Kurcze u mnie nadal zielono... delikatnie miejscami się zażółciło. :( Wyszedł falstart :mrgreen:.
Jak nic szuflandia będzie.
Fakt, jak Henrykus sypnie z rogu obfitości to będzie prawdziwa jesień.
Muszę rozważyć zatrudnienie go u mnie, w celu "wyprostowania" jesieni :).

