Przygadał, kocioł garnkowi...
a proponowanie 2x droższego body już ci nie przeszkadza?(plus szkła do nowego body)
Pozdrawiam
edit: ze szkieł może być też ZD 9-18, jeżeli tylko szeroko cię interesuje
Wersja do druku
Ja za to, ostatnio mysle nad zmiana z e-410 na fujifilm s5 pro. Tylko szkoda mi troche tego olka odstawiac:wink:
kolejna jazda się zaczyna, ech...
Będę nieoryginalny (chyba :mrgreen:). Myslę nad zamianą K10D na E-520. A co :-D
Jakoś mi ten Pentax średnio leży... A do Olka mam sentyment, mam też C-5050Z. I szkła Zuiko są chyba znacznie cichsze niż śrubokręt (takie mam wrażenie po obejrzeniu zestawu z kitem, zaczęły mnie denerwować te wszystkie hałasy z puszki), a pewnie jeszcze sobie zafunduję w przyszłości SWD 12-60.
Przesiadka z E500 na D60 to raczej bezsens. Już lepszy pomysł to przesiadka z E500 na E520, zwłaszcza, że cena zestawu z dwoma szkiełkami to teraz 1800 zł.[/QUOTE]
a dla mnie bez sens bo o ile E-500 góruje nad konkurencyjnymi konstrukcjami właśnie lepszą reprodukcją kolorów to już nowsze Olympus'y mają inną matrycę i w testach wychodzą przeciętnie jak nie gorzej w porownianiu z takim Nikonem czy Canonem :(
Anubis, skoro Nikon Ci daje lepsze kolory i resztę, to kup nikona i nie zawracaj nam głowy :).
Co do zamiany K10D na E520, tez bym tak zrobił
Powiem tak ja kilka dni bawiłem się K10D i wolę swego E510. Gdyby to było K20D, to bym miał wątpliwości, to bo naprawdę dobry aparat
Skoro wiesz czego ci brakuje w Olku to nie prościej podejść do sklepu, zrobić zdjęcie jednym i drugim, porównać i wyciągnąć wnioski. Jeżeli już masz jakieś doświadczenie w fotografowaniu to wydaje mi się, że dawno powinieneś to zrobić, a nie opierać się na subiektywnych odczuciach innych. Mnie też kiedyś korciło zmieniać, ale teraz wiem, że to nie wina aparatu i nie tędy droga. Dlatego też z uśmiechem czytam wątek o E30, o spekulacjach nt. ceny, obrazu... Wg. mnie klasa i jakość sprzętu to rzecz drugorzędna, pomaga ale nigdy nie zastąpi szarych komórek.
OMG, patrzyles kiedyś w wizjer E-520? Jeżeli potrzebujesz LV to może to ma sens...ale chyba tylko wtedy (lub masz ZD 7-14).
Na otrzeźwienie jeszcze to:
http://www.dxomark.com/index.php/eng...brand2)/Pentax
To jakaś masakra z tym AMD. Intel Core Extreme Edition (cztery rdzenie po 3.46 GHZ każdy),RAM 4GB/800 MHz, HDD 320 GB/16MB cache/7200obr. płyta Intel Q965 i grafika ATI HD2600 w Photoshop-ie CS3 Camera Raw wywołuje RAW z E-510 w niecałe 4 sek. Średnio osiągam wynik ponad 1000 plików RAW w niecałe półtorej godziny.
Podejrzewam ze to nie AMD tylko program którego używa dzemski.
qbic, bzdury prawisz, a to zapewne że tylko statyczne zdjęcia robisz. Weź K10D i idź focić zwierzaki w parku albo ptaszki :P. Zapłaczesz wówczas nawet za E400 + 14-54. To co piszesz zgadza się tylko dla widoczków. Jeżeli kolega robi inne zdjęcia... to trzeba inaczej podejść do tematu. Dlatego rozumiem kolege co się zastanawia.... DR jest na korzyść K10D niewątpliwie, ale ergonomia i reszta nie
Jeśli można spytać, jak wygląda sprawa autofokusa w Pentaxie? Np. w porównaniu do E-400?
