-
Robię zdjęcia bo chce się nimi potem pochwalić znajomym. Ograniczam się jednak do pokazywania tylko kilku, bo wiem, że inaczej mogliby mnie zacząć unikać.
A pozatym to nie wiem dlaczego? Żeby mieć ładną tapetę w Windows? Ładny wystrój kuchni? Żeby sobie przypomnieć jak to pięknie było nad zimnym polskim morzem a tu jest beznadziejnie.
-
Witam !!
Lubię uwieczniać piękno przyrody !!
Fotografowanie sprawia mi wiele radości, pozwala odskoczyć od codzienności pracy w biznesie :/
pozdrawiam !!
-
Chrzesny kupil aparat"Druch" na komunie i do kola fotograficznego zapisal.Kazal robic zdjecia.Tak to sie zaczelo.A ze doroslych nalezy sluchac to i robie do tej pory.Na pamiatke tego co kiedys widzialem.
-
Żeby zachować ślad. Reszta to efekt uboczny.
-
w zasadzie to tak jak mariush, czyli wszystko na tak poza ostatnim pytaniem.
Ja dodatkowo uwielbiam obcować z teatrem i ogólnie ze światłem, czasem jest tak, że nie zrobię zdjęcia bo widok zapiera dech w piersiach i profanacją było by sie tym nie delektować :) Podczas ostatniego festiwalu teatralnego moje kumpele się ze mnie śmiały żebym oddychał na spektaklu, ponieważ mam coś takiego, że jak scena zapiera dech w piersiach to właśnie nie oddycham, a potem po jakimś czasie łapię powietrze, często w momencie zwolnienia spustu migawki. Fotografowanie to trochę jak orgazm, zwłaszcza kiedy robi się to na sposób klasyczny, czyli nie widzi zdjęć do momentu wywołania filmu (może być i RAWa). Pamiętam praktycznie każdy moment zrobienia zdjęcia, o którym marzyłem, żeby wyszło i oddało atmosferę, i moment, w którym je ujrzałem na papierze lub ekranie komputera. Ostatnio tak miałem ze zdjęciem Daisuke Yoshimoto, wrażenie potęgowane faktem, że obcowało się z chodzącą legendą. Zaniosłem mu to zdjęcie wywołane w formacie 38x25, sprezentowałem, a na moim egzemplarzu mistrz złozył autograf, japońskim piórem (pędzelkiem, 4 znaki Yoshi-Moto-Dai-Suke).
-
- żeby wyżyć się twórczo
- żeby pokazać innym świat, który widzę
- żeby pobawić się fajnym sprzętem
- w celach dokumentacyjnych
-
Czemu fotografuję?..
..bo bez oddechu nie da się żyć..
a tym właśnie jest dla mnie fotografia - oddychaniem.. miłością absolutną..
Czasami (może nawet niebezpiecznie często) mam wrażenie, że bez niej bym nie istniała.
Wiem, wiem - psychopatyczna wariatka ;) i dobrze mi z tym :)
-
To ja jeszcze może dodam do tego co napisałem wcześniej: bo memy każa mi kopiować co się da. :)
-
Najważniejsze (dla mnie) - za panem Janem Bułhakiem - "Dawać radość i wzruszenie innym przez ukazanie zakątka własnej duszy."
Banalnie trochę - ale tak jest właśnie.
-
Bo lubię... :grin: Tylko tyle, a może i aż tyle :wink: