epicure,
Ech nie wysylaj, ja nie wysylam, szkoda oddac na miesiac...
kuniowa kontra...wiesz gdzie robione:)
i koncertoweczka z babskiego grania...
oraz men at work...
pozdrowionka
Wersja do druku
epicure,
Ech nie wysylaj, ja nie wysylam, szkoda oddac na miesiac...
kuniowa kontra...wiesz gdzie robione:)
i koncertoweczka z babskiego grania...
oraz men at work...
pozdrowionka
Rzucewo :)
A moglibyście zamieścić trochę zdjęć nocnych na przyklad robionych na ulicach miast?
Janeczek zdjęcia z koncertu rewelka. Potrafisz wycisnąć z aparatu wiele. Gratuluję
Twoja dzialka epicure, ja w nocy spie:)
pozdrowionka
PS
Jeszcze pare szczalow...
jpg dynamika i tonalnosc
i znow chmurki..
a nad morzem standardowo trafilem na pare mloda, ktorzy dali sobie pstryknac foteczke...
Już kiedyś wstawiałem, ale wrzucę jeszcze raz:
Załącznik 67563Załącznik 67564Załącznik 67565Załącznik 67566Załącznik 67567Załącznik 67568Załącznik 67569Załącznik 67570Załącznik 67571Załącznik 67572Załącznik 67573Załącznik 67574Załącznik 67575Załącznik 67576Załącznik 67577
Jest tego więcej, ale nie chce mi się szukać.
Wielkie dzieki, fajnie to wygląda:grin:
Ciekawe czy naprawdę za tyle poszedł ? http://allegro.pl/fujifilm-x10-ideal...517528819.html
U mnie w Media są za 1800 (+coś tam), więc i te 1495 za 8 miesięczny aparat to dużo.
Mi sie udało sprzedać za 1.700 + wysyłka.A kupiony był pod koniec listopada 2011 r.
Powinieneś się zatem cieszyć z dobrej ceny (:
Ej Panowie ale to znaczy, ze aparacik cieszy sie wzieciem i cos w tym musi byc.
Cena spadla do akceptowalnego poziomu i mysle, ze teraz bedzie sie trzymac na pulapie 1800zl za nojke +- pare zl.
dao,
skad taki rozrzut miedzy MM, u mnie jest po 2,4k, ciekawe
pozdrowionka
Ale jak kupuje ktoś dziś nowy to też jazda na wymianę matrycy?
Jeżeli nie chce mieć orbów to oczywiśxcie tak - około 1 miesiąc czekania na powrót. To nie sa ciepłe bułeczki ,że się skończyły i upiekli świeże. Daje sobie głowę uciąć, że na całym świecie wszystkie nowe X10 sa ze stara matrycą. Przecież nie wycofywali ich z hurtowni i ze sklepów. Nie każdy się upomni o wymianę matrycy. Przeciez wielu kupiło i robi zdjęcia i nawet nie wie ,że może wystapić blooming.
ostatnio trochę się pobawiłem tym sprzetem w pracy i orbów nie było, a starałem się ze wszystkich sił .
w sklepie w którym pracój zainteresowanie jest tym sprzetem ale , głównie obcokrajowców.
pozdrawiam Krzysztof
Jasand,
jestes w mylnym bledzie:) jakis gosc z Niemcowa nadawal na necie, ze orbow nie ma, kupil nowa datowana na maj 2012 i podawal nr seryjny ale my niestety zyjemy w Polandii....
pozdrowionka
Ba!
Na szczescie nie mam jeszcze pomrocznosci jasnej... chyba?:)
pozdrowionka
To w takim razie jak je wywołać ?
W jasny słoneczny dzień około 10-11 zrób zdjecia zaparkowanych samochodów. Ja tak na oko robiłem w kierunku południowego wschodu. Mój blok stoi prawie dokładnie Północ - południe , a samochody zaparkowane pół na chodniku , a pół na jezdni przodem na zachód , tyłem na wschód .
Duze CI kule wyszly, staralem sie ale mialem doslownie delikatne i trzeba bylo kropa ogladac zeby sie kapnac
pozdrowionka
Dzieki za info . Czyli na zwykłym pstrykaniu mogą , ale nie muszą wyjść orby.
pozdrawiam Krzysztof
Ten aparat to wynagradza.
Bede uparty, nie wysylam, za bardzo go lubie, na razie nie odnajduje sytuacji kiedy mi to przeszkadza.
tymczasem...
pozdrowionka
No to musisz sobie jakoś z tym poradzić ;) Jak pokazują przykłady, aparat nadaje się nie tylko do wysyłki do serwisu. I bez tego można nim robić zdjęcia. Do serwisu możesz go wysłać, jeśli będzie Ci się chciało i uznasz, że nie możesz już znieść tych orbów, których być może nawet nie zobaczysz. Możesz też go w ogóle nie kupić i po problemie :)
Witam !
