Jeśli na przesyłce widnieć będzie nazwa sklepu , sprzęt będzie nowy - masz 100% cło i vat - i przestanie zabawa się opłacać.
Najlepszą formą przywiezienie na szyji , lub wysłanie jak sprzęt używany a gwarancje pocztą.
Wersja do druku
Jeśli na przesyłce widnieć będzie nazwa sklepu , sprzęt będzie nowy - masz 100% cło i vat - i przestanie zabawa się opłacać.
Najlepszą formą przywiezienie na szyji , lub wysłanie jak sprzęt używany a gwarancje pocztą.
Najlepiej mieć kogoś w USA, kto kupi sprzęt, włoży go do paczki i wyśle kurierem (bez ubezpieczenia na taką wartość jaką wart jest sprzęt). Kilka dni w napięciu, ale poza kosztem przesyłki nie ma żadnych opłat. Z FL-36 z 200 dolców można jeszcze ryzykować, ale 50-200 z 750USD to już stres :wink: no ale 1500zł piechotą nie chodzi. Zam kogoś kto tak zrobił, wszystko skończyło się pomyślnie i teraz cieszy się z 50-200 :wink:
Fl-36 wisiała na allegro za 800,nówka z gwarancja Olympus Polska i nikt jej nie ruszył(ja owszem).Ceny podlegaja wielkim negocjacjom i nie widzę większego problemu z zakupem.
Wbudowana lampa to ostateczność ,wie to każdy fotografujący.Nie ma wiec czego żałować.
Wady E1-ma ich kilka.Szczególnie na początku uzytkowania,potem się go uczymy i lubimy.Dla wielu lustro cyfrowe to zbędny wydatek.Polecam dobrej jakości kompakty,dają fajny obraz.Są mobilne.Olek to bydle.Niepotrzebny zakup,chyba by poszpanować, ale do tego lepsze jest BMW.Ci ,którzy focą z zamiłowania muszą sobie posprawdzać w aparatach.Dobrać pod siebie.Olek jest bardzo uniwersalny.Polecam go dla każdego,to fajny aparat w bardzo porządnej cenie.Efekty zdjęciowe sa naprawde dobre.Pierwsze serie zdjęć na papierze bardzo mi sie podobaja i są znacznie lepsze niż te widoczne na monitorze.Na ekranie są jakies mniej ostre,bardziej rozlazłe a te na papierze są ostre.Nie wymagają wyostrzania programowego.Można ostrość ewentualnie podbic już w aparacie jak kto lubi żyletę.
Kontrasty dobre,kolory lepsze niż u konkurencji.W kategorii do 4 tys. zł.(biorąc po uwagę także 20D) to najlepszy aparat jaki znam.Chociaż zastrzegam nie miałem w łapach Minolty D7D i Pentaxa.
Wszystkich,którzy są z podkarpackiego zapraszam na testy,najlepiej z własna kartą,by spokojnie w domu wszystko pooglądac.Rzucić coś na papier w labie lub na drukarce.Niestety jak pisałem mam dostęp tylko do dslr Canona(350D) i Nikona(D70).
Cześć.Ch.
Pewnie dlatego, że 200 zielonych to nawet po złodziejskim kursie CitiBanku jest 675pln :DCytat:
Zamieszczone przez chomsky
P-pewnie nie dlatego,pewnie dlatego ,że kolesie więcej piszą niż kupują.800 zł + gwarancja 2-letnia Olympus Polska to nie za wiele.Tym bardziej,że niewielu podróżuje do B&H w N.Y.
Cześć.Ch.
Czesc,
To moj pierwszy post tutaj. Kupilem E-1 tydzien temu, wczesniej mialem E-10 (poszedl na allegro) oraz Canona 50E. Canon po prostu ergonomicznie mi nie odpowiadal...
Przesiadka nie byla bezbolesna, zupelnie inaczej reaguje swiatomierz w tym aparacie niz w E-10...
Dla mnie wada E-1 jest to ze po wlaczeniu "Noise Reduction" bufor aparatu redukuje sie do 1go zdjecia.
-w przypadku gdy wiadomo ze naswietlanie jest mniej niz 2s to wtedy moglo by sie to autoamtycznie wylaczac....
