-
Nastepca E-1 to ciekawa kwestia. Wyczytalem z netu (zrodel niestety nie podam bo nie bookmarkowalem) ze Olympus nawiazal/nawiazuje wspolprace z malym nowatorskim producentem matryc. Matryca CMOS. Ktos podal na dpreview informacje, ze wlasnie jakis maly wytworca matryc CMOS nawiazal wpsolprace z japonskim producentem lustrzaki 5 MP.
W wywiadzie z jakims japonczykiem z Olympusa bylo ze musza cos POWIEDZIEC, nie pokazac, na PMA w lutym... ciekawe tylko co...
-
Nie wiem jak szybko Olympus jest w stanie wprowadzić nowy produkt na rynek, dlatego może będą w lutym tylko mówić o przyszłości. Nie mniej jednak E-500 pojawił się dość szybko (a było cicho) - co prawda nie jako zastępstwo ale wg. mnie uzupełnienie linii wyglądu. Taka większa trochę aktualizacja skrzynki czyli zbyt dużych zmian nie wprowadzono w stosunku do e-300. Chociaż te zmiany plus cena zachęciły mnie do kupna systemu Olympusa.
Stawiam, że następca e-1 będzie w zestwie z 14-54 tańszy od Nikona D200 o jakieś 25 % i będzie na poziomie 5000 pln. Dlaczego tak uważam? Bo zapewne następca E-1 nie będzie doskonały, a technologia idzie do przodu i technologie z biegiem czasu tanieją - nawet te nowe. Olympus ma już bardzo poważne zaplecze w budowaniu udanych opakowań, teraz musi dorównać konkurencji w szumach i szybkości, albo się wycofać z rynku ale ta koncepcja jest sprzeczna z doniesieniami prasowymi. Informacja prasowa o koncentracji działań Olympusa głównie na rynku dslr, oznacza, że firma zamierza mocno wejść w ten segment, ale ze względu na konkurencję musi coś konkretnego zaproponować.
pozdrowionka
-
Kurde pożyjemy zobaczymy bo jak do tej pory to nowy system przyjęty przel OLKA to kula u nogi i przyczyna strat finansowych koncernu
-
Chyba nie system przyjęty przez Olka to kula u nogi, a raczej działanie woku systemu, czyli zarządzanie, marketing, dystrybucja. Mam wrażenie, że koszty funkcjonowania firmy są zbyt wysokie i firma nie zarabia na siebie bo nie jest w stanie sprzedać takiej ilości, żeby ponoszone koszty zwróciły się.
Dodatkowo firma powinna zatrudnić lepszych stylistów, bo co z tego, ze E-300 jest solidny i ma lepszą ergonomię niż E-500, jak zapytać dziesięciu to 7 krzywiło się na wygląd. I to jest powodem powstania kuli u nogi, a nie sam system który jako ciekawostka przyrodnicza powstał specjalnie dla cyfrowego sposobu rejestracji obrazu.
-
Prawie masz racje , tylko ,że ten skąd inąd zgodny z prawami fizyki system nigdy nie dotrze do profesjonalistów. Ale ich olympus od dawna olewa . Może to i dobrze bo dla braci amatorskiej robi przyzwoite aparaty.
A firma na szczeście nie utrzymuje się z produkcji aparatów tylko optyki medycznej i tu jest potentatem. I jak wszyscy podobno strasznie doklada do dzialu foto