Odp: PANASONIC DMC-G5 - kilka pytań
Cytat:
Zamieszczone przez
szafir51
W pełni uchylny ekranik niby fajny, bo można "zamknąć" wyświetlacz LCD, ale wolę jednak rozwiązanie z Olympusa, jako bardziej dyskretne.
Na czym polega ta dyskrecja? Moim zdaniem obracany i uchylny ekran jest najlepszym możliwym rozwiązaniem - nie dość, że świetnie chroni po złożeniu przed zarysowaniem, to jeszcze znakomicie ułatwia nietypowe kadrowanie np. znad głowy. Co do innych zalet G5, to wymieniłbym obecnie umiarkowaną cenę (szczególnie w porównaniu do następcy G6), bardzo przyzwoity wyświetlacz LCD, elektroniczną bezgłośną migawkę, poziomicę, bardzo dobrą jakość video oraz dobrze wyprofilowany i nie ślizgający się grip. Co do rozważań czy kupić używkę, czy też lepiej nowy egzemplarz, to ja bym się nie zastanawiał - przy niewielkiej różnicy w cenie rzędu paru stówek wolałbym nówkę. Na koniec wspomnę jeszcze o różnicy w szybkości ostrzenia ze stałką 20 1.7, a innymi zoomami Panasonica - jest zauważalnie wolniej.
Odp: PANASONIC DMC-G5 - kilka pytań
Wg mnie największą wadą Panasa jest brak stabilizacji w korpusie (oczywiście nie mam tu na myśli GX7) oraz "nielogiczne" menu, chociaż tu mogę być nieobiektywny.
Co do sposobu generowania JPG - można metodą prób i błędów ustawić optymalne parametry.
Moje osobiste wrażenia - miałem E-P3, mam G1. Da się zauważyć słabszą matrycę, ale mój Panas rekompensuje to m.in. ISO100, wbudowanym wizjerem elektronicznym (!), uchylnym ekranem, knefelkami na korpusie no i ceną.
Nie chcę, aby to źle zabrzmiało i nie robię absolutnie czarnego PR-u Olympusowi, bo gdyby nie finanse to z pewnością zakupiłbym E-M5. Jednakże ceny używanych Panasów są rewelacyjne.
Odp: PANASONIC DMC-G5 - kilka pytań
Cytat:
Zamieszczone przez
Operator
Na czym polega ta dyskrecja? Moim zdaniem obracany i uchylny ekran jest najlepszym możliwym rozwiązaniem - nie dość, że świetnie chroni po złożeniu przed zarysowaniem, to jeszcze znakomicie ułatwia nietypowe kadrowanie np. znad głowy.
Miałem przez 2 lata G3 i od niedawna E-M10. Jednak wolę rozwiązanie Olympusa. W panasie lepsze jest to składanie ekranu i przełączanie LCD/EVF (ale to raczej kwestia programowa), za to żeby odchylić ekran w górę lub w dół należy go odsunąć dość daleko od osi obiektywu. W moim przypadku utrudniało mi to kadrowanie. Ale to rzecz gustu, a jak wiemy o gustach się nie dyskutuje.
Panasie serii G to bardzo fajne aparaty w swojej cenie.
Odp: PANASONIC DMC-G5 - kilka pytań
Miałem G2 i też uważam, że składany ekranik to bardzo dobry pomysł. Ja poprostu nigdy go nie używałem... Mając wskażnik zbliżenia włączał mi się EVF po przyłożeniu do oka, niesamowita oszczędność baterii i do tego brak świecenia aparatu wieczorami nie do przecenienia. Według mnie seria G po G2 została mocno obciachana z funkcjonalności G1 i G2, były prawie jak seria GH bez matrycy multiaspect.
Na Twoim miejscu polowałbym na używany model GH-2, ostatni z mastrycą multiaspect i jeden z przełomowych modeli z funkcjami filmowania.
Przykładowa licytacja na allegro: http://allegro.pl/panasonic-dmc-gh2-...560929161.html
Odp: PANASONIC DMC-G5 - kilka pytań
Cytat:
Zamieszczone przez
opiotr
Na Twoim miejscu polowałbym na używany model GH-2, ostatni z mastrycą multiaspect i jeden z przełomowych modeli z funkcjami filmowania.
W jednym z linków w pierwszym poście w wątku znalazłem GH1, to bardzo niedoceniany wideo-wariat. Dyskusja trochę dziwna dla mnie. Nic nie jest już takie jak było w M43 po Olkowych modelach z matrycą Sony, więc jeśli ktoś jest liczy każdy grosz to proponuję PM2 (najtańszy z super matrycą Sony) lub z wcześniejszych modeli, właśnie GH1. GH1 traci sporo do PM2 na wysokich czułościach, ale w wideo (po hacku) wszystko to odrabia. Mamy w ten sposób bardzo uniwersalny, budżetowy sprzęcik. Do ceny GH2 w zasadzie z automatu należy doliczyć cenę kart Sandisk Extreme Pro 95 MB/s, bo używać tej kamerki na oprogramowaniu Panasonika to jak jechać Porsche Turbo z hamulcami Poloneza.
Odp: PANASONIC DMC-G5 - kilka pytań
No tak, tylko że głównym powodem dla którego chce się przesiąść z E-PL3 na G5 jest ergonomia, więc PM2 odpada. Nad GH1 zastanawiam się, ale raczej nie, bo filmów robię niewiele i nie będzie to główne przeznaczenie aparatu.
