zgadzam sie z marcinem
shadow adj mozna zastosowac w aparacie tylko na jpg. to taki fill light w ACR. nie wiem czym sie tu podniecac (mowie tu o olympusie ktory tak to reklamuje)
Wersja do druku
zgadzam sie z marcinem
shadow adj mozna zastosowac w aparacie tylko na jpg. to taki fill light w ACR. nie wiem czym sie tu podniecac (mowie tu o olympusie ktory tak to reklamuje)
chyba mówimy o czym innym:
wyraźnie na dpreview jest napisane "New advanced Dynamic Range optimizer functions (also supported in RAW)"
a chodzi o ten ficzer:
http://www.dpreview.com/reviews/sony....asposobiście czegoś takiego nie widziałem w żadnym systemie, przynajmniej tak dobrze działającego...
A uważam, że nie jest to tylko bajer o działaniu marketingowym...
Aha, Sony mi nic nie płaci :D
U olka się to SAT nazywa--- oba polegają na modyfukcji krzywej ;)
Sony tylko aplikuje to tez do rawa...
Zrobisz sobie w kazdym programie do wywoływania :)
niby tak, niby nie...po prostu uważam, że łatwiej jest pracować z takim szajsem w korpusie. Mniejsze ryzyko na totalną klapę w naswietleniu klatki w ekstremalnych warunkach. Jak coś przejarasz na maxa to żadna krzywa Ci nie pomoże, nawet w najlepszym wywoływaczu...To samo z cieniami.
Może wyolbrzymiam, mówię jednak o wrażeniach prosto "z ręki". Przykładowo, robiłem fotkę z oknem w kadrze i resztą pokju. Bez włączonego DRO miałem okno wypalone, przy lekko niedoświetlonym pokoju, lub lekko za jasne okno, przy smolistych cieniach. Włączyłem DRO na +4 i miałem pięknie i tu, i tu...Minimalny szum, niewidoczny bez powiększania do 100%
I nie uzyskasz tego przy wywoływaniu rawa ;)
To by znaczyło, tylko jedno, sony w kulki se leci i nie daje dla rawa wszystkiego co możliwe - a przecież chyba w to nie wierzysz?
Myślę, że przestanę fotografować, a tylko zajmę się testami.
Test wyglada na sensowny. Mam niewielkie doswiadczenie z E3, ale powoli wnioski wyciagam podobne jak te w tescie. "Troszke wte, czy w tamte"- to juz niewielki problem, mozna go zalatac fotograficzna wiedza. Ale jesli biale bedzie sie wypalac zbyt wczesnie to, w fotografii krajobrazu i kotleciarskiej wada duza. W atelier zas niewielka. Tam swiatla mozna zaaranzowac tak, by zmimalizowac mozna bedzie wady matrycy.
No zobaczymy. jeszcze szydlo wyjdzie z worka.
czesc.ch,
Co prawda nie mam E-3, ale ciekawiło mnie porównanie jej z E-1, więc na własne potrzeby zrobiłem sobie mini test w oparciu o e-510. Co ciekawego mi z niego wyszło:
Na plus dla e-510:
1. E510 - daje zdecydowanie więcej detali we wszystkich rozdzielczościach
2. Poziom szumu od 400-1600 jest w obydwu zbliżony, przy czym szum w E-510 jest bardziej "ziarnisty", a w E-1 są to raczej placki. Z obu daje się dość łatwo odszumić.
Na plus dla E-1:
1. Balans bieli (zdecydowanie). E-510 wymiękł ...
2. tonalność zdjęcia, zdjęcia są po prostu ładniejsze, zawierają więcej półtonów. Są miększe kolorystycznie.
3. Z pewnością większa dynamika matrycy. Naświetlałem tak, aby zminimalizować przepalenia w najjaśniejszych miejscach. W obu wyszło podobnie, ale zdjęcia z E-510 są ciemniejsze i trzeba wyciągać cienie, aby uzyskać podobny efekt. Taki proceder powoduje pojawienie się szumu. Dodać należy, że E-1 w cieniach jest dużo bardziej kulturalna.
