Czy "plastyka", to jest cecha obiektywu, czy obrazu?
Czy obiektyw ma "plastykę" w sobie, jak niektórzy opisują obiektywy - ten konkretny obiektyw ma dobrą plastykę, charakteryzuje się dobra plastyką (obrazu?), czy to obraz jest plastyczny?
TJ
Wersja do druku
Czy "plastyka", to jest cecha obiektywu, czy obrazu?
Czy obiektyw ma "plastykę" w sobie, jak niektórzy opisują obiektywy - ten konkretny obiektyw ma dobrą plastykę, charakteryzuje się dobra plastyką (obrazu?), czy to obraz jest plastyczny?
TJ
W/g mnie obrazu - ale obiektyw ma na nią duży wpływ. Oprócz obiektywu znaczenie mają światło oraz rozkład obiektów w wycinku przestrzeni z którego obiektyw uchwycił obraz.
Pozwolę sobie się wtrącić z moimi obserwacjami.
Po pierwsze, chyba wyrabia mi się oko - nie wiem jak to możliwe, ale jak ktoś robi portret 12-40 PRO albo 45 1.8 to widzę, że to nie pełna klatka. Nawet w studio. Nie mówię, że te zdjęcia z m43 są złe, ale jakoś po prostu zauważam różnicę (może też kwestia wprawy fotografów w retuszu, która pewnie jest wyższa u użytkowników FF). Dużo trudniej zauważyć różnicę patrząc na 45 1.2/75 1.8 - wg testów "na cegłach" niby niewiele ostrzej niż 1.8, ale coś jest z tą "plastyką" (albo efekt placebo - drogo = dobrze).
Co do pełnej klatki, dzisiaj oglądałem zdjęcia z rodzinnego wesela z Azji. Od razu widzę, że FF. Patrzę na EXIT foty i zgadza się Canon R + Sigma 50mm 1.4.
Myślę sobie, że po
1: no ogólnie jest lepiej niż u mnie z 45 1.8 czy 60 2.8 albo nawet 12-40 PRO (odcięcie - oczywiście też). Ale potem sobie myślę, że może opchnę mój m43 i sobie kupię jakieś fajne 1.4 Sigmy i FF. Ale potem wchodzą na parametry i MASA: 800g. Czyli tyle, co mój M1.2 + najcięższy mój obiektyw. A jeszcze trzeba kupić body. Foty z nocy&bez lampy: sorry, niby te magiczne szumy są niższe, ale moje zdjęcia z imprez z wnętrz budynków nie wydają się dużo/w ogóle gorsze - może mam lepsze oko do fajnych momentów.
2: obiektyw makro - no weź panie kupuj teraz jakieś szkło makro do FF za 3-4 koła (jest też 85 f2, ale ma powiększenie tylko 0.5... czyli sporo gorzej niż 60mm na m43)
3. Obiektyw na ptaki - wiem, wiem, 200-600 taniej niż 300PRO, ale 2150kg... no weź pan z tym biegaj po lesie. Może z czatowni spoko, ale jak idę na rundę po 15-20 km to chyba mi się nie chce.
I wniosek taki - chyba nie chce mi się zmieniać systemu na FF. Te najtańsze body mają dość słabe opinie, albo nie mają stabilizacji, albo nie mają dwóch kart, albo nie mają procapture.. pewnie w kwestii prędkości/ergonomii byłbym zawiedziony porównując z M1.2. Chyba więc zostanę jeszcze trochę z m43.
Pełną klatkę w portrecie najczęściej można poznać po rozmazanym nosie i uszach. Jak już raz się tę "magię" dostrzeże, to nie da się już jej odzobaczyć ;)
To mnie zawsze strasznie bawi, ale chyba w świecie fotografii jest uznawane za coś "pro":).
Czy głębia ostrości jest składnikiem plastyczności obiektywu?
TJ
Wszystko co tworzy obraz, składa się na jego plastykę.
Czym jest plastyka? Czy to jest cecha obiektywu, czy obrazu? Jeśli jest to cecha obrazu, to dlaczego mówi się czasem przy analizie przydatności obiektywu - ten obiektyw ma (daje) dobrą plastykę?
TJ
Ja dodałem bo uważam ze wypowiedź jest bardzo trafna.Wielu się ekscytuje jak najmniejszą głębią ostrości zapominając że za mała głębia potrafi też popsuć zdjęcie.
