ładnie się zaczyna....może się czegoś nauczę :-)
czaple fajne,szczególnie 5 ! no i błotniak !!
Wersja do druku
ładnie się zaczyna....może się czegoś nauczę :-)
czaple fajne,szczególnie 5 ! no i błotniak !!
Bardzo dobry początek wątku. Błotniak i czaple fajowe :-)
Fajne Abir, brawo za fajne zdjęcia. Gdzie dokładnie byłes ( jesteś) k/N.Karczmy ?
Ja właśnie wróciłem od siebie (k/Lipusza) i jestem padnięty, a miał być wypoczynek.
następny który będzie pokazywał swoje ptaki ;)
fajnie fajnie ... czekamy na więcej - początek bardzo obiecujący :)
Lipusz - piękne okolice (przejeżdżałem kilka razy). Jacku - odpoczywam w Chmielnie. choć z aparatem potrafię jeździć w różne miejsca w szeroko rozumianej okolicy. Np. okolice Egiertowa, lasy Wieżycy, lub Radunia między Kartuzami a Żukowem, teraz właśnie pognało mnie nawet w okolice Nowej Karczmy.
Powiem Wam, że warto czasem posłuchać dzieci:mrgreen:. jak zrobiłem zdjęcia czapli moje pociechy chciały żeby pojechać z nimi w to samo miejsce następnego dnia (były przekonane że ten rybojad będzie tam cały czas stał). starałem sie im wytłumaczyć, że to jest dość daleko i nie ma większego sensu. No ale, jednak pojechałem. I co zobaczyłem? Na tyle co się udało podejść z dwójką dzieci zrobiłem takie fotki żurawii
7.
8.
9.
10.
I to tylko "z doskoku"
Bardzo ładne :)
Fajne te żurawie,. podaj współrzędne.
taki łódkowy tryptyk z nad wody. nie miałem cierpliwości na latające ćwirki to poszedłem na łatwiznę
11.
12.
13.
Zapowiada się kolejny interesujący wątek. Jak na początek kadry ciekawe, zwłaszcza modele.
Bardzo ładne tereny masz w swojej okolicy. Życzę wielu udanych kadrów i z niecierpliwością czekam na kolejne odsłony.
Pozdrawiam
to są zdjęcia z mojej pierwszej w życiu zasiadki w namiocie. oczywiście wiele im brakuje. słońca praktycznie nie było wcale, jednak zdecydowałem się posiedzieć dla samego zbierania doświadczenia. wiele się nauczyłem, np. że mam za wysoko kije (choć sprawdzałem "na sucho" i było dobrze, jednak ptaki nie chciały siadać tam gdzie ja sobie zaplanowałem), co się z tym wiąże zauważyłem że mam za dużo kijów, miejsc gdzie może usiąść ptak. mimo włożonej dużej pracy miejscówka do poprawki. ale możliwość podglądania ptaków z niewielkiej odległości jest uczuciem bardzo ekstytującym. przekonałem się, że tylko praktyczne ćwiczenia wskażą błędy i kierunki zmian.
w pewnym momencie przyleciały kruki,znaczy jeden kruk a reszta hałasowała gdzieś na drzewach za namiotem. mimo to, że wiedziałem iż nie powinienem od razu pstrykać zdjęć (na co zwrali mi uwage doświadczeni koledzy) to emocje wzięły górę i migawka poszła. potem jeszcze jakoś głośno zachowałem się w namiocie. One to musiały usłyszeć. Efekt - przez następną godzinę słyszałem kruki gdzieś nade mną ale żaden nie przyleciał.
Sroka złodziejka chyba nie przejmowała się nieufnością kruków i co róż podlatywała
14.
15.
16.
17.