Bardzo dziwna logika.... Przypominajaca nieco kutowe filmy Barei.
1.W sklepie sprzedaja trefne aparaty i nikt nie przejmuje sie, ze
klient ma oferowany sprzet z wada produkcyjna.
Sklep nie dokonuje selekcji i zwrotow oferowanego towaru do producenta.
Fuji jak i sklepy siedza cicho... i licza na to, ze klient wyda kase i da zarobic jednemu i drugiemu i moze
nie zauwazy problemu i jakos to bedzie ;)
2. Klient kupuje aparat z ewidentna wada matrycy za niecale 2000 zl.
3. Po zakupie odsyla aparat do naprawy i nie ma kasy ani aparatu (czeka miesiac albo dluzej) i jeszcze
nie ma pewnosci czy naprawiajac jedno nie uszkodza, ewentualnie zabrudza czegos innego.
Nie wiadomo, czy nie pojawia sie jakies dodatkowe usterki bo kazde grzebanie i poprawianie
zwieksza prawdopodobienstwo ich wystapienia nawet po jakims czasie uzytkowania.
4. Po tych wszystkich ceregielach... klient jest zadowolony bo "aparat mu to wynagradza" ale caly czas ma swiadomosc
ze sprzet byl rozkrecany i grzebany a firma nie zaplacila zadnego odszkodowania
za miesiac bez... focenia sprzetem za ktory zaplacilo sie niecale 2000 zl
Pozdrawiam
LOL. Wysyłałeś coś kiedyś do jakiegokolwiek serwisu? Dostałeś za to jakieś "odszkodowanie"? A skąd wiesz, że nie dają aparatu zastępczego na prośbę klienta na czas naprawy?
Jeszcze bym rozumiał narzekania ze strony użytkowników. Ale pojękiwań ze strony jedynie obserwatorów niezainteresowanych nawet zakupem to już za bardzo nie pojmuję.
Darku i persie,
Kupujesz K5 i dostajesz koraliki, niedzialajace krzyzaki, nieodpowiadajace po pewnym czasie pokretla....
kupujesz d7000 i dostajesz wariujacy af, zasmarowana matryce i serwis sobie z tym nie radzi...
Kupujesz sigme i modlisz sie, zeby nie rozwalil ci sie dynks w torze obiektywu....
to nie tylko foto ale i rtv agd itd
przyklady mozna mnozyc, to sie nazywa wada fabryczna, nie cierpie tego jak cholera.
Niestety producenci wala w kija coraz bardziej, doszedlem do wniosku, ze nie warto kupowac nowych puszek, bo procz w/w baboli obrazkowo coraz bardziej odjezdzaja w zla strone obrazu, zas czy to powod by meczyc az sie rozsypia takie s3pro, sigmy sd i dp, czy sonego r1? Pewnie tak ale znow pojawia sie problem np z Sigma i Fuji, polski serwis, mozna wysylac do Niemiec, pewnie! mam tego swiadomosc ale psuje mi to smak i radosc uzywania tych aparatow.
Dlaczego wybralem X10? Lubie testowac rozne wynalazki, a tem daje mi wyjatkowo wiele radosci, takie polaczenie s3pro z sigma w kieszonkowym formacie i tych plusow jest duzo, duzo wiecej niz minusow.
Pewnie, mozna siedziec, czytac testy i modlic sie o wymarzony aparat bez wad, mysle, ze sie nie doczekamy.
pozdrowionka
Ciekawy jestem czy w przypadku X10 dałoby się uzyskać rabat w MM właśnie ze względu na wadę i konieczność pozbycia się aparatu tuż po zakupie ;)
dao,
Nie wiem jak pracownicy ale kiedys udalo mi sie z menago 50zl utargowac na towarze ok 2k, wiec zadna kasa ale widac, ze mozna.
Co innego w pobliskim Auchan, tam czasem zamawiaja jakies rozsadne aparaty i oni sa duzo elastyczniejsi:)
pozdrowionka
PS
Janie,
przeciez w zakonie niewiele drozej wyjdzie niz k5 w sklepie, bez przesady....
Moze przywazelinie ale zdecydowanie wybralbym OMG!
Te nowe k5 z 4 na przedzie nie maja juz koralikow, za to czesto sie zdarza brak reakcji na ktorys z przyciskow krzyzaka, rozwalajace sie pokretla i blokowanie sie przelacznika wlaczania aparatu/podgladu GO
Jak pokazują przykłady Janeczek jak weźmie aparat do ręki to zawsze takie foty wychodzą że szczena opada. Jak on to robi? nie mam pojęcia. Przypuszczam że ma jakiś super wypasiony sprzęt FuFu a może nawet leice a potem podmienia exify bo to jest niemożliwe żeby z kompakta takie kolory, taki rysunek i w ogóle żeby to tak wychodziło.