Druga sprawa to artefakty...ktore widac na gesto ulozonych liniach prostych, linie staja sie "kolorowe", w RAWach przy konwersji "High Function" brak tego efektu...(to chyba mogliby w koncu poprawic??? w koncu firmware upgradable...)
Pozdr.
No to ja napiszę od siebie i na temat.
RAWy za duże ( i to sporo) na 1GB wchodzi zaledwie 100sztuk
brak możliwości powiększania zdjęcia natychmiast po zrobieniu (przy automatycznym podglądzie), małe max powiększenie na LCD, dodatkowo mały LCD.
dość powolny zapis, szczególnie serii RAWów, po włączeniu dodatkowych funkcji koszmar.
brak wyświetlania aktualnego ISO (już się naciąłem parę razy).
nie działa prawidłowo funkcja auto ISO bez lampy błyskowej, choć przy tym poziomie szumów, to lepiej aby jej po prostu nie było (przynajmniej nie zajmowałaby jedengo pola przy przewijaniu ISO).
Dość mały i ciemny wyświetlacz. Tak na oko w porównaniu z 7D jest dwa razy mniejszy. Owszem w miarę da się wyostrzyć ręcznie gdy jest jasno, gorzej jak jest ciemno.
AF gubi się gdy nie jest dość jasno, także przy wspomaganiu z zewnętrznej lampy.
Szumy to rzecz oczywista. Być może są akceptowalne na papierze, to niestety na monitorze po wykadrowaniu jest nieciekawie. Ratunek to konwersja do B&W, wtedy wyglądają w miarę.
Reszta to drobiazgi.
KvM-szumy na papierze są rzeczywiscie mniej widoczne i to znacznie.Jeszcze jestem w fazie prób.Podobnie jak z Neat Image.Zdjęcia na papierze ,a takie tylko akceptuję i docelowo robię sa o wiele lepszej kondycji niz te na ekranie.Jest to zaleta wszystkich chyba cyfrówek.
E1 ma sporo drobnych wad jak każdy aparat.Po pewnym czasie uczymy sie je omijac,kontrolować i zupełnie nam nie przeszkadzają.Wie to każdy doświadczony użytkownik wszelkiej maści aparatów.Faktycznie ISO pare razy pozostawilem nie takie jak trzeba,zreszta w analogu go nie bylo wiec zapominalem .Po miesiącu się to nie zdarza.I chodzi Ci zapewne nie o wyswietlacz tylko o wizjer.Bo w nim sie ostrzy recznie.Zreszta w tym ostrzeniu pomaga znaczek.Zreszta warto przekadrowywac z jednym punktem i funkcją AEL.Ręczne ostrzenie jakby przestaje być potrzebne.
Cześć.Ch.
OCzywiście chodziło mi o wizjer, a nie o wyświetlacz. Ostrzenie ręczne niestety się przydaje w sytuacjach, gdy AF się gubi, na szczęście można tu liczyć na sporą GO.
Zapomniał dopisać najwazniejszego. Ale to raczej nie wada E-1 tylko systemu - brak taniej porządnej i jasnej stałki. 2300zł za 50mm to jest przegięcie, a gdzie inne ogniskowe (25-28mm by się przydało ze światłem 1,4)
TAK - TAk - TAK - święte słowa, cały czas to wszystkim powtarzam. Nawet średnia stałka jest lepsza od dobrego zooma. Wolałbym mieć 4 jasne stałki, niż 2 super zoomy.
Kvm-50mm to optyka macro.I jej cena nie jest przegieciem.Jest normalna tyle kosztują obiektywy 100mm macro konkurencji.Z braku portretówki używany jest ten obiektyw do innych celów.
Magus-dobry zoom do codziennych zastosowań jest jak znalazł.Stałki stosuje sie w krytycznych momentach do zastosowań naprawdę wymagajacych dobrze skorygowanej optyki.Samo przekładanie zaprzecza ideii mobilnosci,szczelnosci i czystosci systemu 4/3 w E1.Aczkolwiek niektorym moze byc potrzebne.
Cześć
Ch.
Lustrzanka ma tą ceche że pozwala zmieniać obiektywy gdyby były , też mi brak stałek.
