Odp: Moja przygoda z morzem...
Cytat:
Zamieszczone przez
Lolita
Lizus :-P
:-) :-) :-)
11 załącznik(ów)
Odp: Moja przygoda z morzem...
Koniec sierpnia 2009 ladujemy o 0800 na lotnisku w Sandefjord, odbieramy bagze i jedziemy wpierw autobusem a pozniej pociagiem. Jacht juz czekal na nas, pogoda jak kto w Norwegii deszczowa..:-) Prognozy pogodowe, sila wiatru 6-7B z kieunku SW czyli pod wiatr nim wyjdziemy z Sandefjordu a odcinek jaki mamy pokonac dlugi, zajmie nam ponad 5 godzin na silniku. Czym blizej wyjscia na otwarte morze tym sila wiatru wzrasta. Norweg, ktory szedl rowno z nami zawrocil a my dalej przesuwalismy sie bardzo powoli z predkoscia 2 knotow/h juz przy samym wyjsciu na otwarte morze. Wiatr stawial opor a pod wiatr na zaglach to tylko halsowka i droga dluzsza. Jednak pokonalismy newralgiczny odcinek, postawilismy foka, odpadlismy do baksztagu i plynelismy siedem kontow do Oslofjordu. Nocny przelot i rano o godzinie 0700 stoimy w Oslo. Pierwszy dzien plyniecia to prawdziwa walka z zywiolem i oczywiscie pelna kontrola nad tym co sie dzieje. Cdn...
Odp: Moja przygoda z morzem...
Piękny jacht
a na 7-ym to śmiech przez łzy :)
Odp: Moja przygoda z morzem...
Cytat:
Zamieszczone przez
Lolita
Ja tak zrobiłam w Chorwacji, tylko zmiast deski roztrzaskałam nowiutkiego Metz`a 58 :???: No i niech ktoś powie, że nie jestem zdolna ;)
LOLA !!! właśnie oplułem lapka krupnikiem !!!! :-)
---------- Post dodany o 16:04 ---------- Poprzedni post był o 15:56 ----------
panie kapitanie....z Tobą na koniec świata popłynę....nawet do luku Davy'ego Jones'a :-D
Odp: Moja przygoda z morzem...
Cytat:
Zamieszczone przez
tropic
LOLA !!! właśnie oplułem lapka krupnikiem !!!! :-)
No i dobsz! Tylko ja będę pluła?
P.S. Bodzio miał wpaść mi wyczyścić....
Odp: Moja przygoda z morzem...
Cytat:
Zamieszczone przez
Lolita
No i dobsz! Tylko ja będę pluła?
P.S. Bodzio miał wpaść mi wyczyścić....
A wysmaruję Ci (Cię) olejem skalnym :-P :mrgreen:
1 załącznik(ów)
Odp: Moja przygoda z morzem...
Tropic w w przyszlym roku Bornholm :-)
Bodzip prezentuje sie fajnie Cetus, w tym roku ten sam typ tylko s/y Gaudeamus
Odp: Moja przygoda z morzem...
Cytat:
Zamieszczone przez
Bodzip
A wysmaruję Ci (Cię) olejem skalnym :-P :mrgreen:
Masz u mnie łyskacza z Biedrony :twisted:
Adaś, sorry za OT ;)
Odp: Moja przygoda z morzem...
Adam, ech co nie popatrzę to taki powiew wolności. :) W podróży poślubnej się dałam namówić na rejs kutrem. Bałam się oczywiście, woda to dla mnie obcy żywioł... ale potem na pełnym morzu było bardzo fajnie. Dlatego lubię wpadać do tego wątku, tak sobie popatrzeć i poczytać o Twoich rejsach. :)
Odp: Moja przygoda z morzem...
Cytat:
Zamieszczone przez
Mysikrolik
Adam, ech co nie popatrzę to taki powiew wolności. :) W podróży poślubnej się dałam namówić na rejs kutrem. Bałam się oczywiście, woda to dla mnie obcy żywioł... ale potem na pełnym morzu było bardzo fajnie. Dlatego lubię wpadać do tego wątku, tak sobie popatrzeć i poczytać o Twoich rejsach. :)
Dziekuje bardzo za mile slowa :-)