EDIT:
Cytat:
Zamieszczone przez
Jasand
Dzięki!
Zastanawiam się, ale chyba zdecyduję się na G5 z tej aukcji na allegro. W takim układzie napiszę Wam tutaj czy ten sprzedawca sprzedaje faktycznie nowy sprzęt, coby inni mieli później łatwiej ;)
Odp: PANASONIC DMC-G5 - kilka pytań
Cytat:
Zamieszczone przez
petreq
"nielogiczne" menu, chociaż tu mogę być nieobiektywny.
(...)
Nie chcę, aby to źle zabrzmiało i nie robię absolutnie czarnego PR-u Olympusowi, bo gdyby nie finanse to z pewnością zakupiłbym E-M5. Jednakże ceny używanych Panasów są rewelacyjne.
A ja wolę to z Panasa ;)
(...)
I fakt, Panasonici mają bardzo dobre ceny.
Jako jeden z najwierniejszych użytkowników body Panasa (w większości z Olkowymi szkłami) polecam zajrzeć tutaj: https://forum.olympusclub.pl/threads...-M5?highlight=
Generalnie: G5 to bardzo dobry aparat. Da się z niego drukować odbitki 100x70cm. O użytecznym ISO3200 nie ma co mówić. 1600 to wg mnie górna granica do dużych odbitek/agencji. Dalej to już tylko dla siebie można kombinować.
Plusy: obrotowy ekran, elektroniczna migawka, bardzo duży wizjer (niestety GX7 ma już zdecydowanie mniejszy), dobry grip. Ja sam, przy aktualnej cenie G5, zastanawiam się czy nie kupić zapasowego albo nie sprzedać mojego i kupić młodszego w jego miejsce (100k klatek już chyba zrobił, a teraz zaczął jeszcze filmować).
Odp: PANASONIC DMC-G5 - kilka pytań
Cytat:
Zamieszczone przez
Stazx
No tak, tylko że głównym powodem dla którego chce się przesiąść z E-PL3 na G5 jest ergonomia, więc PM2 odpada.
Czyli rozważasz zakup G5 nie ze względu na wideo, OK. W takim razie brałbym najtańszy aparat Olympus z matrycą Sony; którego ergonomię akceptujesz, ztcp widziałem reklamy taniutkiego PL5 w zestawie z dwoma obiektywami. Jest spora szansa, że jednym z nich jest ciemny 40-150 czyli b. dobry optycznie telasek. Brakiem wizjera bym się nie przejmował, w zeszłym roku na wakacjach mój PM2 pracował w takim słońcu i temperaturach, że niby bez wizjera ani rusz (NYC lipiec). Zamiast VF-2 podpinałem tą malutką lampkę, na forum dokupiłem trochę baterii (30-50 zł) a jasność ekranu dałem na maksa i po kłopocie.
Odp: PANASONIC DMC-G5 - kilka pytań
G5 z ergonomią też jest daleko za GH1, GH2 a nawet za takimi modelami jak G1 czy G2.
Odp: PANASONIC DMC-G5 - kilka pytań
Cytat:
Zamieszczone przez
strOOs
Dzięki, już widziałem :)
Cytat:
Zamieszczone przez
gietrzy
Czyli rozważasz zakup G5 nie ze względu na wideo, OK. W takim razie brałbym najtańszy aparat Olympus z matrycą Sony; którego ergonomię akceptujesz, ztcp widziałem reklamy taniutkiego PL5 w zestawie z dwoma obiektywami. Jest spora szansa, że jednym z nich jest ciemny 40-150 czyli b. dobry optycznie telasek. Brakiem wizjera bym się nie przejmował, w zeszłym roku na wakacjach mój PM2 pracował w takim słońcu i temperaturach, że niby bez wizjera ani rusz (NYC lipiec). Zamiast VF-2 podpinałem tą malutką lampkę, na forum dokupiłem trochę baterii (30-50 zł) a jasność ekranu dałem na maksa i po kłopocie.
No właśnie trudno mi znaleźć w takiej cenie aparaty Olympusa które podobają mi się pod względem ergonomii. E-PL5 pod tym względem wygląda na niemal identyczny z E-PL3 który już mam. Świetnie wygląda E-M10, ale niestety razem z gripem jest ponad dwa razy droższy :( Na wizjerze jednak dosyć mi zależy i nawet nie do końca o pracę w słońcu chodzi (mój E-PL3 też świetnie sobie z tym radził, pomimo tego że wyświetlacz to jednak jeden ze słabszych jego punktów), a o możliwość robienia zdjęć bez świecenia ekranem - dyskrecja i oszczędność baterii.
EDIT:
Cytat:
Zamieszczone przez
opiotr
G5 z ergonomią też jest daleko za GH1, GH2 a nawet za takimi modelami jak G1 czy G2.
Co takiego ma G2 czego nie ma G5? Chodzi o guziki i ich rozmieszczenie? Dodatkowe pokrętło po lewej stronie?
PS. Tak mi się wydaje po tym jak przejrzałem tę dyskusję że ja już chyba podjąłem decyzję, tylko możne niekoniecznie chcę się do tego przyznać i szukam potwierdzenia :D Cóż, nic na łapu capu, ale póki co G5 wygrywa.
PS2. I jak sobie myślę o tym całym wizjerze, to chodzi też chyba o ten cały "feeling" robienia zdjęć. Napaliłem się na wizjer po tym jak wziąłem do ręki lustrzankę mojej siostry i trochę z nią pochodziłem.