Pozdrawiam
Patrzyłem. Mały. Ale nie samym wizjerem żyje człowiek.
Juz wspominałem - K10D jest dla mnie zbyt hałasliwy. Jak mam wydać 2.5kzł na Pentaxowe SDM 16-50, to chyba jednak wolę kupić Zuiko 12-60 za podobną cenę. Stałki AF mnie jakoś nie bawią. Jedna kosztuje 1.5 kzł, a wszystkie i tak są na ten jazgotliwy śrubokręt. Kupiłem kiedyś Pentaxa z sentymentu - ale sentyment nie wystarczył. Jakoś się nie umiem przekonać... A może w ogóle już mnie to nie bawi...
EDIT: Co do wizjera - w E-520 na wysokość jest taki jak w niższych modelach Pentaxa czy Nikona. Tylko węższy, bo i kadr węższy (4/3 vs 3/2).
Zibi - a Ty wiesz co prawisz? Sorry, ale Twój post to zwykła manifestacja fundamentalizmu nie podparta żadnym logicznym argumentem. Nie chcę ciągnąć offtopa w tym wątku, ale ergonomia??? Przecież to indywidualna sprawa (i już nie chodzi nawet o dwa kółka w K10 i możliwość przypisania im np. funkcji czułości, czy zmiany ekspozycji). O wizjerze nie wspomnę. By nie było - miałem możliwość focenia zarówno Kadyszką jak i E400. I o ile Olek bardzo mi się spodobał, to jednak nie jest to klasa K10. Podobnie jak E510 - choć to niewątpliwie również świetny aparat - ale tutaj opieram się jedynie na dłuższym kontakcie organoleptycznym w MM.
Nie lubię sporów systemowych, więc proponuję zakończyć ten OT i na przyszłość po prostu nie rzucać własnych, subiektywnych przemyśleń w formie prawd objawionych.
Zależy co komu pasuje. Z kitowym obiektywem to nie jest mistrz prędkości.
Nie testowałem na innych - i tak używam manualnych szkieł.
Do portretu sprawuje się bardzo dobrze.
Ergonomia jest zła? Dwa kółka, wizjer górny, wszystkie ważne funkcje wyłożone na guziki, uszczelniane body..... itp.... itd....
Osobiście bardzo lubię Ole i pewnie za chwilę pojawi się u mnie nowa pucha z 4/3 (e-410 dla Ani:D) , ale do manualnych szkieł tylko Pentax.
Kadyszka do bardzo fajny aparat - rzeczy o których piszesz, drogi Zibi, są subiektywną opinią - z podobną jeszcze się nigdy nie spotkałem:D
:esystem: jest bardzo ok. Jednak mały wizjer w moim przypadku to była duża ułomność (używam w 90%) manuali:)
:esystem2:
Michu , Wykrecik, oczywiście że to subiektywna opinia tak jak opinia i qbica i wasza. Ja napisałem, że uważam K10D za dobry aparat, ale zraziłem się kiedyś do niego, a AF doprowadził mnie do białej gorączki, jak tylko było coś w ruchu.
To nie jest manifestacja fundamentalizmu, ale podkreślam, jak bardzo wiele zależy od tego co kto chce fotografować i jego indywidualnych upodobań. Na początku myślałem o Pentaxie. Miałem okazję porównać go róznież i K20D dlatego piszę że K20D jest znacznie poprawiony a ze szkłami za 5kzł, nawet bardzo dobry. Pomijam pancerność itp, bo przy zakupie pierwszego aparatu , nie jest to najważniejsze. Oczywiście wiem że to aparat z innej półki, ale mnie źle leżał i w ręce i ergonomicznie też nie pasował. Do niego trzeba mieć duże dłonie i ćwiczyć na siłowni :). Nie można bezkrytycznie komuś tak doradzać jak to zrobił qbic.
