Excel bardzo dziękuję Ci za miły komentarz.
Masz racje że zwierzaków nie da się ustawić na zawołanie. I tak jak mówisz chwała im za to. Poza tym obiektyw 40-150 też nie jest chyba czymś nadzwyczajnym.
Powiem Ci szczerze że nie wiem dokładnie jak to jest z tymi zdjęciami. Przede wszystkim to chyba m.in. to iż okolica jest dosyć sprzyjające. Mieszkamy nie daleko Nadwiślańskiego Parku Krajobrazowego. Nie jest to co prawda jakaś puszcza czy rezerwat ale jednak mimo wszystko jakieś zwierzątka się tam kręcą. Ja osobiście bardzo kocham przyrodę. Moja żona też zaraziła się tą miłością. Często jeżdżę nad rzekę i spaceruje sobie godzinami obserwując przyrodę. Wsłuchuję się w jej odgłosy, wypatruje sobie miejsca potencjalnej bytności poszczególnych gatunków. To jest tak naprawdę muzyka dla moich uszu. Potrafimy godzinami wpatrywać się w lornetkę obserwując np. suszącego się kormorana. Jak już wypatrzę takiego ptaszka lub sarenkę staram się zaobserwować w jakich miejscach i kiedy przesiadują. Potem pozostaje się dobrze zaczaić i liczyć na odrobinę szczęścia.
Myślę że nie można zrobić dobrego zdjęcia przyrodniczego (a do tego dążymy) bez miłości do przyrody. Bez jej poznania, szacunku i respektu do niej nic nie da się zrobić. No oczywiście można jechać na miejsce bytowania zwierzyny, wystawić 16sto megowego MarkaII + 600mm i zrobić ładne zdjęcie bez większego angażowania się i straty czasu. Ale to nie dla mnie. To tak jak zrobić ładne zdjęcie w zoo. Satysfakcja z tego mizerna.
A wiesz co jest najlepsze w tym naszym fotografowaniu, tzn moim i żony? To że z nas są kompletni amatorzy. Gdyby było inaczej to może śnieg nie byłby przepalony. Amatorzy ale za to z dużym zamiłowaniem.
ps. Ogólnie przyznam że jestem człowiekiem dość nerwowym i niecierpliwym. Jednak kiedy zakładam na siebie moro, pakuję plecak, aparat, lornetkę coś takiego jak niecierpliwość i stres dla mnie nie istnieje. Ostatnio czekałem chyba z pół dnia na sarny. Tak mnie przemroziło że jeszcze na drugi dzień czułem zimno w kościach. Zdjęć z tego prawie żadnych ale jaka radość z tak cudownie spędzonego czasu.
Moim marzeniem na ten rok jest ładny żuraw i czapla. Nie wiem tylko czy wystarczy czasu i szczęścia. Mam nadzieje.
