:-x
A kolejne zdjęcia i opisy?
Wersja do druku
Świetnie opowiedziana historia. Czekamy na więcej:)
Będą ale inne. Chodziło mi o to, że skończył się czas wabienia mięsem. Teraz drapieżniki wolą same coś upolować niż obgryzać psującą się padlinę. Zimą jest jak w lodówce, mięso leży póki go nie zjedzą ptaki i lisy.
Na bieliki jeszcze zapoluję ale w innych okolicznościach:wink:, na terenie mojego N-ctwa jest 7 gniazdujących par, więc mam z czego wybierać.
rewelacyjna opowieść ;-) no i fotki :]
O, kolega po fachu :-) Chyba, że stare przy karmieniu młodych się skuszą na gotową karmę. Może by im rybkę podłożyć? Fotorelecja super!
Dobre zdjecia z ciekawymi opisami + dzwiek spiewajaceo ptaszka, bardzo mi sie podoba ten pomysl :) dzieki.
Qrcze zdjęcia i opis rewelacja i chylę czoło za wytrwałość w czatowni ja chyba nie wytrzymałby tyle czasu, czekam na więcej fotek :grin:
Jest się od kogo uczyć.
Rewelacja i foty i opowieść. Z szacunkiem podchodzę do tego co robisz, bo osobiście przekonałem się, że to ciężki kawałek chleba.
Świetne fotki i narracja ;-)
Polowanie nad stawem leśnym i kolejny gatunek do kolekcji. Od rana wszystko grało i śpiewało, posłuchajcie sami:
http://mp3upload.ca/download/13028/zuraw.mp3
Oto osobnik, który mnie wyciągnął z domu skoro świt:
Błotniak stawowy - samiec
Znakomite, piszę zarówno o obrazie jak i dźwięku...
Świetne połączenie. :)
Ty to musisz naprawde lubić.
Gratuluję nagrania. podobało mi się.
A niektórzy mówia by jeżdzić na łono w poszukiwanu ciszy i spokoju. w miejście to przynajmniej tylko kojący dźwięk karetki i młota pneumatycznego :-P
Ten kruk z fotki nr4 to cholernie kłótliwy być musi. Świetnie go złapałeś w kadrze.
Gratki.
Fantastycznie!!
Gratuluję wątku. Przy okazji poruszę sprawę techniczną. Zainteresowałeś mnie rejestracją dźwięku. Byłem niezadowolony z moich nagrań kumaków, ze względu na szum (który częściowo zwalczyłem). Był podobny to tego, co słychać u ciebie. To nie grzech, że nagranie szumi?
Pozdrawiam
Wszystkie zdjęćia rewelacyjne, ale ostatnie oglądałem najdłużej:)
Gratuluję wątku, zdjęć i pasji. Też wstałem dziś przed 5 rano, ale z ptaków nic nie dało...
Co do szumu to może być to po prostu lekki wiatr wpadający w mikrofon. Niweluje się to chyba takimi włochatymi nakładkami;)
Rewelacja Sławek.
Gratulacje.
Pozdrówka.
Chylę czoła, genialny i kompletny wątek :)
REWELACJA- te foty i dźwięki są obłędne, właśnie wróciłem z lasu i znowu tam jestem przeglądając wątek
Myślę, że wszystko zależy do czego nagranie będzie użyte. Po pierwszych nagraniach też mi trochę przeszkadzał szumik, drozda odszumiłem i wyszło ciut nienaturalnie bo zniknęły inne drobne dźwięki np. ptaszki które tworzyły "tło"
Teraz już wiem, że nagrywanie dźwięku to nie jest prosta sprawa. To tak jak z fotografią (światło),tak tu muszą być dobre warunki: brak wiatru, czy innych niepotrzebnych dźwięków wzmagających szum, no i trzeba być dostatecznie blisko źródła.