Stałka 24 lub 28 , oraz 50 mm f1.4 i byłoby pięknie.
Optyka macro pozwala na ustawienie ostrości z niewielkiej ogdległóści i cechuje ją duże skala odwzorowania.
50mm dla 4/3 jest technicznie tak proste jak wykonanie 50mm dla małego obrazka.
Crop 2x wynika z rozmiarów sensora - optycznie to 50mm.
Ponieważ ED50 jest doskonałym optycznie szkłem macro jego cena jest na poziomie konkurencji, nie mniej i nie więcej.
Gdyby się czepiać drobiazgów to jednak pięćdziesiątka w 4/3 jest trudniejsza do wykonania ze względu na warunek telecentryczności oraz dużo większą rozdzielczość potrzebną przy mniejszej matrycy (wyższa rozdzielczość to całościowa zmiana tecgnologii produkcji...)--pozdrawiam
Oj nie zgadzam się. Zupełnie nie masz racji. To do czego stosuje się stałki zależy od tego któ fotografuje i jak. Dla mnie zoomy mogły by nie istnieć. Prawda, że są wygodne, ale nieźle potrafię radzić sobie stałką [ której obecnie nie posiadam;-( ]Cytat:
Chomsky - Stałki stosuje sie w krytycznych momentach
Dawno mnie nic tak na tym forum i nie tylko, nie ubawiło jak ten fragmen ;-DCytat:
Chomsky - Samo przekładanie zaprzecza ideii mobilnosci,szczelnosci i czystosci systemu 4/3
Po to są lustrzanki DSLR by zmieniać obiektywy, jak nie chcesz ich zmieniać kup sobie Hybrydę. Po to właśnie jest system czyszczenia matrycy, by Ci którzy korzystają z wymiennej optyki, a tacy są (winni być) użytkownicy systemu 4/3 a w szczególności E-1dynek, mogli spać spokojnie.
Pozdro Chomsky - dziękówka za chwilkę rozprężenia!! :!:
Popieram Magusa w jego opinii...:)
Bo ten z 7D to ekstremum :) Dla mnie wizjer E-1 był ulgą i objawieniem po D70 i tanich Canonach...Cytat:
Zamieszczone przez KvM
Co do wad: brak potwierdzenie ostrości z manualnymi szkłami (przez przejściówkę). Powinno być jak u Pentaxa...
Wizjer też powinien być jak u Pentaxa czy 7D, to nie żadne extremum, tylko minimum przyzwoitości i tak się człowiek czuje jak w jaskini po obcowaniu z przeciętną lustrzanką analogową.Cytat:
Zamieszczone przez P
Ale tem minoltowski nie ma 100% krycia?
Nie ma, ale możesz mi wierzyć lub nie te 2% kadru można sobie odpuścić jeśli ma się taką jasność oraz wielkość.Cytat:
Zamieszczone przez P
OK, ale ja generalnie ustawiam wizjer E-1 w rzędzie zalet :D Jednak na tle bogatej bądź co bądź konkurencji wypada zdecydowanie powyrzej średniej. Mam ja biórku E-1 i F80. Dwa różne światy to prawda, ale o ile ten z F80 jest oczywiście większy to już jaśniejszy wcale nie :D
Stałki to piekna sprawa,mam,używam w systemie analogowym.Czasami.Zawsze jednak mam podpięte zoomy.Z uwagi na mobilność i szybkość pracy.Przypinanie i odpinanie stałek w plenerze,w różnych warunkach pogodowych to mordega.Podobnie wszelkie "współistnienie w grupach ludzi,czy to wędrujących po górach,miastach,pieszo,rowerami i czym tam jeszcze".Nie wspomnę o reportażu i zdjęciach weselnych.Zachwyt stałkami szybko mija.Mordują radość focenia,wręcz nie pozwalają wykonać fotografii.Widać to na wielu fotkach streetfoterów-focących dalmierzowcami ze stałkami.Kadry są niechlujne,przypadkowe z dorobiona ideologią.Kilku gości w świecie potrafi te Leici wykorzystać(wybierajac z tysięcy fotek te jedną),jednak nie Józio z Koziej Wólki,z paroma zlotymi na swoje hobby i Canonetem.
