Zjeść beczkę soli. ("Zjesz beczkę soli, nim poznasz do woli."-przysłowie polskie) :-)
Wersja do druku
Zjeść beczkę soli. ("Zjesz beczkę soli, nim poznasz do woli."-przysłowie polskie) :-)
hym.. albo to ja jestem dziwny...
z klientką która ma ślub w sierpniu jestem w kontakcie od grudnia, czesto rozmawiamy, wymieniamy pomysły co do pleneru itp. zeby wszystko bylo dopięte na ostatni przysłowiowy guzik jak najwcześniej. w przyszłym tyg jade podpisać z nią umowę co do warunków mojej usługi i z pewnością pójdzie sie na kawę, wszystko jeszcze omówi a to chyba wystarczy zeby kogoś poznac na tyle, by stwierdzić czy mozna zaufać zarówno jej jak i mi
po prostu zdaje sobie sprawę z tego jakie to dla niej ważne, jak ważna jest to pamiątka, także dla jej dzieci, wnuków :-)
Temat chyba tak oczywisty, że aż szkoda pisać. Jak ktoś nie zada sobie "trudu" oglądnięcia zdjęć fotografa, którego bierze na własny ślub, nie porozmawia o sposobie w jaki on pracuje i nie skonfrontuje tego z własnymi oczekiwaniami, to - nie broniąc owego fotoziutka, sam sobie winien.
To jakby iść do salonu z samochodami, poprosić pierwszy z brzegu, a potem czuć się rozczarowanym, że za mały, albo za dużo pali, albo kolor nie ten ;-)