Wanilia, bo BW to takie trendy :)
Wersja do druku
Wanilia, bo BW to takie trendy :)
Wiejo- dt. fotki 286- czasami mam tytuły do fotek i ta ma tytuł "video" (łac. widzę)
Jak prosiłem o opinie dt. koloru i BW to nie było odgłosu, oprócz Alakina, który wyraził swój pogląd. Po części zgadzam się z tą opinią, fajerwerki w kolorze można bardzo często zobaczyć. W moim przypadku, zbiegiem okoliczności, u końca serii rzecznej, doszły te ognie i fajnie mi się temat zamknął. Niech zatem foty bronią się same ;-)
Z drugiej zaś strony na fotkach BW też można widzieć kolory i to całą ich szeroką gamę, oczyma wyobrażni oczywiście. Pozdrawiam
ps. zapomniałem dopowiedzieć, że fotka 284 i 285 zostały zrobione na tych samych schodach ;-)
Mi też bardziej spodobały się fajerwerki czb. Mają jakiś urok większy, zwłaszcza w połączeniu z tymi krzywii wieżami.
A street... chyba mam przesyt (ogólny, nie tylko u Ciebie).
Z tym przesytem to chyba coś na "żeczy" jest;-)
Mój Riki wzbogacił się o kolejny nabytek. Chodzi o telekonwerter Kodak Ektanar 2,0x o gwincie 43mm. Umożliwia to bezpośrednie mocowanie konwertera do HA-2. Podobnie jak kowerter szerokokątny Konica ZCW-200 (0,7x) jest to prosta konstrukcja (1 soczewka) i ostrzenie następuje przy włączonej opcji "macro". Można nadać odpowiednie parametry i zapisać "macro" wraz z tym konwerterem do moich ustawień (MY1 lub MY2), wówczas ostrzenie jest szybsze. Ale tym się jeszcze nie zajmowałem.
Nie wiem czy będę z niego często korzystał, ale korzystna cena (40zł) nie pozostawiła mi za dużego wyboru:wink:
Współczynnik powiększenia x2,0 w połączeniu z Ricohem GX100 daje nam następujące dane (amatorskie badania):
- Ogniskowa 48mm; otwór przesłony: 2,5- 4,4
- Ogniskowa 144mm; otwór przesłony: 4,2- 15,0
- Ogniskowa 432mm*; otwór przesłony: 4,4- 15,8
* nie jestem do końca pewny tych moich wyliczeń dt. maksymalnej ogniskowej z założonym telekonwerterem i z maksymalnym zbliżeniem. Jeżeli Ricoh bez konwertera ma przedział 24- 72mm (dla 35mm) to po zastosowaniu konwertera x2 będzie miał następujące: 48- 144 (oryginał od Ricoha TC-1 ma 45- 135mm), ale to bez zoomu optycznego, który wynosi x3 czyli 144x3 wychodzi mi 432mm! Czy to jest możliwe?
Poniżej podaję fotki zrobione bez tego konwertera i z zastosowanim Ektanara 2,0x. Fotki robiłem w preselekcji przesłony. Światło jak widać. Foty tylko pomniejszyłem i wyostrzyłem. W przypadku ostatniego zdjęcia, przy największym powiększeniu (+zoom optyczny) maksymalna wielkość fotki wyszła na 640x480.
- Ricoh GX100+ Kodak Ektanar 2x. Pasuje nasadka/tulipan z kompletu HA-2
[/
- Sam konwerter Kodak Ektanar x2 (gwint 43mm). Fotka poprzedniego właściciela.
- Bez telekonwertera 24mm
- Bez telekonwertera 72mm
- Z telekonwerterem 48mm
- Z telekonwerterem 144mm
- Z telekonwerterem (zoomx3) 432mm
Zbroisz się ;) Ładnie to tak sąsiadów podglądać ?
Ostatni streeterski set znakomity. Foty takie jak najbardziej lubię.
Dzięki za wizytę i opinie!
Radlakos- ja nie chcę mówić kto się bardziej zbroi i siedzi nawet w Pentagonie ;-)
A nowa przystawka do Rikiego bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, bo zapomniałem o 3x zoomie , który jeszcze sprzęt posiada. Szkoda, że jej nie miałem wcześniej, bo bym trochę szkodnikom porobił zdjęcia w Parku Szczytnickim, sporo tych wiewiórek było.
Temat już był, jednak teraz trochę inaczej.
289. per alimenti #2
Twoje zabawy z optyką ciekawe ale dobrze, że sie skończyły i efekty dały owoce. 288- strzeliste podkreślone owalem mostu i widziane w taki sposób, no gratki. 289- jest w zdjęciu to co bardzo lubię. Zatrzymałeś ciekawy moment w którym spojrzenia budują scenariusz i już się można rozwodzić co które ma na myśli.
