Ta zasada ma sens tylko w obrębie aparatów z matryca o tej samej wielkości.
Wersja do druku
[wymoderowane]czego nie kupisz bedzie dobrze od strony sprzetu. bo wesele mozna zrobic ladnie D100 i D80 i D200 z sredniej jakosci szkłem i lampą. D90 + tamron +lampa to i tak juz wystarczajacy zapas...
bardziej bym się matrwił w tym wypadku o umiejetnosci. slub łatwo spaprac, jak nie wiesz co sie dzieje.
Do canona zdecydowanie tamrona 17-50 zamiast c 17-85.
Taki zestaw jak w linku (40D + T17-50 + c50 1.8 ), to można za 3k spokojnie skompletować (używany).
C5D + tamron 28-75 proponowany proponowany przez qbic będzie lepszym wyborem, ale ciężko już o nie zajechanego C5D.
Qben ale takie wesele są dobrymi lekcjami kotletowej, a jak jeszcze nie ma presji miszczowskich zdjęć to już zupełnie jest bajka.
Tak - tylko ja spieprzysz zdjęcia i będziesz jedynym fotografem to i tak młodzi nie będą wniebowzięci i z ich ważnego dnia pamiątkę szlag trafi.
Uczyć to się można bez stresu jako drugi fotograf.
Albo jeszcze lepiej przekonać młodych, że jednak to będzie lipa z takiej małpki.
Nie rozumiem ludzi, którzy np. wynajmują fontannę czekoladową za 2500zł z której może ze 3 osoby na weselu skorzysta lub zamawiają inne "odjechane" atrakcje na weselu tylko dla szpanu.
Nawet za 1500zł można znaleźć dobrego fotografa.
Bardzo lubię cytat :
“Tort zjedza goscie, kwiaty zwiedna, suknia powedruje do kufra na strychu, zostana tylko zdjecia…”
Joe Buissink
Robiłem 2 śluby i rodzina była zadowolona, więc jak przestrzelasz trochę puszkę, dasz radę.
Nikon D90 + 35/1.8 + 50/1.8, ale żonglowanie szkłami może być niewygodne, rozważ też polecanego już Tamrona 17-50/2.8 Z lamp, to najlepiej coś systemowego SB-600 co najmniej, może być używana.
Canona nie starczyłby 550D albo 500D?