Wstęp trochę przydługi, ale nieźle się zapowiada,,,
Wersja do druku
Wstęp trochę przydługi, ale nieźle się zapowiada,,,
GG74 Byliśmy w strzelnicy, całe szczęście, że w wirtualnej, płukaliśmy złoto, byliśmy w kinie ileśtamDe i kinie sferycznym. Było kilka różnych pokazów i animacji. Pogrzebię nieco w tych zdjęciach to dorzucę. Śmieszne było to, że kilku animatorów robiło wszystko. Dosłownie. Np. Jeden nas zaprowadził do kina, reszta pobiegła przebrać się do animacji, po animacji szliśmy do strzelnicy znowu z jednym/ą reszta szykowała się dalej. I tak cały dzień, do wieczora z przerwami 15-20 minut na rozgrzewkę w barze. A że zimno było jak diabli, to przed obiadem byliśmy już wszyscy nawaleni w trzy d....py. Gdybyśmy nie dali takiego ognia to i pewnie miałbym mniej zdjęć ale lepszych jakościowo. A tak... ciesze się, ze pucha cała i zdrowa przetrwała...
Wracamy jednak do historyjki:
W miasteczku, po wytarganiu siłą sejfu z banku, bandziorzy zastanawiali się jak go rozłupać.
Załącznik 139836
GG75 Kombinowali jak konie pod górę. W końcu wymyślili, że rozwalą go dynamitem. Bardzo oryginalne, nieprawdaż? Odpalili lont...
Załącznik 139837
GG76 I łup! Pierdykło jak niewiemco. :-)
Załącznik 139838
GG77 Na to wszytko wpadł szeryf. Bang! Bang! Banda rozpierzchła się.
Załącznik 139839
GG78 Jednego jednak złapał. Bez litości związał go i pociągnął za koniem. Fajnie takie coś na żywo zobaczyć.
Załącznik 139835
GG79 W powyższej historyjce są luki i błędy logiczne bo chciałem oddać nasz stan ;-) Oglądając takie rzeczy dotrwaliśmy do wieczora. Po kolacji był pokaz ujarzmiania ognia. Niestety, nawet ze statywu skopałem prawie wszystkie zdjęcia bo statyw nie jest wstanie utrzymać aparatu oraz trzymającego się jak tonący deski pstrykacza :-) Pokaz dała ekipa która występowała w Mam Talent ale jak się zwali to nie pamiętam. Mam prawo? Co? ;-)
Załącznik 139840
hm... sepia do westernu mi nie pasuje strzelałbym w mocno odjęte nasycenie ale jednak w kolorze ; ) wchodziłeś w kluczowych momentach (wybuchy,strzelanina,tortury(?) itd) i w sumie wszystko gra tyle że czuć że to inscenizacja (poza 77) - może dlatego że wszystko "pstrykane z jednego poziomu. Najbardziej atrakcyjne 78 - fajnie że ciągany ma ogromny kapelusz - komicznie to wygląda.
Tak glee, na codzień robią to kilka razy i nie wydaje mi się by mieli wielkie doświadczenie aktorskie. Drugą stroną jest też to, że nie do końca świadomie klepałem foty. Nie chciałem też przechodzić w inne miejsca bo mogłem wejść w szkodę.
Co do obróbki, to jeśli możesz i chcesz to pokaż jakbyś to widział. Wrzucić coś w kolorze? Próbowałem zwykłego b&w, dodawałem ziarno, etc i średnio mi się podobało.
Dzięki za odwiedziny.
---------- Post dodany o 23:22 ---------- Poprzedni post był o 23:21 ----------
Nadrabiam słowem pisanym ;-)
A dla czego uważasz, że nie pasuje? Ja uważam, że i owszem pasuje bo wiele fot z tamtych czasów ma taki sepowato czarno biały klimat. Mnie kolorystyka pasuje tylko uważam, że zdjęcia są za bardzo ulizane (gładkie) i przydałoby się trochę jakieś szorstkości typu jak nieogolona morda cowboya przy szklance Wiskacza :)
No i fajnie, aż mnie zazdrość zżera :mrgreen:
Grzesiu do kompletu brakuje jeszcze czerwonoskorych... :-)
Bodzip, nie ma czego zazdrościć, trzeba było whisky pić, przeważało towarzystwo damskie, wypadały co najmniej dwie squaw na jednego kałboja... mówię ci męczarnia i te męczące tańce. Nawet żaden z kumpli nie odprowadził mnie do pokoju bo baby nas holowały... męczarnia...
No chyba, że miałeś na myśli sceny do fotografowania, to w tedy tak... ;-)
---------- Post dodany o 09:33 ---------- Poprzedni post był o 09:32 ----------
Właśnie nie było. Ani jednego. Sami meksykanie... Ale za to w niedzielę rano pełno było bladych twarzy ;-)
---------- Post dodany o 09:34 ---------- Poprzedni post był o 09:33 ----------
Nie? tfu... nigdy więcej. Do końca stycznia 2015 tego nie tknę... ;-)
Dzięki Panowie za odwiedziny.