W K20D dodam że znacznie poprawili jakość obrazowania mimo 14mpx.
Wszystko zależy od budżetu jakim się dysponuje. Jeśli nie musisz sprzedawać, aby kupić nowy, to chyba lepiej zostawić sobie E-500 do widoczków, gdzie wyższe ISO zbędne jest. Może dokupić drugie body np. E-510, dzisiaj jest tanie, do zdjęć na wyższych ISO. Co dwa body to nie jedno. Można mieć zapięte dwa różne szkła, co jest dość wygodne. Masz w każdej chwili sprzęt gotowy na odmienne sytuacje. Wyprzedaż zawsze wiąże się ze stratami. Miotanie się od ściany do ściany nic nie daje. Trzeba robić zdjęcia, zdobywać doświadczenie, podnosić swoje kwalifikacje. Wówczas sam będziesz w stanie ocenić, czy to sprzęt Cię ogranicza, czy może niedostatek umiejętności. W dzisiejszych czasach, sprzęty z półki amatorskiej różnych producentów oferują zbliżony poziom. Większy wpływ na jakość obrazu ma tutaj raczej lepsza optyka. Tutaj Olympus wypada dobrze. Ja przynajmniej sobie chwalę.
witam
Mam K10d i E-410 i co moge powiedziec... ?
K10d to calkiem inna bajka.
znacznie lepiej naswietla i daje wieksza dynamike.
Wizjer wiekszy i bardzo wysoka jakosc zdjec.
Co ciekawe... Pentax K10D + FL 36R calkiem niezle sobie radzi ;)
Co do ergonomii... Oba sa dla mnie bezproblemowe.
Pomijam fakt, ze jestem 100% lewostronny ;) i co ja
biedny zuczek mam wymagac ?
Olka cenie za male gabaryty i wysokiej jakosci szkla w
dobrej cenie czego nie mozna powiedziec o konkurencji.
Bardzo cenna zaleta dla mnie jest to, ze Olek ma dwa gniazda
na karty pamieci, co umozliwia skopiowanie najciekawszych
fotek za druga karte.
Czytalem ze szklo Zd 9-18 jest swietne a do tego male i lekkie
i to wlasnie mnie przekonuje ze Olka chce nadal miec...
pozdrawiam
łoł ludziki, dziwuję się nad tym, co piszecie! W moim olku jest malutki wizjer ale to mi >zupełnie< nie przeszkadza w robieniu zdjęć manualnymi słoikami bez innego niż głowowe potwierdzenie ostrości. Używam też alfy 700, czasami z manualami ale dla mnie to bez różnicy. No może w przypadku alfy 900 różnica zapewne jest (wizjer przerażająco duży, większy nawet od moich analogów), ale co kto lubi... najprościej samemu popróbować, jeśli tylko ma się możliwość. Dzień i po kłopocie. No chyba, że jakieś wyjątkowe wady wzroku (dodam, że sam jakiegoś "wyjątkowego" spojrzenia nie posiadam).
Wracając do tematu wątku... Jak wszyscy przedmówcy, raczej nie zamieniałbym E500 na kastrata D60. Lepiej już używkę D80 - pamiętając o Twoim budżecie. O ile rzeczywiście jest to dla Ciebie istotne. Dla mnie akurat ważniejszym priorytetem są szkła. Pomyśl może bardziej pod takim kątem.
DR w D60 jest na poziomie 11EV (8-9 jezeli jestes baaardzo wymagajacy), a reprodukcja kolorow? to zalezy jak wywołasz RAW.
aha i filtr AA na matrycy jest slabszy w D60 (w porownaniu do E-500), roznice zobaczysz na nieregularnych ksztaltach (trawa, roslinnosc). w D60 będą, w E-500 bedziesz mial "cyfrowy budyń".
