Wydaje Ci się, że zaliczasz się do światowej czołówki?
Wersja do druku
Wydaje Ci się, że zaliczasz się do światowej czołówki?
Nigdzie tak nie napisałem.
A mnie głupota nie śmieszy, raczej dziwi.
Nowego Helmuta Newtona ze mnie nie zrobisz :cry:.
zedytowałem nieco wpis i dodałem dość kluczowy fragment:
Są duże szanse na to, że są tak bardzo różne od tego, co do tej pory widziałeś i do czego przywykłeś, że uchodzi za dobrą fotografię - że po prostu nie będziesz w stanie ich docenić. I nie zrozum mnie źle. Każda fotografia ma swój cel i swoje miejsce. Jeśli twoją ambicją jest zbieranie dużej ilości lajków na 500px - rób zdjęcia takie, jak te w ich dziale popular. Jeśli chcesz cieszyć się popularnością na forum - rób ostre i kontrastowe zdjęcia kwiatów i jaszczurek z rozmytym tłem. Chcesz być popularny na maxmodels - rób sesje z dziewczynami z maxmodels.
Jeśli jednak zamiast tego chciałbyś rozpocząć pracę z profesjonalnymi modelkami z agencji modelingowych, i jeszcze dostawać za to pieniądze - lub jeśli chciałbyś publikować swoje sesje w magazynach i zachęcić do współpracy stylistów - chciałbym ci uświadomić, że miejsca takie jak 500px czy internetowe fora nie są dla ciebie. To niemal przeciwny kierunek rozwoju.
Kolejny wpis na moim blogu, w któym staram się odpowiedzieć na niektóre z pytań postawionych w reakcji na poprzedni wpis - czy sztukę i gusta można podzielić na lepsze i gorsze? Piszę też o tym, dlaczego Terry Richardson jest świetnym fotografem ;)
http://www.pawelbaranski.com/czy-sztuke-i-nasze-gusta-mozna-podzielic-na-lepsze-i-gorsze/
Ostatnio trafiłem na jakieś Top Model w tv, a tam znany fotograf robi zdjęcie z lampą skierowaną na wprost modelowi na białym tle. Z ciekawości poszukałem teraz zdjęć tego całego Terry'ego i widzę, że on też jedzie ciągle na tym samym patencie. Ciekawe kto z kogo zerżnął :D Zdjęcia wyglądają jak z Polaroida, więc wpisują się w trend retro. W popkulturze moda na retro wraca cyklicznie, a taki efekt najprościej osiągnąć imitując ograniczenia techniczne charakterystyczne dla danego okresu (a fotografia modowa to popkultura w czystej postaci, nie doszukiwałbym się w niej żadnego głębszego przesłania). Nie robi się tego, żeby wzbudzić emocje, bo od wzbudzania emocji jest historia, którą zdjęcie opowiada, a nie ostentacyjne szpecenie zdjęć za pomocą ułomnych technik fotograficznych. Takie rzeczy robi się tylko po to, żeby popłynąć na fali popularnego nurtu.
Mam nieodparte wrażenie, że zanim mi wszystkie włosy wypadną, to siedząc u swojego fryzjera zobaczę kiedyś w jakimś magazynie modofotki tego Pana... i wcale się nie zdziwię... bo wydaje mi się, ze w tym kierunku zmierza świat i młodzieżowa popkultura...
na razie jednak przeglądam jakieś stare wydania "świat wiedzy" pomijając "branżowe" czasopisma i słucham miejskich plotek... :grin:
pzdr
Hołek
Epicure, podzielam twój jasno przedstawiony pogląd, jeśli chodzi o trendy w fotografii modowej i w ogóle w kulturze. Nie ma co się napinać.
Pzdr, TJ
Sądząc po wypowiedziach forumowiczów, temu panu chodzi co myślą inni o tym pomyśle. Wszystko to pozbiera w całość i przemyśli raz jeszcze, czy jest warte ''zachodu'' , czy zostawić ten projekt w spokoju i dać sobie luz.
Czy fotografia mody to popkultura? Rynek mody jest to bardzo szerokie zjawisko, i mamy zarówno marki kierujące swoje ciuchy do przeciętnego odbiorcy, jak i takie kierowane do ludzi o bardziej wyrafinowanych gustach. W kontekście tego, co pisałem w swoim ostatnim wpisie - zgadzam się z tym, że akurat Terriego Richardsona można nazwać przedstawicielem popkultury i nie jest to sztuka wysoka. Ale tak ogólnie, fotografia mody jest niezwykle blisko sztuki.
spójrzcie na przykład na tą, wziętą pierwszą z brzegu, listę najbardziej wpływowych fotografów naszych dziejów - https://www.pictureframesexpress.co....rs-in-history/
w pierwszej 10-ce jest aż czterech fotografów mody(a dalej jest ich jeszcze więcej)! Pośród nazwisk fotografów najbardziej zasłużonych dla świata sztuki.
A co do błyskania modelki bezpośrednim fleszem... głównymi, i niemal jedynymi przeciwnikami tej metody są początkujący fotografowie, którzy przeczytali w internecie lub w książce o podstawach fotografii, że tak nie wolno. W rzeczywistości jest to technika w pełni akceptowalna zarówno w świecie fotografii mody, jak i świecie "prawdziwej sztuki fotografii". Problem z tym jest wyłącznie na forach i grupach dla amatorów.
Problem jest w tym, że disco polo wchodzi do głównego nurtu, podobnie jak niechlujna fotografia a'la instagramowa wchodzi na salony fotograficzne. A czy w disco polo można fałszować? Ano można. Podobnie jak w fotografii instagramowej można błyskać na wprost. Nie ma to nic wspólnego z modą, sztuką, forami, podręcznikami itp. To po prostu źle wygląda.
A ja się pytam Panie hellbike, kiedy warsztaty?
Chciałbym nieco zgłębić tajniki fotografii modowej, najlepiej pod okiem doświadczonego w tej branży fotografa. Zastanawiał się Pan nad organizacją warsztatów? Może przy okazji jakiś wykład na temat aktualnych światowych trendów? Mógłby Pan zaprosić kolegów po fachu z najlepszych światowych magazynów modowych. Z pewnością byłoby to bardzo inspirujące i ekscytujące.
Praca z modelem, oświetlenie, kreatywne wykorzystanie sprzętu, tajniki modowej obróbki - tyle tematów a tak mało ludzi, którzy potrafiliby tą wiedzę rzetelnie przekazać.
Czytając wpisy na blogu widzę ogromną wiedzę i świeże, nieoczywiste podejście do tematu. Bardzo mi się to podoba, dlatego chętnie zapisałbym się na Pana warsztaty. Proszę o tym pomyśleć.