No dać się da, na pewno. Z zapiętym heliosem też się pewnie da. Ale po kiego sobie utrudniać życie ? ;)
Wersja do druku
Które z argumentów nazywasz farmazonami? :grin:
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Czemu utrudniać? Zdjęcia robi? Robi. Ładne? Ładne.
Nie widzę w tym żadnego utrudnienia. Co innego gdyby trzeba było robić bez wizjera, albo z błędem paralaksy; o to wtedy rzeczywiście jest utrudnienie :grin:
Było już takich dyskusji bez liku. Myślę, że nie ma co gdybać na ten temat, bo brutalna rzeczywistość zweryfikowała przydatność E1 do zdjęć reporterskich. Pokażcie mi zawodowego foto-reportera z jakiejś przyzwoitej gazety, który robił tym aparatem?
A które nimi nie są? :-)
Nie znajduję ani jednego powodu dla którego należałoby wskazać na E-1. Od używanego ISO, poprzez AF, wielkość matrycy (mpx), na wielkości wizjera kończąc. Najzabawniejsze jest zawsze to, że kończy się na achach nad kolorami ejedynki i ochach nad 14-54, którego podobno nie ma w żadnym innym systemie. I na stwierdzeniach, że to człowiek robi zdjęcia i że da się robić reportaże manualnymi szkłami... (co ma, kurka wodna, człowiek do wyboru aparat???)
Przypomina to trochę sytuację, kiedy koleś pyta czy warto kupić Scodę Octavkę, a ludziki mówią, że Warszawa to jest samochód z duszą... (celowo przerysowuję!).
Litości... a później dziwicie się, że śmieją się z fanatyków...
Sorry za mały OT ;-)
Dla mnie E-1 to taki odpowiednik nokia 6310i w komórkach, maszyna nie do zarżnięcia, perfekt. Tylko tak jak E-1 jest teraz zaginane przez np. Canona 1000 D (szybkość), tak 6310i przegrywa bo nie ma aparatu, GPS, radia itp.
pos. powoli dojrzewam do decyzji aby kupić sobie tą "normalną" komórkę;-)
Znam ten argument. Oczywiście, że można robić świetną reporterkę kliszowym dalmierzowcem. Podobnie jak można zjadać tylko to co się własnoręcznie upoluje przy pomocy dzidy.
Można. Ale po co?
ps.
Jestem ostatnią osobą, która przywiązuje nadmierną wagę do sprzętu. Ale jakieś rozsądne minimum (dla mnie to m.in. sprawny AF) to konieczność, żeby się nie męczyć i nie denerwować przy fotografowaniu.
Ups...rozpętałem burzę?:D
Po przeczytaniu odpowiedzi wyjaśniam pierwszą niezgodność- obecnie posiadam E1 no i zdjęcia robie często w miejscach ze słabym światłem, i szumy w Olku mi przeszkadzają, do tego czasem jeżdżę na rajdy i tam szybki AF to w sumie podstawa, a w Dziadku z nim troszke słabo.
Trudno mi sie będzie z nim rozstawać...mogę Was zaskoczyć,ale wcześniej miałem e500 i ją sprzedałem, właśnie żeby kupić e1 ;) Ergonomia itd. mnie urzekły :) Zdjęć studyjnych nie robię wcale, a jeżeli chodzi o kolorki to można sporo PSocić
No to już sobie odpowiedziałeś na pytanie.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Akurat focąc rajdy samochodowe można się obejść bez AF. Ustawiasz się gdzieś przy trasie, wiesz skąd nadjeżdżają auta. Można ustawić AF w punkt, gdzie chce się mieć ostre auto, przełączyć na MF i jazda. Szybki AF przydaje się w sytuacjach, których nie da się przewidzieć.
bynajmniej nie uważam się za fanatyka choć widzę ze Ty mnie za takiego uważasz :) możesz się też ze mnie śmiać, wyraziłem tylko swoje skromne zdanie, przecież nie ma obowiązku go podzielać?
PS.
piotrekb skoro E-1 Ci się nie sprawdza to zdecydowanie musisz go wymienić na inny model, to oczywiste...