Jeżeli wybierasz Pentax`a chyba warto pomyslec o najnowszym K-m`ie. Tutaj opinie: http://pentax.org.pl/viewtopic.php?t=15336&start=1200
Zdecydowanie dokupić szkło. Zawsze możesz też później dokupić kolejny korpus. Nowe, dobrej klasy szkła Pentaxa z AF kosztują porównywalnie z Zuiko, a ich jakość już raczej nie jest taka jak za czasów serii smc-M...
Za 1500 zł do Pentaxa z AF kupisz albo stałkę sztuk jedna (maks półtorej) albo zoom sztuk jedna (np. 16-45/4, niestety hałaśliwy bo śrubokrętowy, bez uszczelnień i z dyskusyjną jakością mechaniczną). Jaśniejsze zoomy zaczynają sięd od 2.5 kzł (16-50/2.8, 50-135/2.8, vide http://fotozakupy.pl/obiektywy-i-akc...pentax,26k,28p ). Pierwszy miał pierwsze serie mocno wadliwe, drugi ponoć jest bardzo kiepski pod światło. Rynek wtórny nowych szkieł AF jest też znikomy. Starych dobrych z AF też za wiele nie ma. Tak tytułem anegdoty to jak kiedyś chciałem kupić spacer-zoom'a do Pentaxa, takiego rzędu 17/18-70, to skończyło sie na tym, że za 2/3 ceny Pentaxowego DA 17-70 nabyłem Nikkora SWM 18-70 razem z Nikonem D40 :-)
[QUOTE=MiQ27;261474]Zdecydowanie dokupić szkło. Zawsze możesz też później dokupić kolejny korpus.
No to chyba zostanę przy tym Olympusie, ciekawe jak wpłynie jasność szkła 2,8 w porównaniu z obecnym 3,5 na robienie zdjęć czy zyskam trochę więcej na prędkości migawki czy będę mógł mniejsza wartość ISO ustawiać przy takich samych scenach w porównaniu z obecnym kitem. Mam lampę Metz 48AF-1 ale zawsze muszę kombinować z mocą błysku w niej i dawać o jakieś 1,3 EV więcej mocy aby mieć ładnie doświetloną scenę inaczej mam niedoświetlenie, to samo wbudowana lampa w aparat ciekawe czy to wina kitowego obiektywu bo przecież aparat mierzy przez obiektyw światło i na tej podstawie ustawia parametry.
Czy Zuico 14-54 jest ostrzejszy od 14,45 na pełnej dziurze ?
Mam nadzieję ze z czasem firma Olympus dogoni konkurencję i będzie robić równie dobre lustrzanki co konkurencja w tym przedziale cenowym (szumy i jakość zdjęć) w tedy zmienie sobie na coś nowszego.
[quote=Anubis76x;261605]ZD 14-54 jest optycznie jasne i ostre i bardzo wyrownane na calym kadrze
do tego jest uszczelnione przed zanieczyszczeniami.
To swietne szklo.
Co do szumow to nie da sie zaprzeczyc ze Olki szumia bardziej ale
ten szum ma inna specyfike i powiedzialbym, ze przypomina
bardziej ziarno filmu niz cyfrowy szum.
Jakosc obrazu z Olka jest wysokiej jakosci i wie to ten...
kto ma choc troche wieksze pojecie o fotografii cyfrowej.
Zrobilem sobie dwie odbitki 21x15
(E-410 + ZD 14-54 i Nikon D300 + Tokina 11-16 ) i uwierz...
ze obie sa rownie dokladnie oddane w ogole i szczegole.
Mozesz miec super korpus ale bez wysokiej jakosci szkiel
daleko nie zajedziesz - a tutaj Olek ma lepsze wyniki od
konkurencji.
Przesiadka z kita na kita jest zupełnie bez sensu.