Generalnie, teraz się minimalnym szumem nie przejmuję, nagrywam w jak najlepszej jakości, może kiedyś dojdę do tego jak zmniejszyć szum nie "sterylizując" nagrania
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Na pewno pomógł by tu profesjonalny mikrofon kierunkowy bo 2 mikrofony wbudowane zbierają dźwięk z szerokiego pola i trzeba nastawiać czułość na max.
Gdybym miał np. Rode NTG-2, zamontowany na tyczce to nie trzeba by było ustawiać czułości na maximum a wtedy automatycznie szumy byłyby mniejsze
Super. Co niesie na drugim zdjęciu?
nic, to skrzydło
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Jak któryś z modów tu zajrzy to prosiłbym o zmianę nazwy wątku na :
"Fajne polskie zwierzaki"
O ile się da
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Dzięki za błyskawiczne rozpatrzenie prośby:)
Rewelacja, poranna pobudka jak najbardziej się opłaciła. !!
Rzepakowe podchody
3 dniowy majowy maraton za mną.
27 maja zawiozłem pasiekę na rzepak i teraz razem z pszczółkami sobie bzykam po żółtych kwiatkach.
Niektórzy na długi weekend jadą w góry ja pojechałem na rzepak :-P
Dzień I
Pierwszego dnia ruszyłem o 2 w nocy. Dzień wcześniej znalazłem pole prawie całkowicie zmasakrowane przez zwierzynę więc coś musiałem tu spotkać. Najgorsze, że akurat z księżyca nie można skorzystać bo tylko cienki rogalik świecił. O 2:30 doszedłem do pola (około 90hektarów) ogrodzonego rzepaku a w zasadzie tego co z niego zostało. Myśliwi zastosowali tutaj najdroższy środek zabezpieczający uprawę przed zwierzyną aby nie płacić odszkodowania rolnikowi. Niestety środek ten nie odniósł skutku.
A, no i 2:30 doszedłem do pola i już wszystko było nie tak. Za plecami miałem wschód a wiatr również w plecy, tu nie mogę się przyczaić bo mnie wywęszą. Ale po to wstałem tak wcześnie żeby mieć czas na spokojne dotarcie do odpowiedniego stanowiska. Na drugim końcu pola jest górka na której nawet zielska nie ma, tam nie powinno być zwierząt. Przy takich ciemnościach nawet się nie kryłem za bardzo, szedłem wyprostowany. Przeskoczyłem ogrodzenie i wchodziłem na górkę. No i na górce spotkałem 2 szt. Co te byki tam robiły??? Przecież tam nic nie rośnie?? Zauważyliśmy się w tym samym momencie, czyli w odległości około 15m. Usłyszałem tylko galop i byki zbiegły z górki. To nic, one nie wiedzą co to było bo mnie nie czuły ale to miejsce już jest „spalone”. Pozostało mi usiąść na drugiej górce i zadowolić się fotkami z kiepską perspektywą.
5:30, byki ruszyły na poszukiwanie otworu w siatce aby się wydostać. Niestety światła jest tak mało, że trzeba się zadowolić zdjęciami dokumentacyjnymi. Czasami dobre i to. Takie zdjęcia wykorzystam w diaporamach które robię np. dla myśliwych (sam nie morduję jakby ktoś nie wiedział:))
Fajne spotkanie. Takie duże jelenie w licznej chmarze a boją się dzików jak ognia
Jest otworek i po polowanku
Zdjęcia od strony technicznej wiadomo, kiepskie. Ale chyba warto pokazać dość ciekawe scenki możliwe do obserwacji praktycznie przed wschodem słońca.
P.S.
Jak się rozmawia z rolnikami to wcale a wcale im nie przeszkadzają te dziury w ogrodzeniu :wink:
Opowieść i zdjęcia świetne, przedostatnia fota powala! Szacunek.
