-
Alnico - szkoda, szkoda. Tyle zasług Kodak ma na swoim koncie.... Ale nie idzie w zapomnienie:).
Bodzip - kto wie.... W lodówce trzymam płyty szklane 9x12. Maja ok 90 lat. Opakowanie fabryczne ! Stan magazynowy. Nawet nie wiem ile tych płytek jest w opakowaniu. Czy otworzę ten pakiecik kiedyś ?
Dzuiko - Horizonta nie posiadam ale czytałem o nim. Bardzo ciekawy model. To fakt.
Dzięki, że zajrzeliście tutaj :).
-
Swietny watek, mozna podziwiac cuda.
-
Dzięki:).
Zachęcam wszystkich, którzy mają w swoich szufladach, piwnicach, na strychach czy na półkach starocie fotograficzne do ich ujawnienia :).
-
Coś by się tam znalazło na półce, ale gdzie im tam do Twoich :oops:
-
Nie bądź taki skromny;). Półkę Twoją widziałem. Wstawiaj. A powiedz jak Twoja Beltica 2. Żyje ? Co pod Halą Targową ? Dawno tam nie byłem. Ostatnio jakieś 4 miechy temu ale cienko było :).
-
Beltica żyje, ma się dobrze na zasłużonej emeryturce. Czasem ją odkurzę, rozruszam leciwe stawy i zabiorę na spacerek ;)
Odnośnie Hali, to kiszka jest już od dłuższego czasu i obawiam się, że tak pozostanie. Odkryli to miejsce (jak poprzednio plac Nowy) turysci z niemiec i włoch a co za tym idzie ceny powędrowały w górę do chorych kwot.
-
1 załącznik(ów)
Zima się zrobiła za oknem, a że nie lubię zimy, to zacząłem zabawy w domciu cieplutkim ;) Od czasu do czasu powrzucam coś tutaj z majej skromnej kolekcji.
Załącznik 136934
Komaflex-S jest to japoński aparat 4 × 4 SLR na kliszę VP127. Produkowany przez Kowa od 1960 roku, tylko na eksport.
Plotka głosi, że pierwotna nazwa brzmiała Kowaflex, jednak, gdy firma chciała zarejestrować znak towarowy Kowaflex w stanach, w wyniku pomyłki czy błędnej interpretacji orginalnej nazwy została przyznana nazwa Komaflex.
-
Ale fajna maszyna ten Komaflex-S, ręce się wyciągają żeby dotknąć, a serce się rwie żeby popróbować. A i fota ni czego sobie :)
-
Dzięki ;). Może kiedyś poszukam jakiegoś filmu do niego albo dotnę z 6x6. Sprawny jest i jako jedyny którym nie robiłem zdjęć.
-