I co by tu powiedzieć ...
Jednak portrety "tubylców" misię najbardziej.
Pozdrawiam.
Wersja do druku
I co by tu powiedzieć ...
Jednak portrety "tubylców" misię najbardziej.
Pozdrawiam.
Nie będę ukrywał, że mam opory publikując poniższe zdjęcia, uznałem jednak, że stanowią bardzo ważną część wielowiekowej tradycji
Manakamany - świętego miejsca hindusów. Ołtarz gdzie dokonywana jest ofiara z krwi kozła lub koguta. Martwe zwierzę zabierane jest przez ofiarodawców do domu.
Załącznik 144995
Załącznik 144997
Załącznik 144996
Załącznik 144994
Załącznik 144998
Czyli chodzi tylko o sam fakt zabicia tam na miejscu? Czy na miejscu kaźni kadzidełka dają radę z zabiciem zapachów?
Przypomnialo sie....jak na boisku bili swienie,ciele...
Na drugim to była chyba jakaś kura...:mrgreen: , co kraj to obyczaj. Wygląda to z lekka masakrycznie, osobiście kilka świniobić obserwowałem i to takich gospodarskich, za czasów późnej komuny, to też była rzeźnia, choć krew się zbierało do dalszej przeróbki :)
Chodzi o zabicie i upuszczenie tryskającej krwi z przeciętej aorty do otworu znajdującego się w centralnym miejscu przed ołtarzem. Zdjęcia które ten moment pokazują są dosyć drastyczne, więc nie wiem czy pokazywać. W miejscu kaźni kadzidełka są bezradne, unosi się przykry mdławy zapach.
No cóż, co kraj to obyczaj - że się powtórzę. Kali była krwawą boginią :roll:
Ale jatka :shock:, zdjęcia mogą być, dobrze tylko, że tego zapachu do wątku no można wrzucić :roll:
Koniec z krwawą jatką :grin: Kilka widoczków z drogi.
Załącznik 145053
Załącznik 145054
Załącznik 145051
Załącznik 145056
Załącznik 145052
Załącznik 145058
Załącznik 145055
Załącznik 145057
to mnie teraz przewiozłeś po klimatach zarąbistych :) słonie i słoniątka piękne, gawial i krokodyl robią wrażenie (uwielbiam duże gady) nosorożec wymiata. tereny przedstawione na zdjęciach też mi się podobają. z lekka mnie poruszyło oglądając tego chyba jeszcze ruszającego się kozła bez głowy ale co kraj to obyczaj. widoczki z drogi świetne zwłaszcza pola uprawne i z rzeczką w kadrze :) pozdr