Bardzo cenię twórzczość Milacha, aczkolwiek srodze rozczarował mnie ostatnim projektem "Czarne morze betonu". Trochę zdjęć dobrych, nawet bardzo, patrząc pojedynczo, ale w całości nie mówią nic. Portrety osób, zapewne znaczących dla całości, bez żadnych informacji wiszące na ścianie. Do tego zabawa kompozycją. To wszystko miało sens, ale jako podcast, z wywiadami, dźwiękiem, czyli w formie ze strony autora... A tak? No i to zdjęcie kawałka pomalowanego muru oprawione w złotą ramę jak do obrazu... Ech. Wielki projekt, a autor sam przyznaje, że zajął mu ledwie dwa tygodnie (byłem na wernisażu). Prawdę mówiąc, jako widz poczułem się potraktowany co najmniej niepoważnie i dość szybko opuściłem wernisaż w YG :/
Szkoda, bo pamiętam jego świetny, świetny projekt "Młoda Rosja" (którego, nie wiem czemu, nie mogę już nigdzie znaleźć), który zrobił na mnie ogromne wrażenie - tak duże, że sam zapragnąłem odwiedzić te strony. Liczyłem, że będzie tylko lepiej, a tu się okazuje, że jednak nie.
Pzdr