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
Uważam że zamiast 'daje dobrą plastykę' powinno się mówić 'ułatwia uzyskanie dobrej plastyki'.
Jedyne co ja uważam za właściwość obiektywu (niezależnie od ogniskowej), którą można powiązać z tzw. plastyką, to odporność na światło błądzące, czyli konstrukcja obiektywu i jakość warstw przeciwodblaskowych, co pozwala chwytać, rejestrować na sensorze światłocień z dużą głębią tonów (inna rzecz, to podatność sensora na rejestrację takich subtelności), a światłocień to jest to co buduje "bryłowatość", przestrzenność obiektów na zdjęciu.
TJ
To cecha obrazu. A obraz jest wypadkową wielu składowych, w tym i obiektywu. Siłą rzeczy cechy charakterystyczne obiektywu mogą mieć wpływ na plastykę, ale czy tak się stanie i czy będzie to wpływ pozytywny i negatywny, to już zależy od fotografa i gustu odbiorcy.
Plastyka obrazu jest niczym smak pożywienia. Jakaś jest zawsze, ale czy to jest plastyka przyjemna w odbiorze, czy wręcz przeciwnie, to już kwestia neuropsychologii i tego, co odbieramy za atrakcyjne wizualnie.
Ludzie piszą bez głębszej refleksji różne rzeczy, szczególnie w kwestiach mocno subiektywnych i trudnych do sklasyfikowania.
No, a cechy optyczne występujące na środku kontra krawędzi obiektywu? Czy 40-150trzy sztuki f2,8, f4 i zmienne f dadzą identyczny obraz kiedy będą np na 150mm i f5,6 osiągalne dla wszystkich? Albo zatyczka 8mm kontra stałka 8 mm fisheye. A rodzaj i kształt przysłony? A średnica obiektywu mająca np wpływ na winietowanie?
w audio jest coś takiego jak psychoakustyka i cały świat audiofili na tym jedzie, w fotografii jest plastyka ;) Dla każdego znaczy co innego.
Ja lubię wady szkła, problemy pod światło, flary, smugi, dziwne rysowanie nieostrości. To wszystko nadaje charakteru zdjęciu i obiektywowi także. Nie wszystko zrobimy w szopce, a nawet jakby, to po co się męczyć, jak można mieć to od razu z puszki.
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
powiem tak, jak chcesz szeroko i świetny obrazek to Laowa 7,5/2.0. Ponad 2k, ale warto, to świetne szkło. Domykasz do 4 i masz ostro od 1,5m do nieskończoności.
do portretu zuiko 45/1.8, żyleta i nie kosztuje majątku
na ulicę szkło już masz 17mm
Dla mnie to sprawa indywidualnego odbioru, coś takiego jak z blondynkami i brunetkami ;), nowe obiektywy są co raz bardziej "idealne", za czym nie przepadam, dlatego "dla siebie" najchętniej zabieram Nikona z początków cyfry z obiektywami, które dobrze służyły w erze taśmy, a do m 4/3 podpinam optykę Pentaxa z lat 80, a przy maksymalnej chandrze Zenita :)
pięknie plastycznie foty wychodzą np z Zuiko 50/1.4. Trzeba tylko założyć maskę do m43 od tyłu. I nie prostokątną, tylko kołową, żeby w bokeh nie mieć prostokątów ;)
poniżej EM5 mk II z Zuiko 50/1.4
Załącznik 252187
Najczęściej plastykę przypisuje się do obrazu, a nie obiektywu. Przez cechę tę rozumie się "plastyczny", sugestywny obraz, czyli taki w którym fotografowana scena ma głębię po osi obiektywu, a obiekty w niej są bryłowate (przestrzenne).
Do elementów tworzących "plastykę" zalicza się głębię ostrości z bokehem oraz światłocień nadający brylowatość (trójwymiarowość) obiektom, a także perspektywę (zbieżność linii, która daje wrażenie głębi, co nie ma wiele wspólnego z "plastyką" obiektywu, a więcej z ogniskową i kątem widzenia obiektywu.
Winieta psuje światłocień na rogach, chociaż w niektórych przypadkach koncentruje uwagę obserwatora na centrum kompozycji. Winieta raczej nie jest zaliczana do plastyki.
TJ