Magus-jeszcze przekonasz sie o tym.Pomijam somotne spokojne wędrówki z czasem przeznaczonym na focenie,bez pośpiechu z jasno określonym zamiarem,ze znanym i wcześniej przebadanym tematem zdjęć,zaplanowanymi światlami i jego kierunkami i statywem.Worem obiektywów i autem podwożącym to wszystko blisko obiektu.Pomijam z uwagi na charakter naszej dyskusji i naszego focenia.
Lustrzanka nie jest po to by wymieniać obiektywy i mieć ich cały wór.Lustrzanka tylko umożliwia wymianę obiektywow.Większość wymarzonych i często kupowanych szkieł do niczego tak naprawdę właścicielowi nie jest potrzebna.Wykorzystywana raz na jakiś czas i to tylko po to by zaspokoic potrzebę posiadania dla samego posiadania i uzasadnić chybiony,niepotrzebny zakup.Tak naprawde potrtzebne są 2-3 zoomy dobrej jakości i te system Oliego daje.Cała reszta to igraszki słowne użytkowników systemu.No może za wyjątkiem 1% bardzo świadomych użytkowników posiadających wąsko sprecyzowane potrzeby.
Focilem jakimiś ruskimi szkłami-stałkami o złej/niezłej jakości i jakimis enerdowcami i innymi i wcale mi nie żal,że nie moge ich przypinac.Cieszę się ,że w końcu mam dobrej jakości zoomy.Przeprowadzilem wiele prób na stałkach i niezlych zoomach i mam całe szuflady opisanych negatywów i zdjęć na papierze.Sam nie wiem po co i w jakim celu wydalem tyle kasy.Przyznaję bylo przy tym sporo zabawy.W efekcie stwierdzile pewną wyższość stalek ,szczególnie względem kontrastu,dystorsji,winietowanie i mniej ostrości.
Ostatnie próby na 350d nie dawały jednoznacznych wyników a tylko potwierdzily nieznaczną przewagę stalek-nie wartą zachodu.
W codziennym użytkowaniu potrzebne są 2-3 sztuki body(najlepiej 3) i 2-3 zomy lub 2 zoomy i jedna przygotowana wcześniej stałka np. jasna portretówka,czy długie ,jasne szkło+ dwie lampy słabsza i silna.
To jedyna możliwość normalnego focenia.Grzebanie w totbie w poszukiwaniu szkieł i ich przypinanie wybijcie sobie z głowy.Tych trzech korpusów w systemie Oliego sobie i Wam życze + reszty gratów.
P.s.Sami dojdziecie do tego,po pewnym czasie.
Cześć.Ch.
chomsky: Z Twojego własnego tekstu wynika, iż kierujesz go do 99% procent fotografujących, nie bardzo świadomych i nie mających wąsko sprecyzowanych potrzeb!!!
Opisałeś jedynie swój styl i metodę pracy, ale nic Cię nie upoważnia do tak autorytarnego narzucania innym Twojego sposobu uprawiania fotografii. Być może nawet masz rację z tymi procentami, ale ja uważam, iż należy dążyć do odwrócenia tych proporcji, a nie propagować zasadę produkcji jak największej ilości niezłych zdjęć, w jak najkrótszym czasie, jak najmniejszym wysiłkiem...Jesteś pod presją w zasadzie słusznej ekonomiki twórczości, ale w skrajnej postaci prowadzić ona może do przeciętności wyników pracy i powielania milionów fotografii zalegających szuflady i strony internetowe...
Nie wątpię, że Ty sam wiesz co robisz i szanuję Twoje zdanie odnoszące się do własnej metody, ale inym (tym mniej świadomym:)) chcę przypomnieć, że zoomowanie to nic innego jak POŚPIESZNE KADROWANIE, a niewłaściwe kadrowanie dyskwalifikuje zdjęcie całkowicie. Kadrowanie zmienia naturalny kąt obserwacji przedmiotu i nie powinno tu być miejsca na pośpiech i przypadek. Zalew gazetowch (i nie tylko) knotów jest właśnie dowodem pośpiesznego zoomowania ...Mnie się marzy, aby jakiś większy procent fotografów próbował stosować zasady kompozycji i metody przemyślanej fotografii wracając do starej szkoły np. Jana Bułhaka, który zoomów przecież nie używał, a jego fotografię dzieli przepaść od masowej produkcji obecnych "zoomiarzy"---pozdrawiam
IREK50 - święta racja.
