Crop od kadrowania. Czyli powiedzmy wycinasz ze zdjęcia fragment o wymiarach dajmy na to 1000px x 600px, ciut pomniejszasz albo nie - do wielkości dłuższego boku np. 800px i wstawiasz jako zdjęcie.
Wersja do druku
Po prostu wycinasz z kadru to, co Ci pasuje a resztę wywalasz.
Tak robilo się jeszcze w ciemni :)
no prosze, dawno dawno temu, gdy byłem młody i piekny i fociłem analogem made in ZSRR a fotki wywoływałem w ciemi to mówiło sie po prostu ze zdiecie jest mniej lub bardziej wykadrowane .ale cóż teraz jest nowa technologia i nowe słówka których musze sie nauczyć . co do tego cropu to rzeczywiscie musiałem go mocno wykadrowac bo wredny ptyco siadł sobie na środku łąki i nijak nie mogłem go podejść.a kit 40-150 był niestety za krótki . no ale co zrobić , trzeba będzie chyba pomyśleć o jakimś dłuższym obiektywie.
a swoją drogą Aniu ,to masz bystre oko, lepsze niż ten ptyco na fotce
Yurku, może dlatego, że po jakimś czasie już się widzi ten spadek jakości. :)
To czekamy na nowe zdjęcia. :)
bedą wkrótce. narazie mam totalny kołchoz w pracy i na nic nie mam czasu.