kolory to kwestia: optyki (rozne obiektywy roznie przenosza naprzyklad kontrast, kiedys w czasach dawnych zaczely pojawiac sie obiektywy do koloru, w czasach gdy kolorowa fotografia powstawala), charakterystyki diod, charakterystyki filtrow jakie sa przed matryca, i chipa (engine typu true pic), moze cos jeszcze. i z tego tworzy sie jakies tam odwzorowanie.
pozatym mozna zrobic test: sfotografowac kawalek klastiku kolorowego. jak to sie powiekszy to sie zobaczy ze to nie jest jednolita plasczyzna, wszystkie pixele takie same, pixele maja rozne kolory, i to tworzy zludzenie jakiejs konkretne kolorystyki. Jak sobie powiekszyc jakis obrazekta tak z 1000% to zobaczycsz. w dupnych aparatach i szklach pixele sasiadujace z soba sa takie same, w dobrych sa rozne. mozna to tak sobie wyobrazic ze mamy plaszczyzne np. niebieska jednolita, ale usiana kropkami ciemniejszymi i jasniejszymi. widac to na powiekszeniu. w wydruku rozne pixele tworza zludzenie danego odcienia. kazdy obraz sklada sie z kropek, jak kropki beda o takich samych wartosciach to mamy plaski kolor, plaski obraz, jak to jest upstrzone pewnym rodzajem szumu - ziarna to wszystko wychodzi ladnie.
o matrycy live mos olympus pisze ze widmo jakie rejestruje ta matryca jest bardzo zblizona do postrzegania ludzkiego oka.
jest bzdura straszna ze mozna zdjecia z roznych aparatow zrobic tak ze kolory beda identyczne. od ladnych paru lat przygotowuje materialy do druku i swoje wiem.