W m4/3 było to samo - jak Janeczek do wątku w zabawe z m4/3 fotkę walnął to zawsze wyglądała jakby ze sprzetu z 10 razy droższego...
To musi być jakieś oszustwo, albo czary, albo już sam nie wiem co, i chyba mojego pena zaniosę na gwarancję (choć już dawno minęła) bo mi z niego nigdy takie fotki nie wyszły.
---------- Post dodany o 10:25 ---------- Poprzedni post był o 10:21 ----------
o cenie w zakonie mogę zapomnieć, reszta na PW bo chyba nie wszystko można na otwartym kanale nadawać :)
Witam !
Opisalem ogolnie proces sprzedazy -> kupna przez uzytkownika aparatu Fuji X10 oraz fakt,
ze placac niecale 2000 zl za aparat ma sie niepelnowartosciowy towar.
Niestety nie jest to mile dla klienta ktory kupil sprzet i dostrzegl wady w obrazie.
Mozesz mi wytlumaczyc co to ma wspolnego z Twoimi uwagami dotyczacych obserwatorow, ktorzy nie sa zainteresowani zakupem ?
Czy prawo wypowiadania sie na temat wyprodukowanego bubla ma tylko jego uzytkownik ?
Czy mam pisac, ze TEN APARAT JEST WART TEGO i zamiatac pod dywan niewygodne fakty ?
Chodzi mi glownie o uczciwosc producentow i sprzedawcow ktorzy korzystuja z niewiedzy i naiwnosci klienta
i oferuja produkty z ukrytymi wadami.
Tak samo wazne jest aby na grupach dyskusyjnych nie wstawiac... pseudo marketingowych haselek z ktorych w praktyce
niewiele dobrego wynika dla klienta, ktory kupi... x10 a pozniej bedzie sie z tym bujal po serwisach.
Pozdrawiam
---------- Post dodany o 12:23 ---------- Poprzedni post był o 12:16 ----------
Witam !
W MM masz konkretne procedury....
Kupujesz sprzet... Jak za pozno zauwazysz ze jest cos nie tak... musisz oddac do reklamacji i czekac... na naprawe.
Nie masz co liczyc na jakiekolwiek odszkodowanie bo nie udowodnisz im, ze sprzedawali swiadomie wadliwy towar.
Raz mialem przypadek, ze w MM mieli ostatni aparat z wystawy i mial ryski i paluchy na obiektywie
to mi zapropnowali znizke 50 zl ale im podziekowalem...
Mam kumpla w MM i powiem Ci tak...
Im bardzo wygodnie udawac ze nic nie wiedza gdy tak naprawde wiedza duzo a caly proces sprzedawania opiera sie na
naciaganiu naiwnych klientow i przedstawiania im wszystkiego tak jak chca to widziec i slyszec ;)
Pozdrawiam
Dla mnie (i nie tylko) jest to jak najbardziej pełnowartościowy aparat, bo wada nie występuje przy kombinacji ustawień, z jakich zawsze korzystam. I co? Jeśli użytkownikowi zacznie ta wada dokuczać, to se wyśle aparat do serwisu. W zamian za 4 tygodnie oczekiwania będzie miał kieszonkowy aparat możliwościami bijący nawet mikrusy z kitem, a DRem przynajmniej dorównujący najlepszym matrycom Sony w lustrzankach. A jeśli klient się na to nie godzi, to niech nie kupuje.
Jest na rynku wiele produktów, które nie są obarczone żadną wadą techniczną, a mimo to uznaję je za niepełnowartościowe. X10, pomimo wady, jest dla mnie wart więcej, niż Panas GF2, którego używałem wcześniej.
A skąd wiesz? Mi to na przykład zwisa. Wady w obrazie to rzecz normalna, niestety. Zapewne też dostrzegłeś banding w cieniach w 5DII. Miło było? Może i nie, ale co to ma za znaczenie?
Ja Ci nie odbieram tego prawa. Jak dla mnie to możesz nawet wypowiadać się o bublach w konstrukcji stacji kosmicznej Alfa, mimo że nie dotyczą Cię one w najmniejszym stopniu. Ale ja też sobie rezerwuję prawo do krytyki takiej postawy.
Nie wiem, co masz pisać. I nie widzę sprawy, którą należałoby zamiatać pod dywan. Wszystkie "niewygodne fakty" są znane: aparat ma wadę, którą serwis usuwa za darmo. Jeśli o niej wiesz, to albo ten aparat kupujesz i godzisz się na te 4 tygodnie rozłąki (lub masz gdzieś naprawę i korzystasz z aparatu tak, jak ja lub Janeczek), albo nie kupujesz, skoro jesteś niezadowolony z takiego rozwiązania. Co chciałbyś zrobić ponadto? Zrobić pikietę pod siedzibą Fuji, spalić kilka opon, a na koniec przypiąć się do drzewa?
Do Canona już pisałeś w tej sprawie?
A gdzie te hasełka? Może zacytujesz?