertu w Stodole, mial miejsce niecaly miesiac temu.