290- moim zdaniem to bardzo mocne zdjęcie. Można je interpretować na wiele sposobów ale te zamkniete na ludzkie nieszczęście drzwi dają wiele do myślenia. Prośba, nie przesadzaj z tym wypoczynkiem bo bedzie to dokuczliwe.
A ja mam nadzieję, że swój bogaty arsenał weźmiesz na urlop :D
Miłego wypoczynku!
Dzięksy za wizyty. Po urlopie człek trochę zdezorganizowany, szczególnie po przekroczeniu kilku stref czasowych, kto doświadczył ten wie. Podaję kilka pierwszych, obrobionych fotek. Ostatnia fotka, coś a la udane wyjście po gościnnej wizycie u Al Capone
ps. Rafał nie przesadzaj z tą absencją;-)
291.
292.
293.
Najfajniejsze pierwsze z serii.
Ostatnie bardziej "albumowe" (zapewne portet autora wątku) ale z humorem :)
291 - czapki z głów.
I owacje na stojąco!!!!
... to teraz musi być BIIISSSS!
Zdjęcia w stylu 291, sprawiają, że chcę chwytać za aparat i ruszać w miasto. Świetne jest , kompozycja, dynamika - szacun na dzielni ; ). Od dawna marzy mi się ogólnie pojęte ulicznictwo w takim miejscu.
Fajnie widzieć Cię z powrotem, mam nadzieję, że naładowałeś baterie swojego organizmu ; )
myślę, że KAZ trzyma niejednego asa w rękawie
brawo Kaz... wszystkie 291,2,3 to rewela....
<brawo>
291 - wymiata! :D
Pozostałe też niczego sobie - przyzwoite pocztówki.
291 jest super :) świetnie złapany moment
Dziękuję za odwiedziny i cieszę się, że się podoba. Poniżej podaję trochę barwy, charakterystycznej dla tego regionu. Mimo zaplanowanej odgórnie biedy, ludzie otwarci, bezpośredni- trochę podobni do nas, dosłownie i w przenośni ;-)
294.
295.
296.
297.
ps. a teraz zabieram się do oglądania Waszych fotek, zaległości trochę mam:wink:
ładne reportażówki, zwłaszcza ostatnia (297)
Eh... zazdrosć mnie zżera gdy oglądam kolejne kubańskie migawki... Najpierw Wanilia, teraz Ty... :roll:
291 jest to miodzio warto było czekać. Świetny kadr. 293 bardzo wesołe i stanowi miłą pamiatkę. W ulicznych twarzach zdecydowanie wyróżniają sie kadr 294 i 297.
Ostatnia seria świetna :cool::grin:
294 dla mnie najlepszejsze, super ostatnia cała seria
Oj ładnie!
297 super ale 294 też nie gorsze :)
294 - to dowód - jak palenie wpływa na cerę! Świetne foto!
Nic tylko pozazdrościć bywania w takich miejscach.
Gratulacje i pozdrówka.
291 - rewelacjaaa!
294 bardzo w moim guście! takie?.....kolorowe :grin:
Dopiero teraz tu zajrzałam, gratuluję wycieczki!!!:wink:
Kuba jest bajeczna!!!!!
wróciłabym tam z aparatem na dłużej
Twoje zdjecia są świetne, ja nie mam odwagi cywilnej by robić zdjecia streetowe, a jak już się przełamię to ostrość schrzanię albo co innego.
Pozdrawiam :grin:
Dzięki raz jeszcze.
Czułbym się nieswojo, jakbym miał podchodzić do ludzi siedzących sobie koło domu i robił im z bliska lustrzanką po oczach. To nie w moim stylu. Staram się uszanować ich godność- jakkolwiek by to nie zabrzmiało. Są ludzie, którzy celowo ustawiają się pod fotki, można i z bliska i coś im odpalić, to jest OK. A można i nie zrobić fotki i pomóc w jakikolwiek sposób. Ricosiem z reguły robiłem swoje pstryki, a żonie kupiłem lustro, dla spokojności, aby mieć trochę swobody ;-) Jej strzałem jest ten gigant u dołu. Naśladowców Fidela nie zaznasz na Kubie, ale za to Che Gevarów na pęczki- ja zaś na to : "Cuba -si, Che- no!"
Wanilia- no bez przesadyzmu proszę;-)
298.
299.
300.
301.
Kaz, mam nadzieję, że żonie Olka kupiłeś. Niech się zarejestruje na forum, fajoskie zdjecie!
