nie bądź pan guma i nie pękaj - dzisiejsze ze 150-tki
Załącznik 157758
Wersja do druku
nie bądź pan guma i nie pękaj - dzisiejsze ze 150-tki
Załącznik 157758
W Warszawie jest od rana ładnie :-)
Sprzed kilku minut. Akurat okienko między chmurami się zrobiło. Obróbka - tylko crop i wyostrzanie.
Załącznik 157835
Pięknota!
Pierwszy raz fociłem łysego.
Na fotkach widać jak na górze i na dole wylazły aberracje. :cry:
2. Pełna klatka
3. Crop z powyższego
1. Powyzszy lekko "zawstydzony" :mrgreen:
:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Można klikać do oporu, jakość taka sobie ale obrazek będzie większy, może Twardowskiego ktoś dojrzy. :mrgreen:
Twardowski to z drugiej strony siedzi :lol:
Dziękuję.
Zdjęcia robione 75-300mm. To poprzednie zrobiłem na 300mm, co nie jest dobrym rozwiązaniem. Na 281mm wygląda to tak (znów tylko crop i wyostrzanie). Mam jeszcze próbę na 252mm, ale czy jest różnica między nimi zobaczcie sami. Crop vs Zoom - odwieczny dylemat :)
281mm
Załącznik 157846
252mm
Załącznik 157847
Henry udało Ci się sfocić krwawego łysego :wink::mrgreen:
U mnie na niebie jakiś taki pospolity :roll:
Załącznik 157856
Henry, Careme - b. fajne.
U mnie niebo bezchmurne, łysy świeci jak wielka patelnia, pod oknem ryczy jeleń i chyba zawału dostanę jak mi ryknie za plecami (kończy się rykowisko, ale jeszcze japę drą). W najgorszym przypadku z okna - ciemno jak w.. nie ma żadnych świateł. Nie mam na czym obrabiać, chyba dopiero po powrocie z urlopu wrzucę, jak będzie co, oczywiście.
To było tak :
Do korpusu EC-14, do tego 50-200, a do niego B-300.
Czyli ogniskowa wyszła 476 mm x 2 dla pełnej klatki to 952 mm.
Jakość tego zestawu nie powala, ale lepszy rydz niż nic. :mrgreen:
---------- Post dodany o 21:13 ---------- Poprzedni post był o 21:11 ----------
Jak mnie zobaczył ze sprzętem to spąsowiał. :roll::mrgreen:
---------- Post dodany o 21:14 ---------- Poprzedni post był o 21:13 ----------
Dzięki Olu !:mrgreen:
Budzik nastawiłem na trzecią, może uda się wstać i podjechać na pobliskie wzgórze :roll:. Od 4 będzie faza całkowitego zaćmienia ale księżyc będzie wtedy bardzo nisko nad horyzontem dlatego warto wybrać się na jakąś górkę. Będę miał okazję wypróbować sobie nowe 70-300.
A u mnie eksperyment. Kitowy 40-150 + TCON-17X
Załącznik 157858
I świetnie wyszło. :mrgreen:
Idealna ogniskowa do focenia Łysego to coś miedzy 1500 a 2000 mm.:roll::cry:
Gdyby nie to jedno zero ;)
U mnie koncertowo widać łysego :-) Nawet światła miasta nie przeszkadzają i jakoś gwiazdy mocniej świecą. Ogólnie duże WOOOW!
Udało się wstać. Już od czwartej jestem za miastem. Aparat, statyw i termos... ale zimno!
Ja ok 3 juz bylem, zimno jak diabli :) mam nadzieje, ze coś na zdjęciach będzie widać
Takie tam z okna.
No i gratulacje.
Pozdrawiam.
A u mnie wyszło tak (kolorystyka jpg'a prosto z puszki - tylko trochę wykadrowane i wyostrzone):
A ja po 4 poszłam spać, do kitu wszystko.
Załącznik 157863
@Ola_Olga - to przegapiłaś najlepszy moment :(
Najfajniej to wyglądało chwilę przed 5tą.
U mnie pogoda była super, całe wydarzenie doskonale widoczne, od samego początku aż do całkowitego zaćmienia kiedy zniknął ostatni fragment księżyca i nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki niebo zasnuły chmury. Tyle z czerwonego księżyca. Coś tam jeszcze próbowałem focić, ale wymarzłem i postanowiłem wracać. Jak jechałem do domu to chmury ustąpiły i zza okien auta mogłem podziwiać czerwony księżyc.
Załącznik 157866
fajne te Wasze zdjęcia
Szafir51, rpp - bardzo ładnie Wam to wyszło. Gratuluję wytrwałości. Ja niestety się nie obudziłem - budzik był za słaby :evil:. Następna okazja w 2033 r. :cry:. A takiego zrobiłem przed snem:
Załącznik 157867
Ja polazłem parę minut po piątej. Pstryknąłem coś z ręki. Jakość taka, że to na komórce ew. można oglądać, więc nie będę z siebie gupka robił. Ale co widziałem, tego mi nikt nie zabierze. Efekt fajny, emocje prawie jak na grzybach ;)
Gratuluję Wam wszystkim wytrwałości. Mnie się nie chciało, nawet nie zakładałem pobudki przed 4-tą... ;) Musiałem odespać weekend. :D
Całe zaćmienie przestałam na dachu Centrum Nauki Kopernik. Super inicjatywa. Można było oglądać zjawisko przez lunety. Pan Astronom opowiadał różne ciekawostki. A jak się komuś zrobiło zimno można było wejść do środka i pokrzepić się herbatka lub kawką. I to wszystko za darmoszkę. A pogoda WYMARZONA, nie pamiętam takiego nieba w Warszawie.
Ładnie Wam wyszły te zdjęcia :) Ja wstałam, chwilę pooglądałam - wrażenie niesamowite. Zdjęć z założenia nie robiłam wiedząc, że lepsze obejrzę w sieci :)
Fajne foty! Niestety ominęły mnie te możliwosci, bo byłem w podróży :-/
Fotki dajecie super.
U mnie budzik też zadziałał :mrgreen:. 4.30 byłem na balkonie, na brailla sprzęt rozłożyłem i to co wyszło to umieszczam poniżej. Pewnie z wywołaniem coś skopałem - podobno balans bieli na ok. 55000 kelvinów trzeba było ustawić - na niektórych tak zrobiłem.
Podaję czas zrobienia zdjęcia, choć wg mnie róznice są niewielkie. O 5tej księżyc schował się za róg bloku i mogłem pójść dalej spać.
4:37
Załącznik 157891
4:40
Załącznik 157892
4:41
Załącznik 157893
4:44
Załącznik 157894
4:46
Załącznik 157895
4:48
Załącznik 157896
4:50
Załącznik 157897
4:52
Załącznik 157898