Irek te % to tak dla ilustracji rozważań.Zapewne na forach nie ma nawet 1% świadomych użytkownikow focących zaplanowane fotki dla jakichś potrzeb.I mających wymagania względem optyki.Bułhak nie używał też komputera i nie jeździł autostradami.Nie rozmawiał z kumplami w necie.Nie używał zoomów bo ich nie było.Ludziska dawniej wozili swoje skrzynie i tafle szkła na grzbietach osiołków i robili max 10-15 fotek dziennie i to jak dobrze poszło.Dziś masz to w dwie sekundyNiektórzy płaczą ,że to za mała szybkość.Tyle.Dziś miliony używa zoomów w tym tysiace pracujących zawodowo.Zapewne sa i tacy co uzywaja stałek wysokiej klasy, bo takie mają wysokie wymagania.Jak myslisz ilu ich jest?Ilu ich dźwiga to żelastwo.Ilu ludzi im w tym pomaga,jakie są naklady finansowe na taką fotografię?I nie chodzi mi tu o 50mm/1,8 Canona.Choć i to jest stałka.Uzywam stalek jedynie w złym świetle,gdy musze miec sporo światla zastanego.Większość pracujących foci jednak zoomami.I nic juz tego nie zmieni.
Wcale niczego nikomu nie narzucam,wali mnie to kto czym i jak foci.Opisuję rzeczywistość jaką znam i obserwuję,a w niej niewiele romantycznego sposobu uprawiania fotografii.Pewnie szkoda.Sam lubię pobawić się starociami,sprawia mi to po prostu przyjemność,jedna-trzy klatki z namysłem.I co?Jakieś cudne efekty?Nie bardzo.
Leicę ze stałkami przyjme mimo to chętnie,w prezencie.Nie zapłacę jednak za to fortuny,nawet nie fortuny a średnich pieniedzy.Po prostu nie jest mi potrzebna.Podobnie jak i inne analogi i szkła,ktore żona każe mi wynieść z mieszkanka, a które są moimi niegdysiejszymi marzeniami i przyjaciółómi jakby nie było.
Cześć.Ch.
Chomsky coś z tą masą stałek przesadzasz, do mojej F5 mam Nikon AF-Nikkor 28 f/2.8D ( 200g waży ) , Nikon AF-Nikkor 50 f/1.4D ( 225g ) , Nikon AF-Nikkor 85 f/1.8D (385g ) , Nikon AF Micro-Nikkor 105 f/2.8D ( niecałe 600g ) - wszystkie razem wzięte waża tyle co Nikon AF-S Zoom-Nikkor 28-70 f/2.8D IF-ED.
Zatem zapewniam iż nie musiałem wozić szkieł osiołkiem czy zatrudniać tragarzy.
Zaletą stałek jest doskonała jakość optyczna , rozmiar i masa, cena poza Leica jest do przyjęcia w każdym systemie.
Pentax SMCP-FA 43 f/1.9 Limited Autofocus
Pentax SMCP-FA 31 f/1.8 AL Limited Autofocus
Pentax SMCP-FA 77 f/1.8 Limited Autofocus
Te szkła ważą miedzy 100-200g - zatem gdzie chomski masz tą gigantyczną mase.
Szkła w/w są optycznie i mechanicznie jednymi z najlepiej ocenionych szkieł w Stanach Zjednoczonych przez profesjonalne redakcje.
I ku uciesze wszystkich zainteresowanych stałkami w systemie pentaxa są tanie jak na wersje Limited. Ceny zaczynają od 1000 a kończa na 4 tyś.
Zatem można mieć te stałki za cene najwyższej klasy podstawowego zooma.
Każdemu według potrzeb.
Sorry za off topic.