14-54 ma bardzo fajny zakres i jest bdb optycznie nawet na pełnej dziurze.
To nie ulega wątpliwości - w dodatku raczej trudno o odpowiednik w innym systemie.
Powyższe stwierdzenie niestety należy do rozlicznych bajań użytkowników każdego systemu. ŻADNA cyfra nie jest w stanie zbliżyć się do specyfiki ziarna. Po prostu w analogu to ziarno tworzy obraz, a w cyfrze szum jest efektem ubocznym. Tego typu argumenty padają najczęściej w sytuacjach, gdy cyfrowy szum nie ma mniejsze "placki" od konkurencji i na przestrzeni wojen systemowych doby cyfrowej naprzemiennie jest używany przez konkurencyjne obozy.
Tak samo, jak wysokiej jakości jest obraz z każdego cyfrowego kompakta. Porównywałem skany z kliszy z plikami ze współczesnych kompaktów. Nawet przygotowywałem do druku wydania albumowe. I o ile na monitorze widać przewagę cyfry, o tyle w druku to zanika...
No proszę Cię... Przy tej wielkości odbitek nie byłbyś w stanie zauważyć różnicy pomiędzy Nikonem D70 a E3 lub dziadkiem E1 a Canonem 1Ds MkIII (21x15 to niecałe 5MPxli). Sam posiadając jeszcze Pentaksa DLa (6MPxl matryca) robiłem wiele odbitek 20x30 i pomimo tego, że plik musiałem lekko interpolować, to na odbitce z labu wszystko było przenajpiękniej ostre, dynamiczne i ogólnie przecudnej urody. Mogę się założyć, że kilkuletni kompakt dałby identyczne rezultaty - np. Olek 8080 czy Canon G5.
Niestety, kolejny mit (choć częściowy), wzięty z epoki kliszy. O ile oczywiście dobre szkło to nadal podstawa, to jednak epoka cyfrowa wyznaczyła trochę inne podejście do tematu. Prócz szkła liczy się np. dynamika matrycy - a ta chociażby w korpusach Fuji jest nie do pobicia (na forum Najkona pamiętam porównanie, gdy z nieomalże białego - prześwietlonego - RAWa wyciągnięto łądne, nie zaszumione zdjęcie - korekta o 4 EV!). Zresztą w tej sprawie warto zajrzeć na stronę DXO, gdzie są niezależne zestawienia tego, co potrafi matryca w danej puszce.
Rodzi się tylko pytanie innej natury. Czy amatorowi jest to wszystko potrzebne?
Matryce w lustrzankach prześcignęły kolorowy negatyw, amatorskie korpusy wyposażone są lepiej niż analogowe semi-pro. Tak na prawdę, to nie sprzęt nam przeszkadza, tylko brak umiejętności i pomysłów na zdjęcia. Ale przecież do tego się nie przyznamy - lepiej wymienić sprzęt...
Nie będę sprawdzał - wierzę Ci Cra3y - tym bardziej, że to stwierdzenie jedynie potwierdza tezę o tym, że dziś nie samo szkło się liczy.
Do Pentaxa jest podobno dobre szkło:
http://www.cyfrowe.pl/aparaty/tamron...ld-asl-if.html
ale nie uszczelnione.
Kasy na razie i tak nie mam, abym mogl kupic nowa puszke musial bym sprzedac aparat i lampe blyskowa i jeszcze dolozyc obiektyw lepszy wiadomo pozniej.
Albo zostac przy obecnym zestawie i dozbierac do nowego obiektywu.
Ten Tamron jest z mocowaniem praktycznie do wszystkich systemów (opócz 4/3 oczywiście :roll:). Sporo osób go używa i chwali. Plus to stałe światło, ale wykonanie... jak to u Tamrona (czyt: ultra plastik fantastik, trzeszczy to w łapach, mechanicznie porażka). 14-54 zdecydowanie lepszy pod tym względem.