Wolę APS-C i szkła f/1,4 niż fulfrejma i f/2,8 od Zeissa, zapewne w kosmicznej cenie. Ale magia FF zrobi swoje, ludzie będą kupować i wrzucać do sieci zdjęcia kotów i gałązek.
Wersja do druku
Wolę APS-C i szkła f/1,4 niż fulfrejma i f/2,8 od Zeissa, zapewne w kosmicznej cenie. Ale magia FF zrobi swoje, ludzie będą kupować i wrzucać do sieci zdjęcia kotów i gałązek.
W 2003 roku jak kupowałem G3 można było przeczytać jak "znawcy/zawodowcy" na pl.rec.foto.cyfrowa płaczą bo cyfry wchodzą do domów Kowalskich, że ci nie zasługują na takie sprzęty bo ja to bym go na weselu wykorzystał, a ten wstawia - tylko - pstryki.
Mi by się to przydało a mnie nie stać/nie mam/szkoda mi tyle pieniędzy.
Po twoim poście widzę, że nic się nie zmieniło przez te 10 lat i nadal twierdzę, że szkoda wrzucać fotki do pl-foto-netu.
Powiedz mi co cię tak razi w tych fotkach kotków i gałęzi zrobionych sprzętami powiedzmy za - a co tam - za 20 tysi (np. moje gołąbki 300LIS+20D).
A widzisz, żebym gdzieś ubolewał nad tym, że ten sprzęt będzie się marnował albo że ktokolwiek na niego nie zasługuje? Czy to, że zauważam jakąś prawidłowość od razu oznacza, że mi ona przeszkadza?
Faktycznie, nie zmieniło się nic. Nadal projekcje własnej wyobraźni odgrywają większą rolę w rozumieniu tekstu czytanego, niż jego faktyczne znaczenie.
Dla mnie matryca FF to i tak kastrat, bo mam Rolleicorda na format 120 ;-)
Ale...podoba mi się ta tendencja...konkretnie coraz większe matryce w mniejszych aparatach.
A mi się nie podoba tendencja "większa matryca, ale ciemniejszy obiektyw".
Tak, ale nikt Ci nie każe zapinać pod nowego NEX tych Zajsów, można podpiąć jasne Voightlandery poprzez przejściówkę na bagnet M.
Z drugiej strony, gdybym miał wydać prawie 14k PLN na A7 ze szkłami 35, 55 to wolałbym zanabyć M9, bo szkła już mam (35, 50, 135).
Jestem przekonany że spora cześć entuzjastów fotografii kupujących A7 będzie głównie nastawiona na wykorzystanie go z starą optyką manualną, do tego celu będzie miodzio!