Jest jeszcze coś takiego, jak fakt, że trzeba lubić swoje narzędzie pracy - i poza specyfikacją, szumami, megapikselami, szybkością itd jest coś czego nie da się ująć w liczby - ot, lubi się aparat. I e1 ma coś takiego, że nie można go nie lubić:)
Skoro Ci jest niewygodnie z dziadkiem - sprawa prosta - weź D80.
Hm...kolejne pytanko, d80 czy d200 byście bardziej polecali?:D
Dość ryzykowne stwierdzenie :)
Ja E-1 nie polubiłem. Podoba mi się jako puszka, znaczy bryła, ale za cholerę nie dałem rady go polubić.
Co innego E-500, E-300 i teraz E-3.
E-300 do tej pory miło wspominam, za to z nowości już E-30 mi nie podchodzi i koniec. Leży i czeka aż go porządnie przestrzelę, a za nic mi to nie idzie, bo ręka za E-3 tęskni.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Ale ta cena chyba nie jest już taka zabójcza. Mówię "chyba", bo nie sprawdzałem. Jeszcze ;)
~2tyś za body z gripem
Allegro, kupiony w lutym 2008r niby, wieczorem będe miał kontakt z właścicielem
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Ok, wiem już więcej. Aparat kupiony na początku 2008 roku, ~80tyś przebieg, cena w opcji kup teraz jaka interesuje tego pana to 2200zł - brać? boję sie tylko tego przebiego bo nie jestem zorientowany jak to sie ma do jakości...
Do jakości się ma nijak, jest kwestia ryzyka padu mechaniki, migawki...
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Za tą cenę kupisz znacznie mniej wystrzelane egzemplarze ale bez gripa a jeszcze z gwarancją. Osobiście bym poszedł tą drogą. Grip dokupić zawsze można jak się okaże, że jest niezbędny...
Jak D200 to czemu nie D300? To całkiem inna generacja aparatów :grin:
Bo na d300 po prostu mnie już nie stać;)
nie odbiegajmy od wątku;D
Ale jazda :)
Dziadek to świetna pucha, ale jak na dziadka przystało - przeszedł na emeryturę i w bujanym fotelu pali sobie fajkę ;).
Miałem ten aparat, i choć go bardzo polubiłem to sprzedałem, gdyż jako narzędzie, miał pewne ograniczenia , które mi zbyt doskwierały.
I teraz krótko, ale kategorycznie :
Jeśli często używasz iso400 lub więcej
Jeśli robisz odbitki 30x40 lub większe....
....tylko wówczas zrezygnuj z dziadka.
Ja używałem tego aparatu do zdjęć raczej reporterskich i takie wnioski mam:
auto focus – nie jest demonem, mógłby być szybszy, ale daje radę ( i tak często robiłem manualnymi szkłami );
zdjęcia seryjne – 3 kl/sek wystarcza, a bufor ma dość spory;
szczelność – czy ja wiem, w naszych warunkach to nie jest takie ważne. Wg. mnie bardziej to ma wydźwięk marketingowy i poprawia samopoczucie . No chyba, że na pustynie jedziesz lub na któryś z biegunów;
matryca kodaka ( i jej kolorki ) - dla mnie to słowo wytrych i jednocześnie cokół, na którym buduje się legendy . Być może daltonista ze mnie, ale nie przywiązywałbym do tego takiej wagi jak niektórzy – zwłaszcza w reporterce.
szumy - że ponoć ładnie szumi, prawie jak analog. Sorki, ale do tego mu daleko, ziarno filmu to ziarno, a szum z dziadka raczej trudno do tego porównać. Jedyna cyfranka , której wg. mnie najbliżej do analoga to Fuji 3/5 pro. Jak chcę ładne ziarenko na zdjęciu, to robię analogiem. Tyle.
Reasumując – jeśli nie traktujesz aparatu jak przyjaciela, leczy tylko jako narzędzie, jeśli nie sięgasz często po wysokie iso i jeśli nie robisz dużych odbitek – zostań z dziadkiem i podaruj mu drugą młodość, bo wart jest tego.
Pozdrawiam
Pozwól sobie rozwinąć skrzydła!
