2 załącznik(ów)
Odp: Maroko 2013 - zimowa foto-wyprawa z Nikoniarzami i Martyną nazwanas Fotostopem.
Wracając do dachów i nieudanego wschodu nad Medyną, nie byłbym sobą , gdybym nie spróbował popatrzeć na problem światła dostępnego inaczej i tak mogę przedstawić kilkoro z obecnych tam naszych wyprawowych kolegów, też pragnących znaleźć ciekawy kadr z Maroka Mikołaja, Mariana, Bartka i Monikę. W mojej opowieści kadry IR będą się przeplatały z kadrami RGB.
20.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...1&d=1363031861
21.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...2&d=1363031864
Odp: Maroko 2013 - zimowa foto-wyprawa z Nikoniarzami i Martyną nazwanas Fotostopem.
Interesujący Ci on. Juz zaprenumerowałem kolejne odcinki. Pozdrawiam
6 załącznik(ów)
Odp: Maroko 2013 - zimowa foto-wyprawa z Nikoniarzami i Martyną nazwanas Fotostopem.
Cytat:
Zamieszczone przez
Rysiek_O
Interesujący Ci on. Juz zaprenumerowałem kolejne odcinki. Pozdrawiam
Potem była spokojna noc, śniadanie na kwaterze i wędrówka samochodowa do Fezu, miała zająć 8 godzin , wyszło prawie 12 za to zamiast po autostradzie pojechaliśmy rolniczą dolina, drogą obsadzoną eukaliptusami.
Ale wcześniej była jeszcze przechadzka po budzącej się ze snu Medynie do samochodu i z niej kilka obrazków ilustrujących jak tam jest, bez sztuki i zadęcia artystycznego, takie pstryki ilustracyjne po drodze.
22.Kot "okienny", ciekawe kable - wszędzie w Medynach tak prowadzony jest prąd do domów,warsztatów i sklepów.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...6&d=1363037704
23.Interesujące "bramy"
https://forum.olympusclub.pl/attachm...7&d=1363037710
24.Ciasnota na ulicy.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...8&d=1363037714
25.Przypadkowy koń pociągowy.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...3&d=1363037730
26.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...9&d=1363037718
27.Świeża dostawa drobiu.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...0&d=1363037723
Odp: Maroko 2013 - zimowa foto-wyprawa z Nikoniarzami i Martyną nazwanas Fotostopem.
Pokazując wcześniej te dachy budynków przypomniałeś mi następną historię z Libii. Generalnie ja się zastawiam czemu obalili Kadafiego.......może inaczej zachód wprowadził im "demokrację" czyli słodki bajzel aby położyć łapę na ich ropie i złocie :). Nie będę się rozpisywał w temacie co zwykli szarzy obywatele mieli ale wystarczy wspomnieć, że od rewolucji Kadafiego w 68 roku do jego upadku populacja Libii wzrosła bodajże o 150% więc czymś to było spowodowane i wskażcie mi taki drugi kraj na świecie. Ale do rzeczy kiedy pierwszy raz przyleciałem do Libii zdziwiło mnie, że praktycznie z większości budynków z dachów wystają pręty zbrojeniowe. Przyczyna takiego stanu rzeczy była bardzo prosta, ponieważ obywatele dostawali "NIEOPROCENTOWANE" kredyty, które mieli spłacić po wybudowaniu domu. Nigdy oficjalnie nie kończyli budowy domu gdyż pręty miały służyć do dobudowy następnego piętra więc nigdy nie spłacali kredytu. A co najdziwniejsze nikt przez to nie zmieniał prawa i trwało to cały czas - TO SIĘ NAZYWA RODZINA NA SWOIM :).
2 załącznik(ów)
Odp: Maroko 2013 - zimowa foto-wyprawa z Nikoniarzami i Martyną nazwanas Fotostopem.
Moje małe uzupełnienie:
1. Pokojowa marakeska latarnia
https://forum.olympusclub.pl/attachm...5&d=1363071190
2. tak spaliśmy - przepraszam za lekkie poruszenie.
6 załącznik(ów)
Odp: Maroko 2013 - zimowa foto-wyprawa z Nikoniarzami i Martyną nazwanas Fotostopem.
