obcasem
Wersja do druku
A jakbyś te dziewczyny co to z nimi jeździłeś zagonił do wyzbierania. Szybciej by było a i może korzyści też inne...:roll: Wiesz taką pchłę to na kolanach po dywanach trza szukać.... :wink:
---------- Post dodany o 10:47 ---------- Poprzedni post był o 10:46 ----------
I żeby nie było, że oftop. To są sposoby na pozbycie się insektów z domu. :roll:
Na kleszcze sposób prosty, wracam, obuwie myje z zewnąrz bierząca woda, ubrania otrzepuje i rozwieszam na słońcu, robale raczej nie znoszą słońca i wysokich temp. Nigdy niczego nie przywlokłem do domu, ba mało tego kleszcze mnie nie lubią chyba jestem niesmaczny bo też nigdy żaden się we mnie nie wgryzł. Co prawda stosuje buty za kostkę, długie nogawki z opinaczami, i długi rękawy też z opinaczami + czapka z daszkiem nie ważna jaka temp do tego na dłonie jakaś chemia.
Ja na wszelki wypadek staram się wcale nie wychodzić z domu :-)
No nie wiem co ja mam powiedzieć, tyle lat chodzenia po lasach, łąkach, cmentarzach itp. i tylko raz mnie pszczoła użądliła, a o jakichś zabiegach zabezpieczających czy też dezynfekcji nawet nie pomyślałem.
Chyba to kwetia indywidualnego zapachu. Ja też przez już kilkadziesiat lat włoczenia się po różnych zaroślach tylko raz złapalem kleszcza - a nie stosuję przeciw nim żadnych środków chemicznych (jedyniesporadycznie gdy jest dużo komarów lub meszek stosuję środki do ich odstraszania).
Z Waszych wypowiedzi wynika ,że tragedii nie ma z tymi robalami i żadnych specjalnych kroków ni podejmujecie. Ja mam jednak mieszane uczucia. Z jednej strony robalowi który żyje w poszyciu ,ściółce , na liściach itp. mogą nie odpowiadać warunki domowe i sam sobie pójdzie. Co jednak będzie jak się mu spodoba i postanowi założyć tu sobie rodzinę ?