Po całych wakacjach focenia 2000 zdjęć nie dostrzegam wad które mogłyby mnie zaskoczyć. Jedynym minusem jest brak możliwości przełączenia na format fotografii 2/3 jak w c5060. Zabrakło mi tego po wykonaniu odbitek gdy w labie fatalnie przycieli niektóre starannie wybierane kadry. Ktoś napisał o szumach powyżej 200 ja tę granicę podwyższam do 800 na odbitkach nie widoczne na komputerze równierz. Jedyne co jest widoczne to bardzo delikatny efekt ziarna i dodrze bo czasem ma to swój urok. Szumy to miałem na c5060 widoczne w postaci różnokolorowych kropek w ciemnych partiach powyżej 200iso. E1 robiłem zdjęci na koncercie Jazz w lesie przy iso 800 wyszło rewelacyjnie ,widać klimat tej imprezy. Drobną wadą jest złącze zewnętrznej lampy i gripa , ale się upociłem żeby to odkręcić trzeba mieć chyba imadło w paluszkach. :D :D :D
Zaraz tam wybieracie takie stalki co są malutkie i leciutkie.Takie tam niedobitki systemów szkieł maloobrazkowych.Kto tam dzis takich używa?Romantycy tylko.Stałki,ktore sa dzis używane to duże,ciężkie i jasne szkła,używane przy foceniu sportu i przyrody.Wozi sie je tirami i jeepami.A przenosza Murzyni.Jak taki fotograf przeniesie te stałki 10 metrów przez bieżnię to ma lumbago przez rok.Sami znacie te zdjęcia z objuczonymi spoconymi fotografami.Stałki to romantyzm, marzenie o szkle doskonalym,poręcznym lekkim,podsycane to przez specow z Leici i Contaxa i innych.A ,że niewielu stać to podniecają się EF 50/1,8 za 3 stowki(którą i ja mam, a co?).Jedyne stalki warte ewentualnego posiadania przez takich jak my to macro,portretówki i ze zmienna korekcja osi optycznej typu shift/titl(czy jak to się tam pisze).
Cześć.Ch.
Coś jak minolta 135 STF?Cytat:
Zamieszczone przez chomsky
To by trochę podważało "filozofię" i marketingowe mumbo-jumbo systemu 4/3 8)Cytat:
Zamieszczone przez dorian
brak możliwości przełączenia aspektu też mnie wqr***. spoko mogło to być w 7xx, 50xx, 70xx, 80xx, to dlaczego tutaj posępiono... przecież to tylko mały myk w oprogramowaniu.
dorian:
popieram, większość kolesi, którzy narzekają na szum dopiero co przesiadła się z zabawek, gdzie ISO200 było ekstremum. a tutaj niezłe ISO800 im "nie wystarcza"...
P:
4/3 oznacza przekątną 1 i 1/3 cala a nie proporcje 4:3...
No to policzmy: trzy trzecie i 1/3 to będzie... 4:3 :wink:
Owszem, ja też maiłem na stałe włączone obcinanie pasków z góry i dołu w C-740, ale w lustrzankach systemu E się tego nie spodziewam ze względów ideologicznych...
Chociaż może wyszliby z tego z twarzą wprowadzając tryb "panorama" :!:
Ja mam to w 750 i zupełnie tego nie używamCytat:
Zamieszczone przez KaarooL
To trzeba było sobie w domu staranniej przyciąć do odpowiedniego formatu, albo wołać na np 18x24.Cytat:
Zamieszczone przez dorian
A co robisz, gdy chcesz wywołać w formacie 13x18? Bo w tym wypadku zdaje się, że nawet przełączenie na 3:2 nic nie daje.
Ja zdjęcia, które decyduje się wywołać zawsze kadruje.
pozdrawiam
Dobry temat. Całkiem o tym zapomniałem, a tak na prawdę właśnie proporcje boków denerwuj a mnie najbardziej na co dzień. Mogliby choćby matówkę zrobić z zarysem właściwych proporcji.
