Ja też. :D
Wersja do druku
Kurcze to chyba będę musiał Cię rozczarować. Nasza podróż to niecałe trzy tygodnie i cztery państwa także dosyć intensywnie. Niestety nie było czasu na wycieczki poza metropolie ( oprócz Pekinu) żeby zobaczyć przyrodę tamtych stron. Następny przystanek to Singapur także znów dużo wieżowców, domów itp.
Ale i tak mam nadzieje że będziesz wpadał:)
---------- Post dodany o 20:55 ---------- Poprzedni post był o 20:48 ----------
Chyba za szybko skończyłem Tajlandię tam ma sporo fotek które trochę poszerzą horyzonty tego wątku. Wrócę do nich na koniec:) Jestem w gorącej wodzie kąpany:)
Już niestety trzeba wyjeżdżać z Malezji i kierować się dalej na południe. Ale zanim opowiem o tej podróży sklepałem dla Was ostatni krótki misz masz z Kuala Lumpur.
72.
73.
74.
75.
76.
77.
78.
Ładna egzotyka, ciekawe kadry.
Blokowisko pokazane na 73. mi się podoba.
No to czas pakować się i przenieść w kolejne miejsce. Tym razem jechaliśmy pociągiem z Kuala Lumpur prosto pod granice z Singapurem. Niestety tej podróży nie wspominam zbyt dobrze. Pociąg był w opłakanym stanie i dosłownie co chwilę przebiegał obok nas ogromny karaluch. Także zamiast odprężyć się i zrelaksować przed kolejnym intensywnym dnie, siedziałem uzbrojony w klapka mojej żony i zbijałem każdego karalucha próbującego zbliżyć się do nas przez około 5 godzin. Później zmęczenie wzięło górę i miałem w nosie gdzie one są i poszedłem spać.
Jesteśmy w Singapurze, centrum światowego biznesu, drugi największy port morski na świecie, przez wielu uznawane za państwo po prostu idealne.
I rzeczywiście trudno się z tym nie zgodzić. Będę się starał rozwinąć moje przemyślenia na temat tego miejsca ale po kolei.
Muszę zacząć od założyciela miasta Singapur czyli Thomas Stamford Raffles. Pod jego pomnikiem jest mała tabliczka na której można przeczytać że był to
Pierwszy przybyły do Singapuru w 1819 człowiek,który zmienił obskurną wioskę rybacką, w świetny port morski i nowoczesną metropolię.
80.
Do szybkiego zobaczenia:)
Omg, ale trauma z tymi karaluchami. To mnie zniechęca do Azji ;) Jak żona to zniosła?
Co oczywiście nie zniechęca do oglądania zdjęć!
Przed tym pociągiem chodziliśmy po KL przez około 14 godzin więc byliśmy wykończeni. Paulina powiedziała mi jedno zdanie " Niech się dzieje co chce" po czym zasnęła:) Ja postanowiłem być rycerzem na białym koniu i ją chronić przed insektami uzbrojony w jakże niebezpieczną broń w postaci japonka kaliber 40 :mrgreen:
jednak ja też dałem za wygraną :)
Nieładnie tak mówić o nie obecnych także przedstawiam moją żonkę:grin:
Witamy Paulinę na forum - na razie per procura :)
Ale dajesz obieżyświacie:grin:
Nie dość że miesca zajefajne odwiedziliście, to jeszcze z kobietą klasy światowej.
Aż miło popatrzeć.:grin:
Fajne foty, wiem że fotografowanie w tamtym klimacie to nie takie proste, jak z człowieka się leje strumieniami.
Zaglądam tu regularnie a relacja i zdjęcia są dla mnie interesujące :)
Ciekaw jestem przemyśleń i relacji. Aż tak za idealne państwo bym tego miasta jednak nie uznał (jak i żadne inne), tym niemniej jakbym miał wybierać spośród wielkich miast miejsce do zamieszkania to na dzisiaj byłby to właśnie Singapur. Ogólnie rzecz biorąc wolę jednak jakieś bardziej zaciszne zadupie :)
Wcale się nie dziwię :)
Na szczęście podróżowałem samolotami więc nie doznałem bliskich spotkań z karaluchami i innymi oblechami. Generalnie Malezję wspominam jako przyjazne, bezpieczne, tanie i bardzo sympatyczne miejsce. Ogólnie pojęty klimat tego rejonu Azji mi odpowiada, spokojnie mógłbym tam mieszkać.
Prawdą jest że przez dwa dni ciężko ocenić całe miasto-państwo za idealne. Ale po prostu świetnie się tam czułem i to co zobaczyłem i przeczytałem o tym miejscu każe mi je tak nazwać. Czystość na ulicach, doskonałe metro, piękne parki i zabytki oraz dzielnica biznesowa, lato przez cały rok i 3% bezrobocie...
Ale fakt że gdzieś musi być ten haczyk, zgodzę się że nigdzie nie jest i nie będzie idealnie:)
Nie zaprzeczam, aczkolwiek muszę rozwiązać problemy czasowe, kupić nowego kompa i na nowo obrobić tamte zdjęcia, bo nie jestem zadowolony z nich. Na razie za tydzień lecę do Namibii i to jest numer jeden.Cytat:
Zamieszczone przez '[COLOR=#4D5153
Namibia jest super :)) kompa i tak kupisz do obróbki zdjęć.
