W domu z 2 połówka...
był dobry obiadek... piwko... dobra kolacja... wino... połnoc... szampan... i łóżko na koniec :)
Wersja do druku
W domu z 2 połówka...
był dobry obiadek... piwko... dobra kolacja... wino... połnoc... szampan... i łóżko na koniec :)
Do 22.00 w robocie, potem 11 minut (od 22.10) w nocnym nr 93 a od 23.00 domówka. Coś parę minut po 2 w nocy w kimono.
Ja chciałem siedzieć sam w domu ...
Ale znajomi powiedzieli że mnie powaliło do końca i siłą mnie wyciągneli na domówke do znajomej ...
Potem wszyscy byli źli że nie wziałem aparatu ... ile razy mam powtarzać że jak pije, lub wiem że będe pił to aparat zostawiam w domu :evil:
Ale było śmiesznie :) w sumie może to i lepiej że nie siedziałem sam w domu ;)
Ja północy grałem w CS'a, bo żem sobie chory był :(
Ja w domu, oglądałem National Geographic i tym podobne programy :) Dla mnie to zwykły dzień.