D700 -z gripem bo w reporterce ergonomia to ważna rzecz a skoro jesteście przy D300... to kroczek a poco się ładować w "ślepe uliczki" (APS)?
A skoro D700 to czemu nie D3(D3X-jak chcesz mieć szanse w stockach) w zasadzie już prawie tak samo solidnie wykonany jak E-1 -pamiętaj> oszczędnuy płaci 2x!
Koledzy doradzą jakiś obiektyw (14-24, 24-70) :grin: i powinnno wystarczyć.
jak się przesiądzie na Canona...
"Pozwól sobie rozwinąć skrzydła!
D700 -z gripem bo w reporterce ergonomia to ważna rzecz a skoro jesteście przy D300... to kroczek a poco się ładować w "ślepe uliczki" (APS)?
A skoro D700 to czemu nie D3(D3X-jak chcesz mieć szanse w stockach) w zasadzie już prawie tak samo solidnie wykonany jak E-1 -pamiętaj> oszczędnuy płaci 2x!"
Takie wypowiedzi sobie darujcie i nie nabijajcie postów ;]
Nvm, koniec tematu bo się zaczyna robić,za przeproszeniem, burdel.
Dzięki za pomoc;)
no tak, zapomniałem o tym że żeby powiedzieć czy zupa mi smakowała to muszę posiadać dyplom kucharza :P :)
rumpel co do szczelności, o ile mi wiadomo rajdy nie są przerywane w momencie jak zaczyna padać, że nie wspomnę o tumanach kurzu kiedy z kolei świeci słońce :)
Do reporterki sportowo/rajdowej szczelność puchy to nie jest coś na wyrost :)
http://allegro.pl/item570239954_prof...p_mb_d200.html
jeśli to ta aukcja, to dopytaj o ładowarkę i kabelki, żebyś potem się nie zdziwił :)
Piotrek -jeśli Twoją (E-1 to kobieta a nie żaden dziadek!) E-1 używałeś z takim obiektywem jaki masz w podpisie to sorry ale nie miałeś nawet okazji jej używać.
Wal śmiało w plastikowe wynalazki rodem z odpustowej budy -przyjemnego dobierania sigm/tamronów/innego szajsu :)
Pozdrawiam.
Gośc pyta wprost - chce aparat do REPORTERKI! A ty mu wyjeżdżasz coś o swoich studyjnych obserwacjach... równie dobrze można polecać hamburgery w makdonaldzie dlatego, że makdonalnd produkuej dobre szejki :-)
W ogóle to wątek ten powinien skończyć się na peirwszym poście bo zrobiło się śmiesznie i strasznie, zaraz troll nobody napisze że "bo nie zna życia kto nie używał 14-54" i że pancerna puszka to nie to co plastikowa wydmuszka bo po aparatach regularnie przejeżdżają walce i zrobi się jeszze śmieszniej...
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
hehe - a nie mówiłem :-D
oczywiście Mariush w swojej elokwencji oraz ze szczytów fotograficznego olimpu (jako że E-1 miał to musi wiedzieć na takiej zasadzie jak każdy ksiądz jest świętym) uzmysławia światu że 14-54 służy do szpanowania we wsi i wbijania gwożdzi :)
Oczywiście tak -wiem > 14-45 i 40-150 są stworzone do współpracy z tym body. I tylko głupia zawiść nie pozwala mi przyznać wyższości tej reporterskiej konstrukcji jaką jest d80 (po przejściach).
Ok -Mariush masz rację.
d80 -oby Ci służył długo i szczęśliwie amen.
Pytanie do autora -ile chciałbyś za tą puchę (E-1) (bez szkieł) -jaki przebieg?
wybacz, ale w tej chwili to się zachowujesz jak zmanierowana panienka, niekoniecznie seksowna a na pewno irytująca, to forum to o ile mi wiadomo nie Twój prywatny folwark więc nie odbieraj innym prawa do zabierania głosu i wypowiadania własnego zdania. Tak, niech administracja pozamyka wszystkie wątki w których wypowiadają się ludzie o innym zdaniu niż Ty, oj mariush rozczarowujesz mnie okrutnie...