poszli dramatycznie za marketingiem i nie chodzi tu pewnie o nazwę systemu tylko o rozdzielczość. Po przycięciu do proporcji 3:2 robi się ok 4MPix, a to już nie wygląda tak dobrze jak 5Mpix
Wiesz, może tak może nie mi osobiście bardziej odpowiada proporcja boków 4:3
To raczej nie minus a cecha aparatu, podobnie jak brak lampy
Każda minus, czy plus to cecha. Cecha może być pozytywna, lub negatywna. Dla jednych osó ta sama cecha może mieć wymiar pozytywny lub negatywny.Cytat:
Zamieszczone przez grizz
Fakt jest taki że świat zmierza ku szerokim proporcjom (praktycznie wszystkie porządne telewizory), coraz większa ilość monitorów, a Oly się uwstecznia i proponuje proporcje, które pojawiły się na świecie wyłącznie z powodu problemów technologicznych przed blisko stu laty związanej z produkcją kineskopów. Mi się dużo lepiej ogląda zdjęcia w prawidłowych proporcjach. Kompletnie nic nie stoi na przeszkodzie, by na matówce umieścić odpowiednie znaczniki (może sam to zrobię jak się wkurzę) i zaimplementować w firmwarze przycinanie zdjęć do formatu 3:2
Można oczywiście kadrować w programie ale ja nie bardzo się znam na tych photoshopach ,a po za tym starannie kadruje i nie chcę tracić nawet kawałka kadru. Tak wogóle to dlaczego laby nie wprowadzą odpowiednika 10\15 dla cyfrówek po tej samej cenie ,nie wiem jaki to byłby format może ktoś obliczy 18\24 to za duży do albumu.
Przecież w labach już dawno można wywoływac w 4*3
@KvM
No nie wiem format 35mm to też wymysł... i że lepiej Co się ogląda to raczej wynik przyzwyczajenia, no, ale tu nie ma się co sprzeczać... może e-3 to naprawi ;)
stosunek dla 35mm nie wynikał z wymysłu był konsekwencją zaimplementowania taśmy o takich proporcjach. Proporcje te nie są wymyślone ot tak, lecz ktoś mądry policzył, że właśnie takie proporcje są optymalne. Ja bym się tak może nie wkurzał, gdyby nie fak, że monitor mam w proporcja 16:10 i zdjęcia 3:2 o wiele lepiej mi się ogląda. Przyszłość to panoramiczne monitory/telewizory nie wiem po co pchać się na upartego w 4:3Cytat:
Zamieszczone przez grizz
IMO to tylko moda. Po co szukać jakiś sztucznych proporcji 16:9 itd... Jasne, że w szczególnych warunkach (np w kinie) dobrze jest oglądać obraz na ekranie "panoramicznym" (chociarz wymiary ekranów kinowych wcale nie spełniają kosmicznego 16:9; przykład - kino Imax ma ekran o wymiarach 18x24 m http://epoznan.net/modules.php?name=...ticle&sid=1167) ale w małych pomieszczeniach jest to trochę męczące (jak dla mnie).Cytat:
Zamieszczone przez KvM
Tak czy inaczej zupełnie inną sprawą jest "plazma" 16:9, a inną sensor urządzenia rejestrującego obraz.
Proporcje matrycy w Olympusie nie bazują na klatce filmu 35mm, i bardzo dobrze.
Jak już dobrze wiecie obiektyywy do systemu 4/3 są telecentryczne. Aby łatwiej ten warunek był spełniony i "mnożnik" dla ogniskowej obiektywów w przeliczeniu na 35 mm był akceptowalny, matryca musi być w takich prporcjach. Dlaczego? A no min. dlatego, że prostokąt o współrzędnych boków 4:3 łatwiej jest wpisać w okrąg (a przecierz soczewki w obiektywach są okrąłe i nikt tegmu chyba nie zaprzeczy) aniżeli jakiś tam czarodziejski i "przyszłościowy" 16:9. Sami doskonale wiecie, że największe zniekształcenia są w rogach zdjęcia. Należy więc tak dobrać sensor, aby w miarę możliwości całkowicie je niwelować. Ok. Można zadać pytanie dlaczego więc nie 1:1. Są jeszcze inne powody, dla których olek trzyma się tych właśnie proporcji. I moim zdaniem podążanie za modą i za wybrykami konkurencji nie jest niczym dobrym. Wierzę, że system przetrwa, i w przyszłości będzie podstawą nie tylko olympusa, ale również firm na C, N czy P.
Acha
Cytat:
Zamieszczone przez dorian
jak już było pisane na forum nie trzeba celować do muchy z armaty - do kadrowania zdjęć wystarczy JpgCrosp, PP używał bym raczej do innych celów...
pozdrawiam