w sumie to coś bardzo źle szczególnie ostatnie foto. może zapodasz rawa :)
Wersja do druku
w sumie to coś bardzo źle szczególnie ostatnie foto. może zapodasz rawa :)
nie znam :) lepiej nie eksperymentuj :)
za wiele
Najbardziej ucieszył mnie ten komentarz:)(bo myślałem, że tylko dla mnie). 10 lat temu wystartowałem z Krowiarek z 23 lata młodszym od siebie siostrzeńcem i po prostu "spuchłem". Serce łomotało, że słyszałem je w uszach. Musiałem zatrzymać się na chwilę, przepuścić emerytów:) i dopiero spokojnym, już dopasowanym do mnie krokiem, ruszyć dalej. Następnym razem, gdy wchodziłem na Babią z żoną, tempo już było odpowiednie.
ja zawsze do sokolicy się wlekłam a później jak młoda kozica na szczycie stawałam pierwsza.
bo ten kawalek lasem mało ekscytujący..
ale Babia i tak swój klimat ma :)
raz na czas warto ją odwiedzić (Muminek wspominał coś o wejściu ze słowackiej strony... tamtędy nie szlam a wydaje się jakby widokowo najfajniejsze wejście było :) )
ale są więksi znawcy ode mnie w temacie Babiej ;)
Wspomnianym szlakiem (z Przełęczy Krowiarki) to najwygodniej się schodzi. Raz schodziłem ze śpiącym dzieciakiem w nosidełku a innym razem w takim stanie, że gdybym wsiadł za kółko to bym 10 lat dostał :roll:
Na podejście zawsze proponuję czarny szlak od Lajkonika - fakt, męczące podejście asfaltem ale później przyjemnie prawie po płaskim przez las z widokami. Oczywiście tylko do schroniska bo później to już jak kto woli.
Co do zdjęć to obróbka dość agresywna. Wolę jednak żeby zdjęcia miały czernie i biele niż żeby wyglądały jak z Nikona. :cool:
Babia to pierwsza góra którą zdobywałem w świetle latarki. I to nie dlatego, że to było nocne wejście na wschód - wręcz odwrotnie. Zjazd w dól po śniegu na tyłku w ciemnościach (oszczędzanie baterii) też potrafi być atrakcyjny :) A u kolegi widzę warunki komfortowe, nawet było od kogo picie i ciepłą odzież pożyczyć :)
Kazdy szlak na Babia jest interesujacy a od Slowackiej strony/zolty/jak na Babia bardzo widokowy.