Patrząc na zdjęcia z Kuby nie potrafię obiektywnie oceniać. To jedno z moich marzeń. Obok Chile, Peru, Brazylii, Argentyny... Eh... :roll:
Fajne :)
Gostek jest świetny, uszanowanie dla małżonki :)
Kazek, też kiedyś skoczę na Kubę. Marzy mi się to od dawna. Fotki miodzik - czekam na kolejne, bo pewnie zrobiłeś ich sporo. Cieszę się na nie, bo z pewnością skupiłeś się na ludziach. 299 - debeściackie.
Oczywiście ,że Olka, jakby inaczej...
Spora część naszej grupy zdecydowała się na ten kraj, dlatego żeby jeszcze zobaczyć komunę na Kubie. To co się tam teraz dzieje to było takie moje deja vu. Sam kiedyś z chłopakami biegałem pod hotel Monopol, aby coś wyprosić od turystów. Byli oni dla mnie z innego świata. Polacy jak nikt z naszego regionu zrozumie dzisiejszeją Kubę, to schyłek komuny, l. 80. w sklepach pustki, towary na kartki. Natomiast w ichnich pewexach, za bony towarowe (CUC) z towarem bez problemów. 1 CUC ustawiono ca. 1 EUR, więc ceny dla turystów jak w Polsce, a czasami nawet drożej. Każdy kombinuje na boku jak może (mogę coś o tym powiedzieć), mając zagwarantowanych równowartość 15 EUR (każdy tyle zarabia). Nic dziwnego, że praca w turystyce jest już marzeniem małych dzieci. Wszystko to w teoretycznie bogatym kraju (turystyka, salsa, cygara, rum, miliardy dolarów u rodaków w USA itp. itd.). Patrząc na fotki ulic, miast wykonanych przed rewolucją na Kubie i porównując to z dzisiejszym ich stanem, żal gardło ściska, jak można doprowadzić do tego. I na koniec, Kubę czekają duże zmiany, wszyscy czekają niestety na śmierć Fidela (lub oficjalne podanie o tym). Co się z nim dzieje, nikt nic nie wie. Największym świetem na Kubie jest Święto Rewolucji - 1 stycznia. Zobaczymy czy Fidel się pojawi czy też nie (rok temu go nie było). Będe kibicował Kubańczykom i życzę Im wszystkiego dobrego- bo na to naprawdę zasługują... .
Żona mówi, że może kiedyś, a póki co będę wstawiał jej fotki, także ;-)
Dyskutowałam zawzięcie z taksówkarzem (miał na imię Czino:)) i twierdził, że nie wiedzą co z Fidelem, i możliwe jest też że już umarł ,ale trzymają to w tajemnicy.
Tak czy siak bał się , ze zobaczą go rozmawiającego z nami i po wyjściu z taksówki (miał na nas czekać) zaproponowałam mu zimny napój, a on odmówił twierdząc, że może mieć nieprzyjemności jak go zobaczą bratającego się z nami. I pił,ale stojąc gdzieś nieopodal.
300 fajne
Wanilia- też słyszałem o tych obawach Kubańczyków przed zbytnim spouchwalaniem się z obcokrajowcami! To świadczy tylko o tym, iż to jest cały czas państwo totalitarne. Fidela na Święcie Rewolucji nie było już drugi rok z rzędu. Raul, nie mający takiej charyzmy jak Fidel, stwierdził ostatnio, że 2+2 zawsze równa się 4, a nigdy 5. Więc dochodzi już do świadomości panującej od 50. lat czerwonej monarchii dziedzicznej Castro, absurdalność ich ekonomiki. Przeglądając te kolorowe fotki z biur podróży i materiałów reklamowych, warto spojrzeć na Kubę z innego punktu widzenia:
http://www.therealcuba.com/index.htm
Szczególnie polecam porównanie danych statystycznych m.in. ONZ dt. Kuby i Ameryki Łacińskiej z l. 50. i danych z ostatnich lat, niechętnie udostępnianych przez Hawanę. Tekst- Socio-Economic Conditions in Pre-Castro Cuba
Agapiet, Rafał - zawsze życzę spełnienia marzeń, więc najważniejsze mieć marzenia, bo inaczej nie mogą być zrealizowane;-)
Jako przerywnik trochę szarości.
302.
Fajny przerywnik.
Również bardzo zazdrosze Ci wizyty na Kubie.
PS
Chyba tylko tam można obejrzec tak stare samochody będące ciągle w użyciu i w niezłym stanie.
W Stanach czy Europie niektóre osiagnęłyby pewnie niezłe ceny wśród kolekcjonerów.