-
Jestem amatorem i dla mnie jest OK. Gdybym był zawodowcem, to bym tą pięćsetkę schował głęboko i kupił sobie puszkę "profi", nie koniecznie E-3. Autor wątku startuje do koncertu z "410", która chyba mniej szumi. Udowadniam tylko, że na poziomie amatorskim, będzie OK.
-
Dodam jeszcze, że udój z koncertu nigdy nie będzie tak dobry, jak w doskonałych warunkach fotograficznych. Lampa nieużyteczna, wykonawcy często poruszają się bardzo dynamicznie. Trzeba się pogodzić z niedoskonałością części fotek, lub próbować zamienić tę niedoskonałość na zaletę, pokazać ruch.
ISO 800, 1/200, f/4,5, 130mm.
To z E500, ISO 400, 14-54 (parametrów nie chce mi się szukać w oryginale).
-
ja ostatnio walczyłem wczoraj na koncercie z okazji Juwenaliów - grali Urszula i Lady Pank. Z racji posiadanych obiektywów - nie zrobiłbym kompletnie nic, gdybym nie ratował się lampą FL-50.
efekty tutaj: http://flickr.com/photos/7623246@N06...7605112693405/
-
Hmmm, lampy na aparacie nie lubię. Nawet jak ją mam, jak na koncercie Dudziakowej i Urbaniaka, to wyłączam (11-22).
-
Dzięki serdeczne wszystkim za komentarze;) Naprawdę daliście mi do myślenia... daliście mi wskazówki i mam nadzieję, że sobie poradzę:)
Jeszcze raz dzięki wielkie:) :wink: Jedyne co mnie martwi to moje ciemne szkła, ale może damy rade - a poza tym człowiek uczy się na własnych błędach:)
-
na kicie 40-150 niestety na długim końcu ciemnica (na krótkim zresztą też). Robiąc zdjęcia koncertowe z lampą używałem dłuższych czasów żeby złapać trochę światła scenicznego, jednocześnie "zamrażając" wykonawców. Po prostu starałem się wykorzystać swój sprzęt jak tylko mogłem :)
PS. Tak mi Panas po scenie latał, że po prostu nie dawał mi szans :D
-
No, jak się nie ma co się lubi. 14-54 lub 50-200 to szklarnia do koncertu z Olkiem nowszym od E-1, wystarczająca do fotografowania z zastanym. Nie będę się upierać, że potrzebny jest 35-100 czy jakieś inne cudo. Szkła w przystępnej cenie. Z 510/520/E3 dodatkowo stabilizowane (nie potrzeba monopodu).
Pozdrawiam
-
Dla mnie podstawa na koncertach to podejść pod samą scenę. Focenie na szerokim prócz ciekawszej perspektywy pozawala użyć dłuższych czasów.
-
W swoim wątku dałem trzy zdjęcia koncertowe. Tutaj dorzucę też coś.
Bez flasha.
Tutaj trochę sobie błyskiem pomogłem. O ile się nie mylę dawałem na minus.
Widownia też ma jakiś tam potencjał. Można pokazać jak się bawią. Gdzieś wyczytałem, że lepiej skupić się na twarzach. Tłum jak pstrykniesz to będzie wyglądało jakby stał.
Wszystkie odszumiane, ale nie wiem jak. Daje standard i samo jedzie w programie.
Wszystko z e-330 i 14-54. Pod samą sceną. Exify dostępne.