-
Wracając do tematu wyboru sprzętu, to każdy powinien dokładnie przeanalizować co chce.
Mój wybór co do E-1 był trafiony w dziesiątkę, chociaż był moment że sprzedałem Olka kupiłem Canona 10D ( 50/1,4 oraz 50-200/4L ) ale zawsze jest jakieś ale po czasie pokazały się pyłki na matrycy ( co było widoczne na niebieskim niebie już przy większych przysłonach ) wkurzyłem się sprzedałem Canona i wróciłem do mojej E-1 i na razie tak zostanie.
Do moich potrzeb ten aparacik z tymi szkiełkami jest rozwiązaniem wręcz idealnym, a to że raz czy dwa się zawiesił ...... to co, w moim Berlingo też czasami cuś się zawiesi...... ale przecież robi prawie 100 000 rocznie :D
Pozdrawiam serdecznie
Andrzej
-
rzeczywiście pokręciłełem powinno być 3199 zl za E 1 +14-45 +40-150
-
wojtall, jak bedziesz robił zdjęcia w większym ISO to raczej zastanawiaj się nad czymś innym niż Olek i mój wybór to Nikon D50, odrobinę droższy ale jakość zdjęć w wysokich iso dużo lepsza od wszystkich dslr Olka. Jeśli nie zależy Ci na ISO, a ważniejsze są dla Ciebie pozostałe rzeczy związane z aparatem, to możesz brać Olympusa czy to E-300 czy E-1. Też jak już chyba Robin napisał, nie porównuj aparatu R-1 do dslr. To, że R-1 aspiruje do jakości zdjęci z dslr to nie znaczy, że technicznie jest tak samo dobrym aparatem (AF, kl/s, wizjer, mozliwość zmiany obiektywu, iso). R-1 można porównać z FZ-30 albo z S3.
-
E1 czy R1 to dziwne pytanie. Jak zauważył wcześniej Robin najpierw odpowiedz sobie na pytanie: lustrzanka czy hybryda.