Podobają mi się nakrętki teflonowe przy prętach szyny. Rozkoszne. :)
Wersja do druku
Podobają mi się nakrętki teflonowe przy prętach szyny. Rozkoszne. :)
Cholernie fajny aparat.
Co do artykułu - zależy właśnie co się robi. Analogiem bardzo chętnie robiłbym tematy typowo "dla siebie" - coś na co mam dużo czasu.
W przypadku zdjęć wykonywanych na wszelkiego rodzaju reportażach wolę cyfrę. Za długo czasem trwa wołanie, a skanowanie potem kilku rolek...
Analog mnie przyciąga, ale ja już widzę dookoła to wybór negatywów spada z dnia na dzień. Moim chyba na zawsze ukochanym będzie AGFA Optima, ale tego to już przeterminowanego nawet ze świecą szukać...
A gdyby tak zmienić nieco statyw...
Czy to jest aparat zrobiony samodzielnie? Bo te cudne nakrętki oraz sklejka na przedniej ściance to sugerują.
A co do artykułu to jestem sceptyczny, choć sam robię trochę analogiem. Janko Muzyk podrobi cyfrowo każdą Velvię. Przecież po zeskanowaniu to jest taki sam plik cyfrowy jak wypluty z cyfrówki.
Dla mnie różnica jest taka - robię analogiem, bo nie potrafię (i nie chcę się tego uczyć) dobrze obrabiać zdjęć w PS. Pstrykając analogiem mam gotowy "analogowy" (cokolwiek to znaczy) obraz.
Te niuanse cyfrowo/analogowe jako żywo przypominają mi dyskusje audiofilii o wyższości kabli ze złota nad miedzianymi.
Ale może ktoś wykorzystał cześci np. z powiększalnika i zbudował aparat z miechem? To nie jest żaden zarzut. Co więcej, gdyby to była samoróbka to miałbym większy szacunek dla tego sprzętu.
---------- Post dodany o 11:41 ---------- Poprzedni post był o 11:40 ----------
I jest wyjaśnienie. Fajny sprzęt.