Trochę oftopic, ale jak dla mnie E-510 nie jest dobrą alternatywą dla e-1. Daje co prawda zdjęcia w wyższej rozdzielczości, ma lepszy af i dodatkowo świetny stabilizator, ale brakuje jej cech aparatu profesjonalnego. Takich jak chociażby pewny chwyt, dobry wizjer, sprawny balans bieli, dobry bracketing (ważne dla hdrów) i oczywiście uszczelnień.
E-3 ma wszystko czego brakuje E-1, więc skok jakościowy jest bardzo duży i naprawdę nie ma się czego wstydzić na tle D300, 40D, alfy700 i pentaxa K20D. Szkoda, tylko że nowe matryce nie zachowały walorów starych dobrych kodakowskich sensorów. Zdjęcie naprawdę nie musi być skrajnie ostre i pełne detali. Wolę, żeby było mięsiste i pełne wyrazu z odpowiednią oczywiście liczbą szczegółów.
Wracając do tematu. Mój minitest potwierdza w jakiś sposób chyba wyniki testu na optyczne.pl. Z pewnymi zastrzeżeniami, gdyż mam wrażenie, że większości wad matryc (E-510 i pewnie E-3) można znacząco zniwelować w postprocesie (NP.: ORF -> tiff16bit -> odszumianie -> ostateczna korekcja kolorystyki i ostrości). Dodatkowo pliki z Olków lepiej wołać w dedykowanych programach producenta (Olympus Studio lub Master), bo nie wiedzieć czemu pozostałe wołaczki jakoś gorzej sobie radzą z plikami z olka niż innych producentów. Wpływa to na pewno w jakiś sposób na wyniki większości prezentowanych w sieci testów.
zawsze coś się znajdzie. no chyba, że powstanie aparat doskonały ;)Cytat:
Zamieszczone przez rocco
mnie szumy nie przeszkadzały, natomiast o wizjerze nasłuchałem sie tyle dobrego, że oczekiwałem czegos większego. ale oczywiście narzekanie, że mały jest przesadą.
w nowych sonych a300 i a350 rozwiązano LV zupełnie naczej niż do tej pory. są to puszki oczywiście innej klasy, ale samo LV jest rewelacyjne. LV jest tak samo szybkie jak fotografowanie przez wizjer. rozwiązanie ma jednak też wadę - w wizjerze jest mniejszy obraz.Cytat:
Zamieszczone przez Lailonn
balans nie jest duzym problemem jesli ktos ma uzywac aparatu do celow zaawansowanych
dla mnie aparat w ogole nie musi miec tej opcji bo nie uzywam jpgow
a potem moge sobie zapodac odpowiedni profil w sofcie, typu sloneczy dzien, pochmurny, zarowka, lampa i dostroic jesli okaze sie troche bledny
a te slabsze poltony pewnie wynikaja z gorszej dynamiki, lub subiektywnego odbioru
ale na e3 powinno byc mniej wiecej tak samo jak na 510
to najwieksza wada 510, i chyba tez e3
mowimy dokladnie o tym samymCytat:
Zamieszczone przez lessie
to samo jest w nikonie i to jest tylko i wylacznie soft,
moze w nikonie jest mniej poziomow, bo sa chyba tylko 3 z tego co pamietam
ale to jest to samo
zobacz http://www.dpreview.com/reviews/nikond300/page16.asp
matryca jest ta sama co w d300, i co ciekawe w d300 szumi mniej
sony jeszcze sobie nie radzi z programowaniem wlasnych matryc :)
to zwykle wyciaganie z cieni i swiatel
i w zadnym wypadku nie pomaga to w zrobieniu nieprzeswietlonego zdjecia, czy system bedzie wlaczony czy nie, aparat rejstruje te same dane, pelne spektrum z ktorego owy system wyciaga i zapisuje do jpga, jesli focisz w jpg to rzeczywiscie pomoze to zrobic nieprzeswietlone zdjecie
ale jesli ten soniak rzeczywiscie modyfikuje rawa gdy wlaczymy ten system to uwazam to za lekkie przegiecie, przeciez on nie tworzy tych danych z kosmosu
on po prostu zweza dynamike pierwotnego rawa aby byla widoczna w 8 bitach,
a to potem zaweza bardzo obrobke i podwaza w ogole sens rawa
ciezko mi w to uwierzyc aby raw byl tak modyfikowany
