ja też czyszczę na chuch i t-shirta... dobra jest też ircha...
Wersja do druku
ja też czyszczę na chuch i t-shirta... dobra jest też ircha...
takze nie rozumiem idei czyszczenia filtra typu szybka.
na chłopski rozum. jesli w obiektywie za 5 tysiecy dodatkowa powłoka UV i dodatkowe szkiełko POPRAWIAŁO by obraz, myslicie ze producent nie dołaczyłby takowego do konstrukcji optycznej szkła?
dodatkowy filtr (nie daj boze tani) - spadek rozdzielczosci optycznej układu + bliki, flary, żwirki i muchomorki.
co innego polar, polar ma jakies zadanie. Ale polar tez trzeba kupic dobry, bo te tanie są... fatalne.
jak mnie jutro najdzie ochota to wam pokaze dlaczego NIE nalezy stosowac filtrów typu szybka (dopoki nie potrzebujecie przezroczystego dekielka, np na rajdach (błoto) albo przy dzieciach i psach (slina i mokry nos w obiektywie)
Ja szmatką ,czasami koszulką czy co tam mam pod ręką jak nie schodzi na sucho to chuch zawsze pomoże :grin:
CZy do czyszczenia nie można użyć alkoholu izopropylowego ?
O tej porze roku tylko chuch i shirt :wink:
Też czyszczę izopropanolem 70%. Mam spryskiwacz i leję obficie. Jak trzeba to wycieram bibułą optyczną. Obecnie mam tylko filtry hoya ale jak miałem hakube to czyściła się znacznie lepiej.
UV czyści się względnie łatwo, polara kiepsko ale największe kur**two to IR-ka.
Ja chucham po płukaniu gardła rumem:wink: Świetne efekty.
Nie zapominałbym o bardzo udanym produkcie zwanym lenspen. Polecam, chociaż początkowo nie byłem w pełni zadowolony. Okazało się, że filtr był chyba przez producenta czymś pokryty. Po porządnym umyciu filtra od 2 lat używam lenspena z powodzeniem.