A jak fotografujesz dużą czerwoną ścianę ( jasksrawo pomalowaną ) z jasno-niebieskimi drzwiami i rudą modelką w nich o zachodzie słońca, to co skierujesz obiektyw z dekielkiem na ścianę ? :roll:
Ja to chyba juz jestem nierefolmowalny :wink:
Mnie tam uczyli, jeszcze w czasch filtrów korekcyjnych do slajdów, że bada sie swiatło padające.
Z zresztą cholera wie, teraz panie to takie sa wynalazki :grin:
A tak na poważnie pewnie w wielu sytuacjach się sprawdza, szególnie jak sie foci szare na szarym :)
Witajcie.
Znalazłem na allegro dość dziwny filtr White Balance CAP -jest to filtr do pomiaru balansu bieli.
http://www.allegro.pl/item424105613_..._cap_67mm.html
Czy ktoś miał z nim doczynienie? Czy warto go kupić? Czy lepiej dalej pracować na programach graficznych, choć z opisu wynika że warto by było sie pokusić.
A po co Ci to, skoro przed zrobieniem zdjecia mozesz sobie ustawic w aparacie wlasciwy balans bieli?
Jeszcze prościej będzie zrobić zdjęcie w RAW'ie a później zrobić co się chce z WB na komputerze... po co tak kombinować i wydawać kase na jakiś filtr?
Miałem taki, ale tak krótko, że w praktyce nie zdążyłem sprawdzić w praktyce (sprzedałem z obiektywem).
Dzięki takiemu dekielkowi nie trzeba szukać obiektu na którym można ten balans ustawić. Teoretycznie to powinno świetnie działać.
Nawet w RAW warto sobie ustawić ręcznie WB - zawsze to potem trochę mniej do obróbki.
...już było na forum, po kiego grzyba pytać jeszcze raz??..
https://forum.olympusclub.pl/showthread.php?t=12427
jeśli nie jesteś pewny czy ktoś zadał już takie pytanie to polecam
https://forum.olympusclub.pl/search.php
nie wiem czy nie piszę głupot, ale chyba w e-3 osławiony drugi czujnik wb działa podobnie do tego "capa". Jest taka mała zabielona szybka (która na pierwszy rzut oka wygląda jak podświetlenie AF) i jakoś chyba przez nią jest mierzony balans. Wiem że OT, ale ciekawi mnie czy się mylę.