chenie bym sie przekonal wczytujac dwa rawy z wlaczonym systemem na maxa i wylaczonym do adobe camera raw
ta matryca moze duzo zapisac w swiatlach, dlatego mozna duzo wyciagnac z rawa
i ten system wyglada moze efektownie i sugeruje ze to jakis specjalny system, ale to tylko soft
co do przeswietlen, to jest funkcja, ja jej uzywam i w 510 i d300
ktora po zrobieniu fotki pokazuje przeswietlenia,
jak mam ich duzo, to koryguje
jak malo to olewam, bo wiem ze w swiatlach bedzie duzo szczegolow i da sie to wyciagnac
i to najlepiej pomaga zrobic dobre zdjecie
Tu się nie zgodzę. Dobrze dobrać balans bieli przy wywoływaniu rawa, nie jest tak łatwo. Zdecydowanie lepiej dostroić w oparciu o dobrze dobrany AWB niż domyślać się, że ten dzień z przebłyskującym słońcem to profil słonecznie czy pochmurno. W świetle sztucznym mieszanym już w ogóle dobieranie balansu szukając punktu średniej szarości czy na oko jest trudne i często nieskuteczne. Dobry balans automatyczny załatwia sprawę w 90% wypadków.Cytat:
Zamieszczone przez Marcin510
Większość fotografujących w rawach lekceważy skuteczność balansu bieli - moim zdaniem niesłusznie.
dzisiaj bedę miał ten sprzęt w rękach to wstawię pliki do pobrania.
wiesz...ja jestem z tych, co oceniają efekt końcowy normalnej fotki a nie liczą pikseli, bity itd...choć nie ukrywam, że chciałbym mieć takową wiedzę, pod warunkiem, że pozwoliaby mi robić lepsze foty. W alfie po prostu włączyłem system i zrobiłem fotę, nad którą normalnie musiałbym walczyć w programie kupę czasu. A tu prosto z aparatu obrazek, ładnie zrobiony. Czy to dobrze czy źle, że robi to na rawach? Jeśli tylko można to wyłączyć to wg mnie bardzo dobrze, skoro mowe to miec na zawołanie lub nie uzywać.
Nic...jak pojawi się kumpel to zrobię parę fotek testowych...
Te podbijacze z Olka i Nikona nie mają takiej mocy - przynajmniej ja takiej na fotach testowych nie widzę...
Tak wiekszosc lekcewazy i jak piszesz nieslusznie. Dobry balans przed, to o wiele mniej klopotow pozniej.Cytat:
Zamieszczone przez kapir
Czesc.Ch.
co do balansu, to jesli ma sie ustawiac balans calkowicie po omacku to racja
ale powazne wywolywacze raw maja tak samo funkcje auto, i byc moze dziala ona lepiej niz auto w aparacie?
ale nie oszukujmy sie, auto nigdy nie dziala idealnie i nigdy nie bedzie dzialac idealnie
aparat nie wie i nie bedzie wiedzial, czy fotografujemy np pomaranczowa pilke, czy w cos innego w swietle zarowek w domu
nawet w swietle dziennym kilka zdjec auto w tych samych warunkach ma ustawiony rozny balans i rozny odcien
wiec uzywa sie po prostu predefiniowanych ustawien bo to fotografujacy wie dokladnie w jakich warunkach focil, czy zachmurzony dzien, czy sloneczny, czy w oswietleniu w domu itd
wiec moze dobrac odpowiedni profil
potem lekka ewentualna korekcja, i uzywamy profila do wszystkich fotek z danych warunkow oswietleniowych
Marcin510
ale powazne wywolywacze raw maja tak samo funkcje auto, i byc moze dziala ona lepiej niz auto w aparacie?
Oprogramowanie firmowe - być może.
ale nie oszukujmy sie, auto nigdy nie dziala idealnie i nigdy nie bedzie dzialac idealnie. Aparat nie wie i nie bedzie wiedzial, czy fotografujemy np pomaranczowa pilke, czy w cos innego w swietle zarowek w domu
Ale aparat/oprogramowanie firmowe wie wiele więcej niż oprogramowanie innych firm. Już wiele osób tutaj stwierdziło, że OS lub OM są jakie są ale dają najlepsze kolory.
dokładnie tak samo wygląda sprawa z oprogramowaniem Nikona do wołania NEFów, nie ma nic lepszego, mimo że ten progs jest mułowaty.