Z drogi do Fezu szczerze mówiąc niewiele pamiętamy oboje poza tym, że dłużyła się nieznośnie. A ponieważ była to droga długa po głównie płaskich rolniczych krajobrazach i w deszczu przespaliśmy ją niemal całą, za jednym wyjątkiem.
Ten wyjątek to obiad w wiosce rzeźników i TADŻIN.
Tadżin to danie mięsno-warzywne przygotowywane w całym Maroku, paski mięsa, baraniego, koziego, wołowego lub drobiowego układa się na płaskim glinianym talerzu, na to kładzie dwie gaście czerwonej cebuli i w około układa ziemniaki , marchew, paprykę, bakłażana i inne warzywa, przykrywa glinianym kominkiem i piecze do miękkości na węglu drzewnym. Podaje się je na tych glinianych talerzach z plackami chlebowymi do jedzenia palcami.
wyrywa się kawałek chleba z placka i maczając w sosie, wybiera się duszone warzywa i kawałeczki mięsa przenosząc je do ust palcami.
W restauracjach podają dodatkowo nóz i widelec. przygotowywanie tadżinów próbowałam pokazać na swoich zdjęciach poniżej.
3. Sposób zaproszenia na obiad - świeże mięso poddane ubojowi rytualnemu wisi i zachęca klientów, wybierasz z której części mięsa chcesz kawałek. uzgadniasz ilość i cenę i na twoich oczach mięso jest mielone , pieczone, grillowane lub przygotowywany jest Tadżin na otwartych paleniskach na węglu drzewnym, po czym otrzymujesz świeży posiłek na stól , na czas oczekiwania stawiane są na stole przystawki z oliwek, sałatka warzywna najczęściej pomidor krojony w kosteczkę, czerwona cebula papryka lub odrobina posiekanej do tego sałaty i herbata zielona z mięta zieloną swieżą.
Mięso ma pieczęci urzędowego badania weterynaryjnego.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...1&d=1363129690
4.Tadżiny w trakcie pieczenia
https://forum.olympusclub.pl/attachm...2&d=1363129692
5. Przygotowywane kolejne porcje tadżina
https://forum.olympusclub.pl/attachm...3&d=1363129694
6. Wyposażenie jadalni i Jerzy
https://forum.olympusclub.pl/attachm...7&d=1363130889
7. Na kurtce Bartka widzać deszczowe ślady.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...5&d=1363129700
8.Wiosce i nam przy obiedzie przygladały się marokańskie bociany. W tamtych okolica pełnia te same funkcje co u nas wrony i mewy na wysypiskach śmieci - sortują śmieci.
https://forum.olympusclub.pl/attachm...6&d=1363129702
Odp: Maroko 2013 - zimowa foto-wyprawa z Nikoniarzami i Martyną nazwanas Fotostopem.
O, jak lubię takie relacje! Czekam na ciąg dalszy z utęsknieniem... :)
Odp: Maroko 2013 - zimowa foto-wyprawa z Nikoniarzami i Martyną nazwanas Fotostopem.
Ciekawe co lokalsi sobie myśleli, jak zobaczyli tyyyyle długich, cięzkich luf :nikonbe:
Odp: Maroko 2013 - zimowa foto-wyprawa z Nikoniarzami i Martyną nazwanas Fotostopem.
To co widzisz to szeroki kąt (na D800). Naprawdę długich luf z nikona nikt nie miał, 2-3 osoby miały 70-300VR, ale to ciemne szkiełko i niezbyt duże. Najdłuższe szkło miał ... Andrzej (apz), bo jego 200 mm to był ekwiwalent 400 mm. Ale fakt, nagromadzenie lustrzanek mogło robić wrażenie gdy je tak wykładaliśmy na stół (przy posiłkach). Tubylcy nie patrzyli o dziwo pożądliwie na sprzęt. Bagaże oddawaliśmy tragarzom, szliśmy sobie sami szybko i .. nikomu niczego nie skradziono. Czułem się czasem ciut nieswojo, ale okazało sie to bezpodstawne.
Odp: Maroko 2013 - zimowa foto-wyprawa z Nikoniarzami i Martyną nazwanas Fotostopem.
Jak fajnie oglada sie i czyta relacje z tak odleglego kraju.