ACR (Adobe Camera Raw) też nie polecam. Zerknij tutaj:
https://forum.olympusclub.pl/showpos...postcount=1460
Nie wiem, jak jest w przypadku E-420, ale z rawów z E-30 ACR (zarówno Lightroom, jaki i ACR do Photoshopa) robi papkę.
Wersja do druku
ACR (Adobe Camera Raw) też nie polecam. Zerknij tutaj:
https://forum.olympusclub.pl/showpos...postcount=1460
Nie wiem, jak jest w przypadku E-420, ale z rawów z E-30 ACR (zarówno Lightroom, jaki i ACR do Photoshopa) robi papkę.
Właśnie zapuściłam Raw Therapee i jestem w fazie poznawczej :)
A ja proponuje przesiadke na Mac-a i Apple Aperture. Genialnie wszystko chodzi :)
A ja zamiast Maca proponuję nowe szkło, na pewno na lepsze wyjdzie.
OSX można już uruchomić na x86, zanim zakupimy "kwaśne" hardware. Nie to żebym Makówek nie lubiał, ale w odniesieniu do tego wątku to trochę jak gonienie muchy z kałasznikowem.
Z przesiadki na Maca jednak zrezygnuje :)
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Mała poprawka RAWy obrabiam nie w Olympus Master tylko w Olympus STUDIO.
Ja używam Raw Therapee pod Linuxem, znajmy pod Win XP i chodzi to idealnie.
Jak masz możliwość to podlinkuj gdzieś tego rawa i zobaczymy czy to wina softu, aparatu, czy fotografa :P
[QUOTE=nikas77;328111]Z przesiadki na Maca jednak zrezygnuje :)
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Mała poprawka RAWy obrabiam nie w Olympus Master tylko w Olympus STUDIO.[/QUOI
I słusznie. Olympus Studio starczy. To naprawde dobry program. Nie musisz nic wiecej kombinować z programami.
Tak sie dzieje zawsze. Dostajesz podgląd i za moment robi sie ciut ciemniej i ciut ostrzej i może kontrastowiej. Nie wiem ale pewnie taki jest algorytm porogramu. Najpierw podgląd a póżniej pełna informacja??
Przeszkadza Ci to??
Czesc.Ch.
To normalne zachowanie programu. W Raw zaszyty jest mały jpeg-podgląd i pewnie program najpierw go pokazuje, a za chwilę pokazuje pełny Raw, który wygląda nieco inaczej, bo zastosowane są do niego jakieś domyślne ustawienia programu (a nie aparatu jak przy zaszytym jpegu). Druga opcja, to, że obraz Raw jest wczytywany i po chwili zostaje pokazany domyślnie wywołany przez dany program. Zależy od programu, ale o to tu chodzi.
Pozdrawiam.
Dzięki za wszystkie wskazówki :)
Do BODZIP: Raczej na pewno to wina fotografa :) To moja pierwsza lustrzanka i mam ją miesiąc, więc dopiero "wgryzam" się w problemy :)
Na Windowsie i Macu polecam Camere Raw, lub ew. Raw Therapee. U mnie żadnej papki nie ma...