I nie dotyczy to tylko systemu Olympusa. Dlatego uczę się Capture NX ponieważ daje najlepsze efekty chociaż jest bardzo uciążliwy ze względu na swoją powolność.Cytat:
Zamieszczone przez skow
Te, które mają dodatkowy czujnik do pomiaru WB światła (E1) wiedzą :) Dlatego wyniki pomiaru są zdecydowanie bardziej stabilne niż w aparatach mierzących wyłącznie matrycą.Cytat:
Zamieszczone przez skow
ok, co do auto wb, pass nie kloce sie ;) chyba rzeczywiscie z tymi czujnikami aparat radzi sobie lepiej niz soft
choc ja i tak zawsze uzywam predefiniowanych ustawien
co do tego czy firmowy soft wywoluje najlpiej, to bym sie klocil
nie twierdze ze niezalezy soft wywpoluje lepiej, ale
sprawdzalem dokladnie w cropach jak dziala to capture nx i adobe camera raw, nie zauwazylem roznic wiec uzywam ACR
hmm co do wizjera jak pierwszy raz zobaczyłem wizjer w E-3 (jeszcze przed kupnem ME-1) to był dla mnie wielki, dziś oglądałem 2 raz i pstykałem, był bardzo jasny i już był duży, po tym macałem D300, po wizjerze w D300 popatrzyłem w E-510 bez me-1, efekt był taki jakby ktos miedzyczasie jakąś soczewkę oddalajacą zainstalował. Reasumując wizjer E-3 jest wyrażnie miejszy od tego w D300 (trzeba pamiętac że D300 jest drozszy i nowszym aparatem) a ja polecam ME-1 w E-510 i E-410 ale trzeba postrzelać troche aby odczuć różnicę dlamnie teraz jest duża aha w E-3 wizjer jest jaśniejszy od tego w D300
Dużo mniejszy wizjer E-3 od D300??Cytat:
Zamieszczone przez geo
Cytat:
Zamieszczone przez geo
Aaaaale ooo soooo siii choziiii???
Nie wiem czy piszesz o 510, E3 czyME-1/
czesc.ch.
A mnie wizjer w E-3, po przesiadce z E-300 jawi się jako ogromniasty, jasny i w ogóle nie mam zamiaru porównywać go do żadnego innego, bo co mi to da? Ja jestem zadowolony i tyle. Naprawdę robi wrażenie.
Kiedyś porównywałem wizjer E-510 do większego Pentaksowego i problem w tym drugim polegał na tym, że nie ogarniałem okiem całego obrazu, bo ostrzyć chciałem w okularach. Musiałem przesuwać łeb na boki, by zobaczyć brzegi kadru. Tak jest w każdym większym wizjerze, czy są takie, co są duże i nie wymagają zdejmowania bryli z oczu?
dużo zależy też od okularów. jeśli siedzą dość blisko oczu (ja takie mam) to z większościa aparatów problemu nie miałem.Cytat:
Zamieszczone przez Wesoły Miś
w OM-1 jest bardzo duży. brzegi kadru są na granicy widzenia. mającym duże okulary może to przeszkadzać. na szczęście nie ma żadnych informacji poza obrazem, wskazówka światłomierza jest na matówce.
w minolcie 9xi był też duży, ale chyba nieco mniejszy. ale za to bez problemu widać było informacje wyświetlane poniżej matówki.
no i tu sie kończa duże wizjery :( w KM 7D jest znacznie mniejszy. wszystko widac jak należy. jest całkiem jasny. w e3, jest chyba minimalnie mniejszy niż w 7D, ale wszystko dobrze widać. jest też całkiem jasny. jak na zmniejszoną matrycę jest OK.
miałem jeszcze okazje użyć olka e-510. przyznam, że jak dla mnie było źle. podejrzewam, że można sie przyzwyczaić, ale do komfortu bardzo dużo brakowało.
podobny problem jest w sony z LV. sonowe LV jest naprawdę fajne, ale jego konstrukcja powoduje zmniejszenie wizjera. jest większy niż w e510, ale mniejszy niż w typowych aps-c.
czegos szukalem i przypadkiem trafilem na to (mam nadzieje ze juz nie bylo)
http://www.dcviews.com/reviews/Olymp...-E3-review.htm