A czy ja temu przeczę? Nie, tylko twierdzę że wywalanie kasy na warsztaty, kursy i inne pierdoły na starcie to falstart.
Spotkania? W Warszawie co jakiś czas się spotykamy, co nie osiem1984? :grin:
Wersja do druku
Ty patrz, a ja ze Śląska dotarłem ;)
Co do wątku, to na spotkaniach, zlotach, spacerach, czy gdzie tam się jeszcze spotykamy widać, że wśród forumowiczów przekrój przez posiadany sprzęt jest ogromny. Znajdziesz ludzi ze sprzętem klasy E-3xx, E-5xx jak i E-5 i najnowsze Pen-y oraz OM-D. Wszyscy starają się robić jak najlepsze i najciekawsze zdjęcia. Czasem takie spotkanie i luźna dyskusja da więcej niż 30 książek. Dlatego warto się rozglądnąć za forumowiczami z Twojej okolicy, no i udzielać się na forum.
Czy naukę jazdy zaczynasz od kupna lepszego samochodu?
I słusznie!
Chodzi o naukę, więc trzeba skorzystać z tego, co już masz. Na tym forum, w galerii, jest wiele świetnych zdjęć wykonanych tym aparatem, z kitowymi obiektywami. Kiedy już skumasz, o co chodzi w tej zabawie, jakie zdjęcia Cię "kręcą", zorientujesz się, jakie ograniczenia tego aparatu przemawiają za zmianą.
I to jest sposób, na przekonanie się, czego można tym aparatem się nauczyć :)
Dzięki za wszystkie rady. W takim razie chyba pozostanę na razie przy E-510 z tymi obiektywami kitowymi (żona się ucieszy :lol:). Może za parę miesięcy zmienię na coś lepszego. Nie wiem czy wszyscy zaczynając mieliście tak jak ja, czyli moje główne problemy, które muszę rozwiązać to:
1) nie umiem robić zdjęć czegoś co jest w ruchu i nie pozuje :grin: , wychodzi poruszone i nieostre (dlatego też lubię robić architekturę, roślinki i mało ruchliwe owady)
2) kolejna zmora to zdjęcia w pomieszczeniach (tych ciemniejszych), bez lampy nie umiem, a z lampą tą maleńką mnie nie zadowala, np. ostatnio byłem w teatrze, ciemno a dwa rzędy niżej koleś pyka fotki bez lampy (wtedy zrozumiałem, że mój sprzęt ma jednak spore ograniczenia). Bo chyba moim nie jest możliwe zrobienie dobrego zdjęcia bez flasha w ciemnym miejscu, z oświetloną sceną, bez błysku?? Próbowałem nawet - to albo niedoświetlona scena, albo poruszone, bo za długi czas naświetlania itp.
3) zbyt dużo zdjęć poruszonych mi wychodzi,
4) nieostre - choć pewnie raczej większość poruszonych, gdyby nie to może i wyszłyby ostre,
I dwie sprawy niezwiązane z techniką:
5) jestem perfekcjonistą i jak coś robię to chcę to robić perfekcyjnie, a tu taka klops czasem wychodzi. Cecha pożądana, ale w tym przypadku mi przeszkadza. Chcę już robić doskonałe zdjęcia :mrgreen:, na 90% z nich coś mi jednak przeszkadza,
6) jak wyciągam aparat na ulicy to mam wrażenie, że wszyscy się na mnie gapią i jakoś dziwnie się czuję, więc hop siup szybko fota i chowam. Muszę pokonać te uczucie i się tym nie przejmować - nawet jak się gapią :oops:
W sensie, że .... głąb nie nauczę się, za trudne może być dla mnie?Cytat:
Zamieszczone przez banc
Czy że czynniki typu - brak czasu, moje potrzeby itp. sprawią że kompakt będzie lepszy?
Nie odważyłbym się przyjść na spotkanie z Wami patrząc na Wasze galerie. Po prostu byłoby mi wstyd. Dopóki nie opanuję "rzemiosła" i nie będę zadowolony z 30-40% zdjęć zrobionych, nie pokarzę się ;)Cytat:
Zamieszczone przez Saboor
Po zastanowieniu chyba rzeczywiście brakuje mi kogoś kto mi podpowie w danej sytuacji. Obecnie pstrykam, jak nie wyszło to sięgam do książki, szukam podobnej sceny i ustawiam podobnie. Z tym, że właśnie chodzi o te "podobnie", a nie to samo.Cytat:
Zamieszczone przez osiem1984
A tak na marginesie to jestem pozytywnie zaskoczony, tym forum. Nie sądziłem, że tyle osób napisze w tym wątku. Swego czasu byłem użytkownikiem forum jednej z marek samochodów to zwykle pytania takie kończyły się - "Było. Poszukaj se", albo odpowiedź była typu "No patrz jaki głupek, nie wie, że to przecież ...... " z tym, że ładniej ubrane w słowa. :)
Z tym "nie odważaniem się" to przesadzasz. Jakbyś dalej szedł tym tropem, to nawet tego wątku nie powinieneś zaczynać ;)
Co to ma do rzeczy jakie kto robi zdjęcia. Takie spotkania nie polegają na licytowaniu się na sprzęt i kto jest leoszy w te klocki. Często tematy fotograficzne, to temat drugorzędny, ale jedno, drugie czy trzecie hasło rzucone w luźnej rozmowie potrafi głęboko zapaść w pamięci. Następnym razem nagle stwierdzisz, że ten czy inny gadał co i jak lub do czego służy jakaś opcja w aparacie. To jest właśnie najlelpsze w tej całej zabawie.
A propos poruszonych zdjęć: ustaw iso na auto.
Popatrz na poniższe. Aparat z taką samą matrycą jak Twój. Były i z teatru - poszukaj
Zdjęcie z exifem - popatrz na ustawienia aparatu.
Zdjęcie irka50
Z koncertu
Pokazał Ci fotę zawodowego fotografa... złośliwiec jeden.
Kurs ma sens, ale dopiero gdy uświadomisz sobie swoje potrzeby.
A lepszy aparat - myslę, że Canon 5D MarkI i D700 od Nikona dałyby Ci wiekszy wizjer i mozliwości operowania płytką go.
Z tym że na poczetek podpisuję sie pod propozycją hadesa. Zacznij od panowania nad aparatem. Od zrozumienia jak on odwzorowuje rzeczywistość.