Odp: Portret: Plastik a skóra i gdzie jest granica?
Mirek, jesteś właściwą osobą we właściwym wątku :)
I dziękuję :)
Saboor, to co pisałeś o "wygładzaniu" światłem. Po to właśnie stosuje się w fotografii urody światło miękkie (choć mój przykład idealny nie jest), żeby zniwelować wady skóry, trochę złagodzić jej fakturę. A można jeszcze lepiej, bo doprowadzić - w głównej mierze światłem - do jej jeszcze mocniejszego wygładzenia.
1 załącznik(ów)
Odp: Portret: Plastik a skóra i gdzie jest granica?
Cytat:
Zamieszczone przez
Mirek54
I smacznie podales.Jak ktos juz wczesniej napisal.Granica to cel i nie przekroczenie dobrego smaku.Ta granica dobrego smaku to nie tylko w portrecie obowiazuje.Obowiazuje rowniez w kazdej dziedzinie zycia.Jesli ktos publikuje zdjecia z ta granica przekroczone,malo tego ,pasjonuje sie tym,ze udalo mu sie takowe zrobic,znajduje nasladowcow,przyklaskiwaczy.To czy w takim gronie jest sens to tej granicy dyskutowac,Chociaz moze nie jest jeszcze za pozno.
Właśnie Miron, o tę naukę się rozchodzi.
Podam tu przykład skopanej obróbki na sobie:
To ewidentnie skopana(nie dopracowana) obróbka, teoretycznie jest skóra gładka, ale fakturę i kilku miejscach szlag trafił, zmarszczki na czole zniknęły(a tak być nie może), widoczne są też oliwkowe przebarwienia.
Piszę o tym bo takich błędów zdecydowanie należy unikać, albo inaczej: nie wolno przedobrzyć! Każdą buzię można przypudrować do
innej granicy.
Odp: Portret: Plastik a skóra i gdzie jest granica?
Cytat:
Zamieszczone przez
Eddie
Mirek, jesteś właściwą osobą we właściwym wątku :)
I dziękuję :)
Saboor, to co pisałeś o "wygładzaniu" światłem. Po to właśnie stosuje się w fotografii urody światło miękkie (choć mój przykład idealny nie jest), żeby zniwelować wady skóry, trochę złagodzić jej fakturę. A można jeszcze lepiej, bo doprowadzić - w głównej mierze światłem - do jej jeszcze mocniejszego wygładzenia.
No właśnie chciałem na to położyć szczególny nacisk, bo:
- Coraz więcej ludków zamiast jak to w fotografii walczyć światłem leci do PS'a
- Coraz więcej ludków nie chce się nawet edukować w PS'ie i jego odpowiednikach działań w ciemni.
- Coraz więcej ludków wyrywa się do fotografii portretowej wychodząc z założenia: przyjdzie PS i wyrówna.
A tak nie można przecież to: phōtós gráphō: malowanie światłem, światłem, a nie PS'em
Odp: Portret: Plastik a skóra i gdzie jest granica?
Cytat:
Zamieszczone przez
Saboor
Właśnie Miron, o tę naukę się rozchodzi.
Podam tu przykład skopanej obróbki na sobie:
Widzisz,jesli ktos uwaza,ze wskakujac do glebokiej wody nie musi umiec plywac to pozniej masz takie efekty.
Gdzies kiedys pisalem o cwiczeniach na lalkach aby ludzi nie dobijac,to dostalem za swoje i usiadlem cicho.
Odp: Portret: Plastik a skóra i gdzie jest granica?
Pioterku, a co jest łatwiej dostępne, PS po torrencie, tutoriale przez google czy niekoniecznie ciężkim i fachowym językiem napisane książki oraz artykuły?
Co łatwiej zrobić, poszaleć przed komputerem czy poszukać lub stworzyć odpowiednie światło?
Ja z łezką w oku wspominam czasy, gdy moja żona jeszcze miała chęć stawać przed obiektywem i w obszarze własnego mieszkania szukałem możliwości znalezienia jak najlepszych warunków do zrobienia zdjęcia a PSem nie bardzo umiałem się wtedy posługiwać.
Żeśmy z Mirkiem jednocześnie pisali :)
Odp: Portret: Plastik a skóra i gdzie jest granica?
Cytat:
Zamieszczone przez
Mirek54
Widzisz,jesli ktos uwaza,ze wskakujac do glebokiej wody nie musi umiec plywac to pozniej masz takie efekty.
Gdzies kiedys pisalem o cwiczeniach na lalkach aby ludzi nie dobijac,to dostalem za swoje i usiadlem cicho.
Tutaj, właścicielem wątku jestem ja i proszę: nie siedź cicho, bo w dużej na Ciebie i na Irka50(jak wdepnie) bardzo liczę.
Odp: Portret: Plastik a skóra i gdzie jest granica?
Cytat:
Zamieszczone przez
Saboor
Tutaj, właścicielem wątku jestem ja i proszę: nie siedź cicho, bo w dużej na Ciebie i na Irka50(jak wdepnie) bardzo liczę.
No dobra, idę sobie.
;)
Odp: Portret: Plastik a skóra i gdzie jest granica?
Saboor - zdjęcie, które pokazałeś, jest ratunkiem przed niestety źle dobranym światłem i brakiem make-up
- gdzie jest granica ? - uważam, że w dobrym smaku i oczekiwaniem odbiorcy, jeśli tak zwany "dobry smak" jest to pojęcie szerokie, a wręcz abstrakcyjne (bo o gustach się nie dyskutuje), to oczekiwania odbiorcy mogą już być bardzo sprecyzowane, bo już się spotkałem z zastrzeżeniem w jakąkolwiek ingerencje, jak i prośbę o zrobienia "plastik i fantastik" ;)
Musisz też przyjąć opcję, że dużą częścią odbiorców będą użytkownicy kompaktów, którzy o zdjęciu wiedzą tylko tyle , że jest i dla nich plastik jest to coś czego nie są w stanie osiągnąć błyskając małą lampką i nie znając technik obróbki, po prostu będą zafascynowani tym czego nie są w stanie sami osiągnąć, a skoro CKM dalej dobrze sobie radzi na rynku, czyli jest dość dużo odbiorców, dla mnie kiczu
Odp: Portret: Plastik a skóra i gdzie jest granica?
Cytat:
Zamieszczone przez
Eddie
No dobra, idę sobie.
;)
Wiem gdzie Mieszkasz....Pamiętaj :twisted:
Odp: Portret: Plastik a skóra i gdzie jest granica?
Weźmy jednak pod uwagę, że dobry smak jest może czymś szeroko pojętym, ale jednak dalekim od osobistego, nieobiektywnego gustu. Powiedziałbym wręcz, że te dwa określenia są sobie niejednokrotnie przeciwne.
---------- Post dodany o 17:57 ---------- Poprzedni post był o 17:57 ----------
Cytat:
Zamieszczone przez
Saboor
Wiem gdzie Mieszkasz....Pamiętaj :twisted:
Mam wiertarę i wiertła udarowe, przynieś piwo ;)
Koniec OT.