Dzień II
Tym razem dałem sobie spokój z ogrodzeniami i jeleniami. Wszedłem w dorodny rzepak i pobawiłem się w ciuciubabkę ze świniakami.
Lubię dotrzeć na miejsce długo przed wschodem słońca, usiąść pod drzewem i posłuchać nocnych odgłosów. Usiadłem na skraju pola pod sosną i czekałem na promienie słońca. Tuż przed wschodem rozpoczęły się ptasie koncerty, głównie drozdy zasuwały swoje melodie. Kilka razy odezwał się puszczyk ale najważniejszy dźwięk usłyszałem gdy słońce było już w połowie nad horyzontem. Czasami zdarza się, że locha przez nieuwagę nadepnie warchlaka w gąszczu roślin (tu rzepaku) Dziczek swoim kwikiem zdradza mi pozycje watahy. Wiem już gdzie skierować lornetkę i wypatrywać ruchu wierzchołków rzepakowych. Patrzę i czekam na pojawienie się czarnego grzbietu w niższych częściach rzepakowej uprawy.
Jest grzbiet, światło jeszcze nie to ale zanim się doczołgam na pozycję, słońce będzie już ładnie oświetlało scenę.
Parę pstryków, nie ma co się rozpisywać tylko oglądać
Mamuśka zasłania ciałem swoje pociechy kiedy przebiegają przez ścieżkę. W tym momencie lepiej nie próbować podchodzić bliżej:wink:
Dzień III
No cóż, to był dzień obserwacyjny. Wytropiłem kilka fajnych zwierzaków w tym jednego potwora. Zajmę się nimi w tygodniu a jak będą współpracowały to coś pokażę przy najbliższej okazji
A jeszcze mam taką fajną żółtą plamkę
Plamka mi przeszkadza, ale te trzy wcześniejsze SUPER.
Super wypad z tymi jeleniami i dzikami. Czasem sie zastanawiam jaki jest sens ogradzania tych pol. Widzialem kiedys z daleka jak sarna stojac przy takim 1,5m plocie przeskoczyla go bez problemu z miejsca, bez rozpedu. Ciekawy jestem jaki mniej wiecej jest limit dla jeleni, bo niektore ploty maja okolo 2m albo i wiecej.
Jak zwykle rewelka opowiesc i foty tez mimo dokumentacyjnej jakosci.
Zdjęcia - pełen odjazd :) . Nie ma to jak godzić pasję z życiem zawodowym.
Ehhh. Opowieść i dokumentacja zdjęciowa wspaniała. Takie sceny oglądałem jak się bawiłem w naganiacza zwierzyny na polowaniach.
W moich przygodach było kilka różnic - bo kiedyś mnie ścigała locha jak wyszedłem prosto na jej małe.
Dziki rewelacyjne! Bardzo malowniczo wyglądają w tym rzepaku:)
Sławku jak to robisz, że wstajesz tak wcześnie? Ja trzy razy próbowałem wstać przed 4 i mi się nie udało. :(
Świnki wypadły świetnie.
Pozdrówka.
Po prostu nastawiam budzik:)
Czasami nie potrzebuję budzika. Kiedy tropię zwierza prze 3 dni, opracowuję plan akcji i jeszcze pogoda sprzyja, wiatr wieje w odpowiednią stronę to sam się budzę o wyznaczonej porze. Nie tylko umysł jest nastawiony na polowanie, ciało też:)
Fotki rewela najbardziej powalił mnie ten dzwięk słucham go już kilka razy i coraz coś nowego dosłyszę Pozdrówka
jak zwykle super opowieść... no i dziczki superowe :]
Nie wiedziałem za bardzo gdzie to wstawić, ale myślę że tutaj pasuje najlepiej:)
Link z kamery umieszczonej w gnieździe sikorek http://www.beleefdelente.nl/koolmees
Właśnie klują się młode!!!
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
A i jeszcze np. pokażę puszczyki http://www.beleefdelente.nl/slechtvalk