Co ja tam wiem. To moze cos z filmu technicznego...
Wersja do druku
Co ja tam wiem. To moze cos z filmu technicznego...
Wczoraj namieszałem sobie D-23, bo jednak caffenol jest zbyt ciemny i ciężko ocenić czy już jest wystarczająco wywołane. D-23 spisał się świetnie, do tego wywoływanie zajęło raptem 5min, zamiast 15.
Pierwszy raz intensywniej wykorzystałem pokłony. Fajna sprawa i naprawdę duża kontrola nad płaszczyzną ostrości.
Ten negatyw powinien się świetnie nadać do kalitypii.
Fajna fota, swietny klimat.
Bardzo przyjemne zdjęcia :)
Udało mi się wczoraj zrobić kalitypię z tego negatywu. Wyszło nawet nieźle, ale jest jeszcze kilka rzeczy do poprawienia w procesie.
Kolejne wywoływane w D-23:
Teraz kolej na pigment. Brakujące składniki już do mnie jadą ;)
Właśnie. Również domagam się kontynuacji.
Chyba za bardzo chwaliliśmy i podziwiali ;) Focha odstawili :-P:wink:
Aparat przeszedł trochę modyfikacji i pewnie na tym się jeszcze nie skończy. Na razie ma nowy, mniejszy standard przedni, drewniane ramki zamiast aluminiowych, nowy miech, solidniejszy mechanizm ustawiania ostrości i składaną prowadnicę do długich ogniskowych lub makro.
Sprzęt chyba jest gotowy na wyjście poza mieszkanie, ale jeszcze muszę ogarnąć logistykę pakowania całości i zmiany filmu. W dużym rękawie do zmiany błon nie da się wygodnie zmieniać filmu bez rysowania, a namioty są drogie. Trzeba będzie jeszcze wykombinować coś z wykorzystaniem bagażnika kombi do ładowania kaset. Tak będzie najprościej.
Dzisiaj chcę sprawdzić jak się sprawuje nowy typ kasety, którą zrobiłem niedawno i zostawiłem naświetlony film na tydzień na świetle. Jak będzie dobrze, to zrobię jeszcze kilka i powinno wystarczyć.
Jak uda mi się wyjść i wrócić z jakimiś zdjęciami i sprawnym aparatem to dam znać.
Odbitki pigmentowe mam już na tyle opanowane, że wychodzą za każdym razem i nawet podobne do tego czego oczekiwałem ;)