Ubierz się dośc ciepło - co prawda teraz u nich zima będzie przechodzić w wiosnę, ale jednak.
Po przyjeździe do Singapuru, gołym okiem było widać że ceny są dwukrotnie lub trzykrotnie wyższe niż w Malezji czy Tajlandii. Za pokój porównywalny do izby wytrzeźwień za dwie noce płaciliśmy tyle samo co za sześć nocy W bardzo przyjemny hotelu w Phuket. Ale w końcu to tylko łóżko i prysznic potrzebny był nam do szczęścia. Jak na razie zapraszam do zwiedzania bardzo klimatycznej i przyjemnej dzielnicy Little India.
81.
82.
83.
84.
85.
86.
87.
Żeby nie było, zaglądam, oglądam i czytam. :)
Ja też - i jeszcze podziwiam:-)
...ja dodatkowo delektuję się dalekowschodnimi klimatami. :)
To taka ciekawostka. Szwendając się po indyjskiej dzielnicy, wstąpiliśmy do hinduskiej świątyni Sri Srinivasa Perumal. A tam moim oczom ukazało się...
88.
89.
90. POLSKIE MLECZKO !!!
91.
92.
93.
To było zaskoczenie:mrgreen:
No to czas na jak dla mnie najpiękniejsze miejsce w Singapurze czyli w dzielnicy biznesowej Marina Bay. Po jednej stronie las wysokich biurowców należących do banków i firm ubezpieczeniowych a po drugiej unikalny hotel Marina Bay Sands czyli 5-gwiazdkowy hotel złożony z trzech wieży połączonych ze sobą "tarasem" na którym jest basen, bar i ogród. Hipnotyzujące miejsce, szczególnie nocą. Potrafiłem przesiadywać tam godzinami, i tylko pstrykałem, pstrykałem, pstrykałem...:mrgreen:
94.
95.
96.
97. Nazwa Singapur pochodzi od dwóch sanskryckich słów: singa (lew) i pura (miasto)
98.
99.
100. Jubileusz!!!:mrgreen:
Świetnie się z Tobą zwiedza te ciekawe zakątki świata.
Dzięki za komentarze:) Przechodząc przez hotel Marina May Sands dojdziemy do unikalnych ogrodów Marina Bay Sands. Piękne miejsce w który na chwile można odpocząć od miejskiego zgiełku.
101.
102.
103.
104.
105.
106.
107.
Cud, miód i bajka na tym świecie.
I do tego zdolnymi oczami stworzona(fotki).
Kapitalne foty, tak trzymaj:grin:.
Jeśli ktoś podróżuje budżetowo tak jak ja staram się to robić, i szuka punktu widokowego na na Singapur nie wydając przy tym 30$ za wjazd na szczyt luksusowego hotelu.
Chyba najlepszym wyborem będzie wieżowiec ION Orchard Sky. Gdzie za darmo wjedziemy na 56 piętro i bez limitu czasowego możemy sobie pstrykać ile dusza zapragnie.
Niestety przez szybę ale i tak warto. Dodaje link niech zostanie dla potomnych może ktoś skorzysta:)
http://www.ionorchard.com/en/ion-sky.html
108.
109.
110.
111.
Singapur to drugi po Szanghaju największy port morski na świecie.
Z dużą przyjemnością oglądam zamieszczone tu zdjęcia.
Ciekawe miejsca, ciekawe foty. :mrgreen:
96,100,103 super. Świetne wrzuty, relacja extra. Mleko mnie rozwaliło... :)
Musisz troszkę uważać - niekóre fotografie wymagają poprawki po obróceniu i docięciu. Fascynująca podróż i zachwycające widoki.
Pozwoliłem sobie skleić te dwie pierwsze z wieżowca w panoramę. Nie wyszło jak bym chciał, ale zawsze :)
Z RAW-a by było lepiej.
Załącznik 182812
świetne zdjęcia i fascynujące, egzotyczne miejsca. Wciąż zaglądam, wciąż oglądam :) Dzięki.
Mam dla Was kilka kolejnych widokówek z biznesowej dzielnicy Marina Bay w Singapurze:)
112.
113.
114.
115.
116.
117.
118.
fajne foty, wrzuta mi w całości się podoba
Ładne te zdj. Ci wyszły. Taka wskazówka, co do Marina Sands Bay. Wystarczy poprosić kogokolwiek z gości hotelowych o wciśnięcie w windzie ostatniego piętra (trzeba do tego przyłożyć kartę hotelową) i w ciągu 20 s jesteśmy na górze za free. Mi się to udało w przeciągu 30 minut dwa razy, z dwóch stron wieżowca. Młodzi Azjaci doskonale wiedzą o co chodzi i nie robią najmniejszego problemu. Niestety nie da się wtedy dostać na taras widokowy na dziobie "łodzi", ale i tak sporo widać.