Zazwyczaj punktowy, czasem CW.
Wersja do druku
Zazwyczaj punktowy, czasem CW.
JA w swoim E500 głównie ESP. Jeśli scena trudna, to łapię punktowym najjaśniejsze (jeśli chcę uniknąć przepałów) miejsce, blokada ekspozycji i strzał. Jeśli rozpiętość jest "nie z tej ziemi", to również punktowy na to co ma być poprawnie naświetlone, blokada, strzał. Ale punktowy to na prawdę rzadko (muszę przyznać, że ESP zachowuje się zazwyczaj bardzo poprawnie).
Jest jeszcze temat starych manualnych obiektywów.
Część z nas jeszcze na nich pracuje.
Mój E-1 we współpracy z nimi poprawnie naświetla tylko w trybie ESP lub centralnie ważony.
Pomiar punktowy daje nieprzewidywalne wyniki.
Niezależnie od trybu pracy M czy S.
Przy długich ogniskowych najczęściej stosuję centralnie ważony, bo najmniej przepałów.
Kurcze ja jeszcze testuję tą lampę Metz 48 AF-1 i tak jak pisałem że w pomieszczeniach przy np ISO 100 i F8 oraz EV w lampie na siłę ustawione 1-1,3 EV naświetla pięknie (przy EV default w lampie niedoswietla tak jak wbudowana) ale już bylem na weselu gdzie jest spora sala, i mialem ustawienia F6,5 , ISO 200-250 i lampa ustawiona ok EV 1,3 do EV 2 a nawet przy 3EV gdy obieg byl daleko i mam sporo przepalonych lub mniej doswietlonych zdjec.. myslalem ze lampa potrafi to sama korygowac lapiac ostrość aparatem na danym obiekcie dajac odpowiedni snop swiatla, mialem ESP. Na razie wszystko w ramach testow, musze ta lampe wyczuc no i robic zdjecia na RAW.
W RAW i tak powinieneś robić.
F8 jest i tak za duża, w zdjęciach weselnych powinienś zwykle redukować głębie.
TTL powinien dawać radę, chociaż tak jak opisujesz to nie miales dużego zapasu i lampa na TTL waliła na maxa, jak "obiekt" był za daleko to niedoświetliła, jak blisko to pewnie dużo ciemnego tła też chcaiła dopalić i "obiekt" zwłaszcza biała sukienka był przepalony.
W takiej sytuacji, jak powyżej ktoś napisał powinieneś mierzyć wszystko punktowo na sukienkę bo sali i tak nie rozświetlisz.
Anubis76x przy pracy z lampą proponuję używać AUTO ISO (bardzo ładnie stara się złapać jak najwięcej światła zastanego podbijając czułość w zależności od m.in. odległości od obiektu na który nastawiona jest ostrość). Focąc z lampą zazwyczaj używam też trybu manualnego. Ustawiam sobie najdłuższy czas jaki jestem w stanie utrzymać łapiąc tyle światła zastanego ile się da - a później tylko przesłoną sobie głębię reguluję. Lampa w trybie TTL auto, czasami korygowana (ale niezbyt często).
Ja preferuję centralnie ważony. To chyba zależy od tego, co się lubi pstrykać. Jak na focę ludzi, to nie ma wielkiego znaczenia, że w tle coś znajdzie się w cieniu lub będzie przepalone - istotna jest w tym przypadku mimika, gest, relacja z innymi osobami. Celuję tam, gdzie ma być prawidłowe naświetlenie, przekadrowuję i pstryk.
:)
Przy Auto ISO aparat pewnie non stop będzie mi dawał ISO 400 gdzie juz nić nie rozjaśnie przy wywolywaniu RAW'a osobiscie staram sie dawac nie wiecej jak ISO 250-320, trybu TTL AUTO nie ma w mojej lampie jest TTL a i tak przeciez w tym trybie lampa czerpie ustawienia z aparatu ktory nagminnie daje sygnaly tak do wbudowanej lampki jak i zewnetrznej aby dac mniejsza sile blyska i musze recznie w trybie TTL lampy dodawac te 1 - 1,3 EV wiecej.